Słowo

TRZYDZIESTA PIERWSZA NIEDZIELA ZWYKŁA – ROK A – 5.11.2023

Nie możemy zebrać się na uczestniczenie w Eucharystii, jeśli naszemu zgromadzeniu nie przewodniczy kapłan. Tylko on bowiem jest uprawniony sprawować w zastępstwie Chrystusa ofiarę Mszy i składać ją w imieniu całego ludu. Nakłada to niewątpliwie na kapłana szczególny obowiązek wyrażania życiem tego, co sprawuje, a więc winien się starać przez umartwienie uwolnić się od wad i pożądliwości, stając się w ten sposób przykładem dla innych. Ma jednak kapłan także prawo, by w wykonywaniu tego trudnego zadania wspierała go modlitwa tych, wśród których pracuje, jak również, by wierni chętnie korzystali z jego posługi. Stąd na początku każdej Mszy św. wszyscy – kapłan i świeccy – rozliczają się wobec Boga z wypełnienia podejmowanych zadań.

 

PIERWSZE CZYTANIE – Ml 1, 14b – 2, 2b. 8-10
Niewierni kapłani Starego Przymierza

Czytanie z Księgi proroka Malachiasza

Pan Zastępów mówi:
«Ja jestem potężnym Królem, a imię moje wzbudzać będzie lęk między narodami.
Teraz zaś do was, kapłani, odnosi się następujące polecenie:
Jeśli nie usłuchacie i nie weźmiecie sobie do serca tego,
iż macie oddawać cześć memu imieniu, mówi Pan Zastępów,
to rzucę na was przekleństwo.
Zboczyliście z drogi, wielu pozbawiliście nauki,
zerwaliście przymierze Lewiego, mówi Pan Zastępów.
A więc z mojej woli jesteście lekceważeni
i macie małe znaczenie wśród całego ludu,
ponieważ nie trzymacie się moich dróg i stronniczo udzielacie pouczeń.
Czyż nie mamy wszyscy jednego Ojca?
Czyż nie stworzył nas jeden Bóg?
Dlaczego oszukujemy jeden drugiego, znieważając przymierze naszych przodków?»

Oto słowo Boże.

 

PSALM RESPONSORYJNY

Refren: Strzeż duszy mojej w Twym pokoju, Panie.

Panie, moje serce się nie pyszni *
i nie patrzą wyniośle moje oczy.
Nie dbam o rzeczy wielkie *
ani o to, co przerasta me siły.

Refren: Strzeż duszy mojej w Twym pokoju, Panie.

Lecz uspokoiłem i uciszyłem moją duszę.
Jak dziecko na łonie swej matki, *
jak ciche dziecko jest we mnie moja dusza.
Izraelu, złóż nadzieję w Panu, teraz i na wieki.

Refren: Strzeż duszy mojej w Twym pokoju, Panie.

 

DRUGIE CZYTANIE – 1 Tes 2, 7b-9. 13
Owocność apostolatu Pawła

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Tesaloniczan

Bracia:
Stanęliśmy pośród was pełni skromności,
jak matka troskliwie opiekująca się swoimi dziećmi.
Będąc tak pełni życzliwości dla was, chcieliśmy wam dać nie tylko Bożą Ewangelię,
lecz nadto dusze nasze, tak bowiem staliście się nam drodzy.
Pamiętacie przecież, bracia, naszą pracę i trud.
Pracowaliśmy dniem i nocą, aby nikomu z was nie być ciężarem.
Tak to wśród was głosiliśmy Ewangelię Bożą.
Dlatego nieustannie dziękujemy Bogu,
bo gdy przejęliście słowo Boże, usłyszane od nas,
przyjęliście je nie jako słowo ludzkie,
ale jako to, czym jest naprawdę – jako słowo Boga,
który działa w was, wierzących.

Oto słowo Boże.

 

Alleluja, alleluja, alleluja.

Jeden jest Ojciec wasz w niebie
i jeden jest wasz Nauczyciel, Chrystus.

Alleluja, alleluja, alleluja.

 

EWANGELIA – Mt 23, 1-12
Obłuda faryzeuszów

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus przemówił do tłumów i do swych uczniów tymi słowami:
«Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze.
Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą,
lecz uczynków ich nie naśladujcie.
Mówią bowiem, ale sami nie czynią.
Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona,
lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą.
Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać.
Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów.
Lubią zaszczytne miejsca na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach.
Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi.
A wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi,
albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy jesteście braćmi.
Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem;
jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie.
Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami,
bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus.
Największy z was niech będzie waszym sługą.
Kto się wywyższa, będzie poniżony,
a kto się poniża, będzie wywyższony».

Oto słowo Pańskie.

