Wieś Poręba Wielka lokowana została na surowym korzeniu w roku 1285 w formie lokacji wiejskiej na prawie niemieckim. Szczęśliwie ocalała autentyczna kopia dokumentu. Z tego dokumentu wiadomo, że 30 kwietnia 1285 roku, w Oświęcimiu, rycerz Adam dostał od księcia raciborsko-oświęcimskiego, Przemysława, las położony między Oświęcimiem, Włosienicą i Grojcem. Postanowił go zagospodarować i w tym celu powierzył 60 łanów frankońskich tego lasu (1 łan frankoński, to ok. 25 hektarów, 60 łanów frankońskich, to ok. 1500 ha) niejakiemu Miłosławowi, by ten osadził wieś na prawie niemieckim, wzdłuż potoku o nazwie Włosienica. Miłosław, jako tzw. zasadźca, został sołtysem. W tym dokumencie jest również następujący zapis: Kościołowi, który tamże zbuduje na uposażenie przeznaczamy jeden wolny łan. Jest to cenna informacja, ponieważ nie zawsze lokowanie wsi wiązało się z powstaniem parafii. Wieś początkowo nazywała się Sępnia.
W spisie świętopietrza z lat 1325-27 parafii dekanatu Oświęcim diecezji krakowskiej jest określona jako Paromba. Parafia należała do najmniej licznych w okolicy, zapewne w związku z trudnościami w osadzaniu ludności, które wymagało pracy przy karczowaniu i zagospodarowywaniu nieurodzajnych gruntów. Proboszczowie mieli problem z opłatą świętopietrza.
W wykazie świętopietrza z 1326 roku, figuruje pleban z Poręby Wielkiej z adnotacją, że ze względu na ubóstwo nie płaci świętopietrza. Wiadomo, że w roku 1327 parafia w Porębie określona została jako „deserta”, czyli „opuszczona”, co było prawdopodobnie wynikiem bardzo słabego uposażenia. Proces ten mógł doprowadzić do utraty praw parafialnych, a nawet zaniku ośrodka parafialnego.
W kolejnych spisach świętopietrza z lat 1346-1358 oraz w dokumencie sprzedaży księstwa oświęcimskiego Koronie Polskiej przez Jana IV Oświęcimskiego z 21 lutego 1457 wieś nazwana Poramba.
Pierwszy kościół zbudowany z drzewa dębowego uległ zniszczeniu w 1496 roku, źródła milczą na temat powodu tego zniszczenia, nie wiadomo czy stało się to od pożaru, czy od wichury. Obecny kościół zgodnie ze wszystkimi funkcjonującymi opiniami i źródłami pochodzi z początku XVI wieku.
Po zniszczeniu pierwszego kościoła upłynęło jednak kilka lat zanim przystąpiono, a raczej nim właściciel wsi, czyli miejscowy kolator, zdobył środki na budowę nowego kościoła z drzewa modrzewiowego.
Niektóre źródła podają datę jego budowy na lata 1502 – 1506. W tym czasie właścicielem Poręby Wielkiej a więc kolatorem i fundatorem był hrabia Zygmunt Porębski. Z innych źródeł wiadomo, że hrabia Zygmunt Porębski od 1507 roku był sekretarzem króla Zygmunta Starego. Poznał się z nim, gdy ten jako królewicz, z ramienia swojego brata Władysława – króla czeskiego, był namiestnikiem Śląska. Funkcja ta powodowała znaczne przerwy w jego pobycie na terenie dominium i zarazem nadzorowanie, a przede wszystkim finansowanie i wykończenie wnętrza wybudowanego wcześniej kościoła. W 1506 roku król Zygmunt ufundował dzwon do nowego kościoła w Porębie Wielkiej, który został wykonany w pracowni ludwisarskiej Piotra Wischera w Krakowie (na dzwonie jest wybita data odlania dzwonu i parafia, dla której został odlany).
.
Dzwon ten został zabrany przez Niemców w czasie II wojny światowej w 1943 roku. Skradziony dzwon z 1506 roku został odnaleziony dzięki Deutsches Glockenarchiv. Znajduje się on w parafii świętego Antoniego w Oberkotzau w diecezji Bamberg. Strona niemiecka nie jest zainteresowana zwrotem dzwonu.
