Zbieramy się tutaj przy ołtarzu jako żywa cząstka Kościoła, Oblubienicy niepokalanego Baranka, którą Chrystus umiłował i wydał samego siebie za nią, aby ją uświęcić, którą złączył ze sobą węzłem nierozerwalnym i nieustannie ją żywi i pielęgnuje i którą oczyściwszy zechciał mieć złączoną ze sobą oraz poddaną wierności, którą wreszcie obdarzył na wieki dobrami niebiańskimi, abyśmy mogli pojąć Bożą i Chrystusową do nas miłość, przewyższającą wszelką wiedzę. Przez dobre uczestnictwo w Ofierze Ciała i Krwi Chrystusa pragniemy pogłębić naszą świadomość o nieskończonej miłości Boga, by odpowiedzieć na nią miłością z naszej strony.
PIERWSZE CZYTANIE – Iz 55, 1-3
Pokarm dla biednych
Czytanie z Księgi proroka Izajasza
Tak mówi Pan:
«Wszyscy spragnieni, przyjdźcie do wody,
przyjdźcie, choć nie macie pieniędzy!
Kupujcie i spożywajcie, dalejże,
kupujcie bez pieniędzy i bez płacenia za wino i mleko!
Czemu wydajecie pieniądze na to, co nie jest chlebem?
I waszą pracę – na to, co nie nasyci?
Słuchajcie Mnie, a jeść będziecie przysmaki
i dusza wasza zakosztuje tłustych potraw.
Nakłońcie uszu i przyjdźcie do Mnie,
posłuchajcie Mnie,
a dusza wasza żyć będzie.
Zawrę z wami wieczyste przymierze; niezawodne są łaski dla Dawida».
Oto słowo Boże.
PSALM RESPONSORYJNY
Refren: Otwierasz rękę, karmisz nas do syta.
Pan jest łagodny i miłosierny, *
nieskory do gniewu i bardzo łaskawy.
Pan jest dobry dla wszystkich, *
a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył.
Refren: Otwierasz rękę, karmisz nas do syta.
Oczy wszystkich zwracają się ku Tobie, *
a Ty ich karmisz we właściwym czasie.
Ty otwierasz swą rękę *
i karmisz do syta wszystko, co żyje.
Refren: Otwierasz rękę, karmisz nas do syta.
Pan jest sprawiedliwy na wszystkich swych drogach *
i łaskawy we wszystkich swoich dziełach.
Pan jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają, *
wszystkich wzywających Go szczerze.
Refren: Otwierasz rękę, karmisz nas do syta.
DRUGIE CZYTANIE – Rz 8, 35. 37-39
Żadne stworzenie nie odłączy nas od miłości Boga
Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian
Bracia:
Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej?
Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość,
niebezpieczeństwo czy miecz?
Ale we wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwo
dzięki Temu, który nas umiłował.
I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie,
ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe,
ani Moce, ani co jest wysoko, ani co głęboko,
ani jakiekolwiek inne stworzenie
nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga,
która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.
Oto słowo Boże.
Alleluja, alleluja, alleluja.
Nie samym chlebem żyje człowiek,
lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.
Alleluja, alleluja, alleluja.
EWANGELIA – Mt 14, 13-21
Cudowne rozmnożenie chleba
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Gdy Jezus usłyszał o śmierci Jana Chrzciciela,
oddalił się stamtąd łodzią na pustkowie, osobno.
Lecz tłumy zwiedziały się o tym i z miast poszły za Nim pieszo.
Gdy wysiadł, ujrzał wielki tłum.
Zlitował się nad nimi i uzdrowił ich chorych.
A gdy nastał wieczór, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli:
«Miejsce to jest pustkowiem i pora już późna.
Każ więc rozejść się tłumom:
niech idą do wsi i zakupią sobie żywności».
Lecz Jezus im odpowiedział:
«Nie potrzebują odchodzić; wy dajcie im jeść!»
Odpowiedzieli Mu:
«Nie mamy tu nic prócz pięciu chlebów i dwóch ryb».
On rzekł: «Przynieście Mi je tutaj».
Kazał tłumom usiąść na trawie,
następnie wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby,
spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo
i połamawszy chleby, dał je uczniom, uczniowie zaś tłumom.
Jedli wszyscy do syta,
a z tego, co pozostało, zebrano dwanaście pełnych koszy ułomków.
Tych zaś, którzy jedli, było około pięciu tysięcy mężczyzn,
nie licząc kobiet i dzieci.
Oto słowo Pańskie.
