Nasza obecność przy ołtarzu jest świadectwem, że pragniemy z Bogiem iść przez życie, że liczymy na Jego błogosławieństwo. Przychodząc zatem na sprawowanie Ofiary Ciała i Krwi Jezusa, przynosimy z sobą także codzienne nasze sprawy i chcemy je przedstawić Panu w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem, żywiąc głębokie przekonanie, że otrzymamy potrzebne wsparcie.
PIERWSZE CZYTANIE – Iz 5, 1-7
Pieśń o winnicy
Czytanie z Księgi proroka Izajasza
Chcę zaśpiewać memu Przyjacielowi pieśń o Jego miłości ku swojej winnicy!
Przyjaciel mój miał winnicę na żyznym pagórku.
Otóż okopał ją i oczyścił z kamieni, i zasadził w niej szlachetną winorośl;
pośrodku niej zbudował wieżę, także i tłocznię w niej wykuł.
I spodziewał się, że wyda winogrona, lecz ona cierpkie wydała jagody.
«Teraz więc, o mieszkańcy Jeruzalem i mężowie z Judy,
rozsądźcie, proszę, między Mną a winnicą moją.
Co jeszcze miałem uczynić winnicy mojej, a nie uczyniłem w niej?
Czemu, gdy czekałem, by winogrona wydała, ona cierpkie dała jagody?
Więc dobrze! Pokażę wam, co uczynię winnicy mojej:
rozbiorę jej żywopłot, by ją rozgrabiono,
rozwalę jej ogrodzenie, by ją stratowano.
Zamienię ją w pustynię, nie będzie przycinana ni plewiona, tak iż wzejdą osty i ciernie. Chmurom zakażę spuszczać na nią deszcz».
Otóż winnicą Pana Zastępów jest dom Izraela,
a ludzie z Judy szczepem Jego wybranym.
Oczekiwał On tam sprawiedliwości, a oto rozlew krwi,
i prawowierności, a oto krzyk grozy.
Oto słowo Boże.
PSALM RESPONSORYJNY
Refren: Winnicą Pana jest dom Izraela.
Przeniosłeś winorośl z Egiptu *
i zasadziłeś ją, wygnawszy pogan.
Rozpostarła swe pędy aż do Morza, *
aż do Rzeki swoje latorośle.
Refren: Winnicą Pana jest dom Izraela.
Dlaczego zburzyłeś jej ogrodzenie *
i każdy przechodzień zrywa jej grona?
Niszczy ją dzik leśny *
i obgryzają polne zwierzęta.
Refren: Winnicą Pana jest dom Izraela.
Powróć, Boże Zastępów, *
wejrzyj z nieba, spójrz i nawiedź tę winorośl.
Chroń to, co zasadziła Twoja prawica, *
latorośl, którą umocniłeś dla siebie.
Refren: Winnicą Pana jest dom Izraela.
Już więcej nie odwrócimy się od Ciebie, *
daj nam nowe życie, a będziemy Cię chwalili.
Odnów nas, Panie, Boże Zastępów,
i rozjaśnij nad nami swoje oblicze, a będziemy zbawieni.
Refren: Winnicą Pana jest dom Izraela.
DRUGIE CZYTANIE – Flp 4, 6-9
Czyńcie to, czego się nauczyliście, a Bóg pokoju będzie z wami
Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Filipian
Bracia:
O nic się już nie martwcie,
ale w każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu
w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem.
A pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł,
będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie.
Na koniec, bracia, wszystko, co jest prawdziwe, co godne, co sprawiedliwe,
co czyste, co miłe, co zasługuje na uznanie:
jeśli jest jakąś cnotą i czynem chwalebnym – to bierzcie pod rozwagę.
Czyńcie to, czego się nauczyliście, co przejęliście, co usłyszeliście
i co zobaczyliście u mnie,
a Bóg pokoju będzie z wami.
Oto słowo Boże.
Alleluja, alleluja, alleluja.
Nie wy Mnie wybraliście, ale Ja was wybrałem,
abyście szli i owoc przynosili.
Alleluja, alleluja, alleluja.
EWANGELIA – Mt 21, 33-43
Przypowieść o dzierżawcach winnicy
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu:
«Posłuchajcie innej przypowieści. Był pewien gospodarz, który założył winnicę.
Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznie, zbudował wieżę,
w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał.
Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny.
Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego zaś ukamienowali.
Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili.
W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc:
Uszanują mojego syna.
Lecz rolnicy, zobaczywszy syna, mówili do siebie:
„To jest dziedzic; chodźcie, zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo”.
Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili.
Kiedy więc przybędzie właściciel winnicy, co uczyni z owymi rolnikami?»
Rzekli Mu:
«Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom,
takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze».
Jezus im rzekł: «Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie:
„Ten właśnie kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła.
Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach”.
Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam zabrane,
a dane narodowi, który wyda jego owoce».
Oto słowo Pańskie.
KOMENTARZ
Obraz winnicy był bardzo bliski każdemu Izraelicie i dlatego Pismo święte posługuje się nim często dla przedstawienia ważnych spraw Bożych. Dziś przy pomocy tego obrazu prorok Izajasz ukazuje niezwykłą troskę Pana Zastępów o naród izraelski. Każdy przeciętny Izraelita wiedział o tym, że winnica tylko wtedy będzie mogła owocować, jeśli zostanie założona na żyznej ziemi, stąd prorok podkreśla, że winnica Pańska została zasadzona na żyznym pagórku. Było to miejsce najbardziej właściwe, ponieważ dzięki odpowiedniemu nastawieniu do słońca zapewniało dojrzewanie winnych gron w okresie letnim. Pole zostało ponadto oczyszczone z kamieni, a w ziemi zasadzono szlachetną winorośl. Można więc powiedzieć, że uczyniono wszystko, aby zapewnić najlepsze warunki.
W takiej sytuacji gospodarz winnicy miał prawo spodziewać się wspaniałych zbiorów, ale niestety, zamiast winogron wydała cierpkie jagody. W związku z tym prorok zapowiada karę Bożą: Pan dopuści, by winnica została rozgrabiona i miejsce, które zajmowała, zamieniło się w pustynię. Taki los czekał Jerozolimę i całą Palestynę, zamieszkaną przez dom Izraela, który był szczepem zasadzonym przez Boga. Zapowiedź kary wypełniła się w związku z niewolą babilońską, podczas której Żydzi zostali wygnani ze swej ojczyzny, a ich ziemia spustoszona.
Wszystkie kary zsyłane na naród wybrany miały charakter leczniczy, chodziło o to, aby Izraelici opamiętali się i zaczęli jako winnica Pańska przynosić te owoce, na które czekał ich Bóg. Niestety stosowana chłosta nie sprowadzała opamiętania tych, którzy mieli odmienić swoje życie. Dotyczyło to w sposób szczególny arcykapłanów i starszych ludu, którzy słusznie uważali się za przywódców narodu. Sytuacja nie zmieniła się nawet wtedy, gdy nadeszła pełnia czasów i rozpoczynała się działalność Mesjasza.
Stojąc dziś przed arcykapłanami i starszymi ludu, zmuszony był Chrystus przypomnieć im smutną historię z gospodarzem i zasadzoną przez niego winnicą. Ubrał ją w formę przypowieści, zmuszając słuchaczy do wyciągnięcia słusznych wniosków. Mówił zatem, że pewien gospodarz założył winnicę, którą oddał w dzierżawę. Gdy nadszedł czas zbioru, posłał swoje sługi, by odebrali należny plon. Ci nie tylko nie wywiązali się ze swoich zobowiązań, lecz pochwycili jego sługi, posuwając się do zabójstwa, pobicia i obrzucenia kamieniami. To samo uczynili za drugim razem. W końcu gospodarz posłał swego syna, będąc przekonany, że przynajmniej jego uszanują. Stało się jednak inaczej. I tym razem dopuścili się zabójstwa. Skończywszy przypowieść pyta Chrystus, co właściciel uczyni z tymi rolnikami. Słusznie odpowiedzieli, że nędzników wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom.
Wniosek był słuszny, ale ci, którzy go wyciągali, nie zdawali sobie sprawy z tego, że siebie samych osądzają. Dlatego Chrystus dołączył wyjaśnienie: „Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce”. Przyszła też kara na niewierny naród, a mianowicie zburzenie świątyni, po którym nigdy już jej nie odbudowano, a Izrael poszedł w rozproszenie.