W roku 1509 kościół został konsekrowany.
Zapoczątkowana reformacja religijna przez Marcina Lutra a następnie, najbardziej się szerzącego wyznania ewangelicko-zreformowanego, przez Jana Kalwina, została zaakceptowana w tolerancyjnej wówczas Polsce. Utworzona w 1573 roku w Warszawie tak zwana Konfederacja z przedstawicieli katolickich i protestanckich podjęła uchwałę między innymi zezwalającą szlachcie na wprowadzanie w swoich włościach wyznawanej przez siebie religii (cuius regio eius religio).
Charakterystyczne jest, że dokumenty warszawskiej konfederacji, z ramienia strony katolickiej, podpisał Balcer Porębski, właściciel Poręby, Grojca i Osieka, a więc ród ten pozostał wierny kościołowi katolickiemu.
W tym czasie właściciele dóbr w byłym księstwie zatorskim (m. in. Palczowice, Gierałtowice, Graboszyce, Głębowice, później Przeciszów, Polanka a na końcu Poręba Wielka – 1720-1737), przechodzili na wiarę kalwińską. Może nie tyle ze względów duchowych ile materialnych i doczesnych. Chodziło im głównie o przejmowanie ziemi należącej do kościoła parafialnego. Przykładem tego są parafie, które podobnie jak np. Poręba Wielka, posiadały pełny łan, zwykle dobrej klasy ziemi w tym ogrodów, łąk i lasu. Wyznaczony przez właściciela pastor, tzw. minister, utrzymywał się ze skromnych składek „braci w wierze” i prowadzenia szkoły jako „rektor”, często w więcej niż w jednym zborze.
Okres zlikwidowania parafii katolickiej w Porębie Wielkiej w latach 1720-1737 przypada już po wygaśnięciu długotrwałej tu linii Porębskich i przejęciu ich dóbr we wszystkich miejscowościach (najprawdopodobniej drogą dziedziczenia) przez hrabiów Nielepców herbu Prus I.
Niemniej jednak, zarówno w tym czasie, tak w Grojcu, jak i w Osieku, gdzie zresztą dobra plebańskie były więcej niż skromne, kościoły nadal pozostawały w rękach proboszczów katolickich. Z tego wynika, że właściciel (kolator) mógł stosować to prawo oddzielnie w poszczególnych częściach swych dóbr, czyli tam, gdzie mu się to opłacało i gdzie napotykał na słaby opór nielicznej, lecz bogatej parafii, jaką była Magna Poręba.
W liczniejszych parafiach, kolatorzy pozyskiwali poparcie chłopów przez zwalnianie ich z dziesięciny na rzecz kościoła parafialnego pozostawiając jednak obowiązek pańszczyźniany. Sami też z tego prawa korzystali.
Okazją do zamiany kościoła w Porębie na zbór kalwiński mógł być fakt opuszczenia placówki przez proboszcza Fabiana Doleckiego w 1720 roku, mianowanego jeszcze za hrabiego Jana Porębskiego w 1705 roku i ewentualnym braku następcy po 1720 roku.
Później Poręba jak i pozostałe dobra Nielepców przechodzą na linię hrabiów Szembeków, którzy są jawnie katoliccy i wręcz zwalczają innowierców. Następnie sama Poręba przechodzi w ręce hrabiego Ankwicza herbu Abdank (Łękawica, Skarbek, Skuba – starożytny herb mający różne odmiany). Dlatego następuje rekonsekracja kościoła jeszcze w 1737 roku a probostwo obejmuje aż do swojej tu śmierci w 1763 roku proboszcz Bartłomiej Knurowski. Kolejny, po pewnym czasie braku kandydata, proboszcz Piotr Zawadzki, mianowany już za kolatorstwa wielkiego dobrodzieja porębskiego kościoła, hrabiego Stanisława Ankwicza, w tym jego żony Pelagii (prawdopodobnie z Szembeków), dokonuje w latach 1763-1791 historycznej przebudowy wieży, zakrystii, wnętrz kościoła, w tym przede wszystkim jego wyposażenia.