KOMENTARZ
Wszystkie sprawy doczesne i troska o nie są ujmowane niejednokrotnie w jednym słowie „chleb”. Stąd tyle wysiłku wiąże się właśnie z chlebem powszednim. Nie jest on obcy również kartom Objawienia, chociaż głosi ono przede wszystkim Królestwo Boże. Ewangelia opisuje dwukrotnie rozmnożenie chleba dokonane przez Chrystusa. W dniu dzisiejszym Mistrz mówi z naciskiem do Apostołów: „Wy dajcie im jeść”. Zrozumiałą jest to rzeczą, skoro się zważy, że człowiek jest istotą złożoną, posiadającą dwa rodzaje potrzeb: duchowe i materialne.
Z drugiej jednak strony nie można ani chwilę zapomnieć o tym, że zawsze pierwszeństwo należy przyznać sprawom dotyczącym bezpośrednio Królestwa Bożego. Owszem, istnieje wprost konieczność ustawicznego przypominania wszystkim wspomnianego pierwszeństwa. Staje się to tym bardziej konieczne, że człowiek jakby grawituje ku ziemi i trudno mu niejednokrotnie wznieść się ponad to, co tylko ziemskie.
Stąd zrozumiałe jest wołanie proroka Izajasza: „Czemu wydajecie pieniądze na to, co nie jest chlebem? Przyjdźcie do Mnie, a dusza wasza żyć będzie”.
Prawdą jest, że Chrystus dwukrotnie rozmnażał chleb na pustyni, ale wypada przypomnieć cały kontekst tych faktów. Najpierw zauważmy, że Jezus karmił te rzesze, które długi czas trwały przy Nim, słuchając pilnie Jego nauczania. Następnie – co zwłaszcza podkreśla św. Jan – rozmnożenie chleba na pustyni było przygotowaniem do zapowiedzi ustanowienia chleba eucharystycznego.
Miłość Chrystusowa jest tak bogatym w swojej treści tematem, że chociaż Apostoł Paweł często do niego powraca, to jednocześnie słusznie stwierdza, że nie da się go nigdy całkowicie zgłębić. Stąd zachęca do rozważania tej miłości na klęczkach, a więc do modlitewnego kontemplowania jej. Kto korzysta z tej zachęty Apostoła i wnika na ile to możliwe w miłość Chrystusa, zbiera potem wspaniałe tego owoce. Im bardziej poznajemy miłość Zbawiciela, tym więcej podejmujemy wysiłku, aby odpowiedzieć na nią miłością z naszej strony i to miłością na miarę tej, która nam została okazana. W szczytowym momencie dochodzi do tego, że jesteśmy gotowi podjąć wszystko, byle tylko nie być odłączonym od Tego, który nas umiłował aż do oddania swojego życia. Tak właśnie było w życiu św. Pawła: nawet śmierć męczeńska, którą musiał podjąć za wiarę, nie potrafiła go odłączyć od miłości Chrystusowej.
Pokarm dla ducha, ks. Edward Staniek
To nie byli nędzarze bez pieniędzy, to nie byli ludzie z marginesu. To byli słuchacze, którzy tak wysoko cenili słowo Jezusa, że zapomnieli o jedzeniu. Ważniejsza dla nich była Jego mądrość niż chleb. Ale uczniowie myśleli o ich pustych żołądkach. Poprosili Mistrza o rozesłanie zgromadzonych, by poszukali żywności.
Jezus postanowił ich nakarmić nie tylko mądrością, ale chlebem i dobrą rybą. Uczynił to swoją mocą. Rozmnożył to, co mieli, a mieli mało. Pięć chlebów i dwie ryby. Głodnych było około pięciu tysięcy mężczyzn, nie licząc kobiet i dzieci.
Jakże ważne jest dostrzeżenie i utrzymanie harmonii w trosce o pokarm dla ciała i ducha. Duch rośnie, karmiąc się mądrością. Słowo Boga stanowi dla niego pokarm podstawowy. Bez niego szybko przychodzi anemia i to życie obumiera. Duchowa uczta nad jeziorem Genezaret trwała wiele godzin. Kolacja, jedzona z wielkim apetytem, może godzinę…
Tylko człowiek, który sam ceni pokarm dla ducha, zabiega o to, by i inni byli nim nasyceni. Miłosierdzie łączy się z zaspokajaniem głodu. Jeśli ograniczy się wyłącznie do pokarmu ciała, niewiele ma wspólnego z ewangelicznym miłosierdziem. Jest tylko jego iluzją. W Ewangelii każda kromka chleba podana głodnemu jako nieodzowny dodatek winna mieć kęs pokarmu duchowego. Głodny czeka na niego nawet wówczas, gdy głośno wyznaje swój ateizm i wrogie nastawienie do Kościoła. On czeka na uśmiech życzliwości, na dobre słowo, na dostrzeżenie głodu jego ciała i ducha, na modlitwę.
