Słowo

UROCZYSTOŚĆ WNIEBOWSTĄPIENIA PAŃSKIEGO – ROK C – 2.09.2019

PIERWSZE CZYTANIE – Dz 1, 1-11
Uniósł się w ich obecności w górę

Czytanie z Dziejów Apostolskich

Pierwszą Księgę napisałem, Teofilu, o wszystkim, co Jezus czynił i czego nauczał od początku aż do dnia, w którym dał polecenia apostołom, których sobie wybrał przez Ducha Świętego, a potem został wzięty do nieba. Im też po swojej męce dał wiele dowodów, że żyje: ukazywał się im przez czterdzieści dni i mówił o królestwie Bożym.
A podczas wspólnego posiłku przykazał im nie odchodzić z Jerozolimy, ale oczekiwać obietnicy Ojca:
«Słyszeliście o niej ode Mnie – mówił – Jan chrzcił wodą, ale wy wkrótce zostaniecie ochrzczeni Duchem Świętym».
Zapytywali Go zebrani: «Panie, czy w tym czasie przywrócisz królestwo Izraela?» Odpowiedział im: «Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, które Ojciec ustalił swoją władzą, ale gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami w Jeruzalem i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi».
Po tych słowach uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu. Kiedy jeszcze wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach. I rzekli: «Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba».

Oto słowo Boże.

 

DRUGIE CZYTANIE – Hbr 9, 24-28; 10, 19-23
Chrystus wszedł do samego nieba

Czytanie z Listu do Hebrajczyków

Chrystus wszedł nie do świątyni zbudowanej rękami ludzkimi, będącej odbiciem prawdziwej świątyni, ale do samego nieba, aby teraz wstawiać się za nami przed obliczem Boga, ani nie po to, aby się wielekroć sam miał ofiarować, jak arcykapłan, który co roku wchodzi do świątyni z krwią cudzą, gdyż w takim przypadku musiałby cierpieć wiele razy od stworzenia świata. A tymczasem raz jeden ukazał się teraz na końcu wieków, aby zgładzić grzech przez ofiarę z samego siebie.
A jak postanowione ludziom raz umrzeć, potem zaś sąd, tak Chrystus raz jeden był ofiarowany dla zgładzenia grzechów wielu, drugi raz ukaże się nie w związku z grzechem, lecz dla zbawienia tych, którzy Go oczekują.
Mamy więc, bracia, pewność, iż wejdziemy do Miejsca Świętego przez krew Jezusa. On nam zapoczątkował drogę nową i żywą, przez zasłonę, to jest przez ciało swoje. Mając zaś kapłana wielkiego, który jest nad domem Bożym, przystąpmy z sercem prawym, z wiarą pełną, oczyszczeni na duszy od wszelkiego zła świadomego i obmyci na ciele wodą czystą. Trzymajmy się niewzruszenie nadziei, którą wyznajemy, bo godny jest zaufania Ten, który dał obietnicę.

Oto słowo Boże.

 

EWANGELIA – Łk 24, 46-53
Jezus został uniesiony do nieba

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie; w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jeruzalem. Wy jesteście świadkami tego.
Oto Ja ześlę na was obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż będziecie przyobleczeni w moc z wysoka».
Potem wyprowadził ich ku Betanii i podniósłszy ręce, błogosławił ich. A kiedy ich błogosławił, rozstał się z nimi i został uniesiony do nieba.
Oni zaś oddali Mu pokłon i z wielką radością wrócili do Jeruzalem, gdzie stale przebywali w świątyni, wielbiąc i błogosławiąc Boga.

Oto słowo Pańskie.