W 1783 roku wichura przewróciła drewnianą dzwonnicę, która stała obok kościoła. Wtedy hrabia Ankwicz i proboszcz ks. Zawadzki postanowili przeprowadzić renowację całej świątyni, która liczyła już wtedy prawie 280 lat. Wybudowano nową wieżę dzwonową przy zachodnim froncie kościoła, zamieniono stare renesansowe ołtarze na nowe barokowe oraz pomalowano cały kościół. Właśnie z tego okresu pochodzi pierwsza, bardzo skromna, polichromia kościoła. Natomiast ze starych ołtarzy renesansowych zachowała się tylko jedna deska, którą użyto do budowy nowego ołtarza. Pozostał również obraz ze starego głównego ołtarza przedstawiający koronację Najświętszej Maryi Panny i drugi obraz przedstawiający św. Piotra.
Kronikę parafialną rozpoczęto spisywać od 1835 roku za ks. proboszcza Józefa Białońskiego. Z zapisów dokonywanych w kronice dowiadujemy się o trosce kolejnych proboszczów o kościół parafialny oraz o życiu religijnym tutejszej parafii.
Ks. proboszcz Jakub Pagacz zapisał, że w roku 1876 założono w parafii Apostolstwo Najświętszego Serca Jezusowego, do którego zapisało się 329 osób. W tych latach Poręba Wielka liczyła niewiele ponad 800 mieszkańców, czyli do tego stowarzyszenia zapisało się więcej niż 1/3 parafian.
W roku 1912 ks. proboszcz Stanisław Hanusiak zapisał, że w parafii założono III Zakon św. Franciszka, do którego wpisało się kilkanaście osób.
Kolejny remont kościoła został przeprowadzony za ks. proboszcza Stanisława Hanusiaka. Ks. Stanisław Hanusiak objął parafię 23 sierpnia 1903 roku.
W 1905 roku kościół został pokryty blachą cynkowaną przez majstra blacharskiego Władysława Karolusa z Oświęcimia.
W roku 1915 w kościele położono nową posadzkę. Całość została sfinansowana ze składek parafian. W latach 1916-1917 pokryto wnętrze kościoła nową polichromią, którą można podziwiać do dzisiejszego dnia. Tak pisał w kronice o tym wydarzeniu ks. proboszcz Stanisław Hanusiak:
W latach 1916-1917 został kościół pomalowany przez pana Adama Giebułtowskiego, który sumiennie tę robotę wykonał. Parafianie chętnie dawali na to malowanie a największym ofiarodawcą był Jan Foks z żoną Franciszką. W roku 1918 zostały ozłocone ołtarze i ambona także ze składek parafialnych.
W lipcu 1937 roku ks. Hanusiak poprosił księcia metropolitę Adama Sapiehę o możliwość przejścia na emeryturę. Po uzyskaniu zgody przeniósł się do swej rodzinnej miejscowość, do Łętowni, gdzie zmarł w roku 1957 i tam został pochowany.
Natomiast z czasów drugiej wojny światowej zachowały się krótkie wspomnienia ówczesnego ks. proboszcza Józefa Kmiecika:
Przez dwa pierwsze lata wojny ukrywałem 20 osób wysiedlonych i poszukiwanych przez Niemców, również uciekinierów wojskowych, którzy zbiegli z transportów do niewoli niemieckiej. Przez całą wojnę wspierałem pieniędzmi i żywnością około 20 rodzin, prawie codziennie wspierałem i żywiłem jeńców z obozu różnych narodowości: Polaków, Belgów, Francuzów, Włochów, Serbów, Chorwatów, Niemców, Rusinów, Litwinów.
Ukrywałem różnych ludzi poszukiwanych przez Gestapo, miałem około 20 rewizji, dwa razy Niemcy przystawiali mi rewolwer do skroni…
Ks. proboszcz Józef Kmiecik zmarł 7 marca 1971 roku i został pochowany przy tutejszym kościele parafialnym.
Kolejnym proboszczem został ks. Mieczysław Matura. W tym czasie pomalowano dach kościoła oraz wymieniono gonty na wieży kościelnej, odrestaurowano oblamki wokół świątyni i naprawiono ogrodzenie. Zakupiono również nowe ławki do kościoła. Ks. kanonik Matura pełnił funkcję proboszcza do 22 sierpnia 2008 roku. Obecnie proboszczem parafii jest ks. Stanisław Sadlik.