W okresie Wielkiego Postu, a zwłaszcza w Wielki Piątek śpiewamy: „Ludu, mój ludu, cóżem ci uczynił, w czymem zasmucił albo w czym zawinił? Jam ciebie szczepił, winnico wybrana – a Tyś mnie octem poił, swego Pana”. Jednak te wyrzuty odnosimy nie tylko do Żydów, lecz także i do siebie, ludu nowego Przymierza.
Do swoich ukochanych Filipian kieruje św. Paweł z więzienia liczne napomnienia, które nigdy nie tracą na swojej aktualności, stąd są również i dla nas pożyteczne. Najpierw przestrzega przed zbytnim zatroskaniem, mając na uwadze zwłaszcza troskę o rzeczy materialne. Zauważmy, że Apostoł przestrzega przed zbytnią troską, a więc jest daleki od zachęcania do bezczynności i zupełnej beztroski. Również chrześcijanin musi przecież zabiegać i troszczyć się o rzeczy tego świata, ale jednocześnie winien zachować w tym umiar, pamiętając, że nie wszystko w końcu od niego zależy. Trzeba zatem troskać się, ale nie wolno się zamartwiać. Są bowiem ludzie, którzy nawet nocy nie mają spokojnej, bo żyją ciągłą obawą i tak o wszystko zabiegają, jakby to tylko od nich zależało. Gdy człowiek zawierzy także Bożej Opatrzności, wtedy, nie pomijając słusznego starania się o potrzebne mu rzeczy, umie jednocześnie wiele spraw zlecić Bogu, przedstawiając je w pokornej modlitwie. W takiej sytuacji nie zapomni też o dziękczynieniu za to, co od Boga otrzymał. Taka właściwie pojęta święta „beztroska” połączona z modlitwą sprowadza do serca przedziwny spokój wewnętrzny, który jest wielkim darem, udzielanym przez Boga tym, co Go miłują. Wzywając do postępowania sprawiedliwego, godnego chrześcijanina, mógł św. Paweł wskazać na przykład własnego życia. Jest to godne podziwu, ale stanowi równocześnie przypomnienie dla wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób są odpowiedzialni za innych: najskuteczniejszym sposobem oddziaływania pozostanie zawsze dobry przykład.
Pracodawca i robotnicy, ks. Edward Staniek
Izajasz wykorzystał obraz winnicy, by przedstawić miłość, jaką Bóg darzy swój lud. Chrystus, posłużył się tym obrazem, by odsłonić mechanizmy społeczne, w których On jest ofiarą. Jezus nie zatrzymuje się na losach samej winnicy, lecz na układach, które istnieją między właścicielem a najemnikami i pracownikami. Właściciel zawarł umowę, najemnicy ją podpisali. Gdy jednak doszło do podziału zysku, pracownicy okazali się nieuczciwi. Nie tylko nie dotrzymali umowy, ale uderzyli w syna właściciela.
Dzisiejszą Ewangelię możemy odnieść do naszych układów zawodowych. Czy jako właściciele firm, dyrektorzy lub zwykli pracodawcy troszczymy się o uczciwość samej umowy i o jej dochowanie? To pytanie jest aktualne również w ocenie pracodawców, którzy nie wierzą w Boga. Należy się liczyć z ich nieuczciwością. Jezus nie waha się mówić o swoim Ojcu jako o pracodawcy i stawia Go wszystkim za wzór.
Inny zestaw pytań odnosi się do pracowników. Czy jesteśmy uczciwi, czy dotrzymujemy umowy, czy nasze relacje z pracodawcą są oparte na mądrym zaufaniu? Jakże często pracownicy są dziś wykorzystywani. Jak często spotykamy się z niesprawiedliwością. Czy wówczas jako uczniowie Chrystusa pamiętamy o umowie, którą z nami zawiera, i o tym, że pracodawca może zawieść. Ale Jezus nigdy nie zawiedzie. To Bóg nagrodzi rzetelność pracy. Miejsce pracy i układy, jakie w niej panują, są areną świadectwa Ewangelii.
