
Pan Bóg jest Bogiem życia; sam jest najdoskonalszym życiem, którego tajemnicę ujawnił nam w swoim Synu. Stał się też Stwórcą życia, bowiem powołał do istnienia różne istoty posiadające w sobie pierwiastek życia. Wśród tych istot najdoskonalszą stał się człowiek, uczyniony na obraz Jego własnej wieczności. Stąd też człowiek został powołany do nieśmiertelności.
A jednak śmierć pojawiła się w rodzaju ludzkim. Przyszła wraz z grzechem pierworodnym. Ponieważ zaś grzech naszych pierwszych rodziców wziął swój początek z pokusy szatańskiej, stąd można śmiało powiedzieć, że „śmierć weszła na świat przez zawiść diabła”.
Nie jest to jednak bynajmniej śmierć niosąca pełne unicestwienie ludzkiego człowieczeństwa. Nie dotykała ona nigdy nieśmiertelnej duszy, w której nadal pozostał obraz wieczności Boga. Co więcej, Ojciec niebieski w swojej nieskończonej dobroci postanowił, że nawet śmierć doczesna (powodująca nienaturalny rozdział duszy i ciała) zostanie przezwyciężona. Miał tego dokonać posłany na świat Syn Boży w ludzkiej naturze. Już w czasie swojej działalności publicznej pokazał, że ma władzę nad śmiercią. Stąd wielokrotnie przywrócił do życia tych, nad którymi zapanowała już śmierć pochodząca z nienawiści szatana.
W różny sposób próbowano w ciągu wieków zaprowadzić równość między ludźmi w zakresie dóbr materialnych. Nigdy nie przychodziło to łatwo i nie zawsze działo się z zachowaniem zasad sprawiedliwości, a co najważniejsze nie znaleziono dotychczas naprawdę skutecznego sposobu zaprowadzenia prawdziwej równości.
Choć czasem wydaje się, że nie będzie można na tym odcinku zaprowadzić prawdziwej sprawiedliwości, jednak trzeba przynajmniej tyle powiedzieć, że wszystko na pierwszym miejscu zależy od dobrej woli człowieka. Jeśli zaś kto, to przede wszystkim chrześcijanie powinni dać tego przykład. Pokazały to wyraźnie pierwsze gminy chrześcijańskie, w których przez doskonałą wspólnotę dóbr potrafiono osiągnąć równość i wykluczyć niedostatek.
Dziś przychodzi to coraz trudniej, ale jest nadal możliwe i ciągle trzeba się uczyć z własnego dostatku przychodzić z pomocą potrzebującym.
Ostateczne pokonanie śmierci dokonało się na krzyżu: Chrystus umierając zwyciężył na zawsze śmierć naszą i otworzył przed wszystkimi ludźmi możliwość chwalebnego zmartwychwstania. Jednak z tej szansy trzeba skorzystać, w przeciwnym bowiem razie i teraz można doświadczyć śmierci wiecznej, tj. odrzucenie od Boga na zawsze.
Chrystus poucza nas dziś, że wszystko, a więc nawet naszą śmierć, może przezwyciężyć jedynie wiara. Stąd do ojca dziewczynki mówi: „Nie bój się, tylko wierz”. Dzięki wierze nawiązujemy ścisłą łączność z Bogiem przez Jego Syna Jezusa Chrystusa i zdobywamy głębokie przekonanie, że spełnią się zapowiedzi dotyczące naszego zmartwychwstania.