 

ADORACJA

Pieśń: O zbawcza Hostio
Pieśń: Kłaniam się Tobie

Panie Jezu, wyznajemy, że trzeciego dnia zmartwychwstałeś, później wstąpiłeś do nieba i siedzisz po prawicy Boga. Co znaczą te słowa.
Wszystkie cztery Ewangelie i Listy Pawła Apostoła mówią, że czas Twego ukazywania się Jezus, jako Zmartwychwstałego Pana, był ograniczony w czasie, to było 40 dni. Paweł Apostoł ma świadomość, że jemu jako ostatniemu została jeszcze dana łaska spotkania ze zmartwychwstałym Chrystusem. Głównym celem Twego ukazywania się, Panie Jezu, po zmartwychwstaniu, było zgromadzenie uczniów, którzy z całą mocą będą świadczyć, że Ty, Panie, nie pozostałeś w grobie, lecz żyjesz. Muszą ogłosić całemu światu, że Ty jesteś Żyjącym, że jesteś samym Życiem.
Powiedziałeś uczniom:
„Dana mi jest wszelka władza na niebie i na ziemi, Idźcie więc i pozyskujcie uczniów we wszystkich narodach.”, „Będziecie moimi świadkami w Jeruzalem i w całej Judei i w Samarii i aż po krańce ziemi”. Wreszcie do Pawła powiedziałeś: :Idź, bo Ja cię poślę daleko, do pogan”.
Uczniowie przede wszystkim świadczyli, że Ty, Panie, jesteś tym, który teraz żyjesz, że jesteś samym Życiem i Tym, dzięki któremu my też stajemy się żyjącymi. Jak się to jednak dokonuje? Gdzie Cię, Panie, teraz znajdziemy? Czy Ty, Zmartwychwstały, wyniesiony na miejsce po prawicy Boga, nie jesteś dla nas zbyt odległy? Czy możemy dotrzeć do miejsca po prawicy Boga, gdzie przebywasz z Ojcem i Duchem Świętym?
Wstępując do nieba, nie udajesz się Panie na jakąś odległą gwiazdę. Ty wchodzisz we wspólnotę życia z Bogiem żywym, w tajemnicę samego Boga, w sytuację Bożej wyższości nad wszelką przestrzennością. Dlatego nie odszedłeś gdzieś daleko, lecz mocą samego Boga pozostajesz teraz zawsze obecny z nami i dla nas. Teraz nie znajdujesz się już w jednym tylko miejscu na świecie, jak było przed wniebowstąpieniem, teraz jesteś obecny przy wszystkich i wszyscy mogą Cię wzywać – w całej historii i we wszystkich miejscach.

Pieśń: Pójdź do Jezusa

Panie Jezu, kiedyś, po rozmnożeniu chleba poleciłeś uczniom, wsiąść do łodzi i popłynąć na drugi brzeg, do Betsaidy. Potem odszedłeś na górę, żeby się modlić. Uczniowie byli więc sami w łodzi. Wiatr był przeciwny a jezioro wzburzone. Zagrażały im wysokie fale i wicher. Wydawało się, że jesteś Panie daleko od nich, zatopiony w modlitwie gdzieś na odległej górze. Ponieważ jednak byłeś wtedy blisko Ojca, to Ty ich widziałeś, Panie. Przyszedłeś do nich po jeziorze, usiadłeś razem z nimi w łodzi i pomogłeś im dotrzeć do celu.
Jest to obraz Kościoła wszystkich czasów. Jesteś panie u Ojca, mówimy – zasiadasz po Jego prawicy, dlatego nas wszystkich widzisz. W każdej chwili możesz wejść do łodzi naszego życia. Dlatego możemy Cię zawsze wzywać i mieś pewność, że nas widzisz i słyszysz. Również dzisiaj łódź Kościoła płynie po wzburzonym oceanie czasu, przy przeciwnym wietrze historii. Często wydaje się, że musi zatonąć. Jednak Ty, Panie, jesteś obecny i przychodzisz w odpowiednim czasie.
Panie Jezu, wstępując do nieba błogosławisz uczniów. Twoje ręce są nadal wyciągnięte nad tym światem. Twoje błogosławiące ręce są jakby chroniącym nas dachem, rozchylają ciemności tego świata, żeby weszło do niego niebo i mogło w nim stać się obecnością.

Pieśń na błogosławieństwo