 

 

KOMENTARZ

Nietrudno zauważyć, że Słowo Boże zawarte dziś w pierwszym czytaniu i Ewangelii jest zaadresowane przede wszystkim do kapłanów; a chociaż miało na uwadze kapłanów Starego Przymierza, jednak zmusza do refleksji także tych, którzy z woli Chrystusa podejmują obecnie posługę kapłańską.
Prorok Malachiasz przypomina najpierw współczesnym mu kapłanom ich misję, ich podstawowe zadanie. Zostali powołani po to, by oddawano cześć Imieniu Bożemu, by Imię Pańskie było wszędzie błogosławione. Winni zatem cały swój wysiłek skierować ku temu, ażeby wszyscy pod ich przewodnictwem oddawali Bogu prawdziwą cześć.
W związku z tym najważniejszym zadaniem kapłanów było pouczanie ludu i przypominanie mu tych wszystkich zobowiązań, jakie zostały podjęte w dniu zawarcia przymierza na górze Synaj. Ponieważ zaś prawda Boża jest jedna, stąd i pouczenia powinny być jednakowe dla wszystkich. Tymczasem kapłani współcześni Malachiaszowi kierowali się stronniczością, względem na osobę. I stąd, gdy kogoś się bali lub byli od niego zależni, okazywali mu większą łagodność, nie stawiali takich wymagań jak innym. Co więcej, sami zbaczali z drogi, jaka została im wytyczona przez prawo Boże i dlatego swym złym przykładem doprowadzili wielu do sprzeniewierzenia się Prawu. Taka postawa sprowadziła już doraźną karę. Prorok podkreśla, że kapłani są lekceważeni przez ludzi, nie otrzymują należytego szacunku.
W Ewangelii Pan Jezus kieruje słowa wyrzutu pod adresem uczonych w Piśmie i faryzeuszów, wśród których było wielu kapłanów. Wprawdzie posiadali władzę wydawania nakazów ludowi, który tym samym miał obowiązek je wypełniać, jednak kapłani ci nie byli prawdziwymi przewodnikami dla swoich wiernych. I właśnie w związku z tym Chrystus wypowiada zarzuty pod adresem kapłanów Starego Przymierza. Głoszone przez nich słowa i pouczenia rozmijają się z ich życiem: „zachowujcie wszystko, co wam polecą, ale uczynków ich nie naśladujcie”. Źródłem zaś tego rozdźwięku było niewłaściwe nastawienie, sprowadzające się do szukania tylko poklasku u ludzi. Cokolwiek czynili, chcieli przez to pokazać się ludziom. Ujawniali też bardzo dużo próżności i szukania własnej osoby, a więc wydłużali swoje szaty, aby inni ich zauważyli, lubili, gdy ludzie ich pozdrawiali i chwalili, chętnie zajmowali wszędzie pierwsze miejsca.
A więc kapłani starotestamentowi nie spełniali dobrze powierzonej im misji. Spotkała ich za to poważna kara. Kiedy zgodnie z zapowiedzią Chrystusa wojska rzymskie zajęły Jerozolimę i zburzyły wspaniałą świątynię, w której sprawowali oni swe funkcje, przyszła i na nich kara. Pod koniec walk toczących się na terenie świątyni wyszła z ukrycia grupa kapłanów i chciała oddać się do niewoli. Wtedy jednak stała się rzecz niezwykła. Tytus, który w tych wypadkach okazywał wspaniałomyślność, niespodziewanie zadecydował, że kapłani muszą zginąć, skoro została zniszczona świątynia.
Dzisiejsze słowa Pisma św. i historia kapłanów Starego Przymierza stanowią niewątpliwie pouczenie kierowane także do tych, którzy uczestniczą w sposób szczególny w kapłaństwie Chrystusa i zmuszają ich do głębszej refleksji. Ale przecież nie można ani przez chwilę zapomnieć o tym, że posługa kapłańska to w pewnym sensie odbicie życia całego ludu Bożego. Od dobrych przecież rodzin zależą dobre powołania, a wytrwanie już powołanych na obranej przez nich drodze jest także w wielu wypadkach uzależnione od postawy tych, wśród których pracują. Wreszcie trzeba zauważyć, że gdy wierni słuchają głosu swoich pasterzy, to podnoszą ich tym samym na duchu w pełnieniu trudnej misji i jakby zachęcają do podjęcia dalszych wysiłków.
Można powiedzieć, że św. Paweł staje dziś przed nami jako wspaniały wzór kapłana Nowego Przymierza, Przybywszy do Tesaloniczan dla głoszenia im Ewangelii, ukazał najpierw troskliwość matki, która jest niezrównana, gdy idzie o opiekę nad dziećmi. Wiadomo też, że troska matki ma charakter wszechstronny, bo pragnie umożliwić swoim dzieciom osiągnięcie wszelkiego dobra: tak duchowego, jak i doczesnego. Apostoł narodów chciał dać Tesaloniczanom nie tylko naukę Bożą, lecz także swoją duszę, a więc całą życzliwość, jaką człowiek zdolny jest okazać bliźnim. Szczególnym wyrazem tej troski była niezwykle intensywna praca Apostoła, która trwała nieraz dniem i nocą. Prawdopodobnie chodziło w tym również o pracę fizyczną, którą św. Paweł zarabiał na swoje utrzymanie. Zdają się na to wyraźnie wskazywać słowa, że nie chciał być dla nich ciężarem. A więc chociaż miał prawo do utrzymania przez tych, którym głosił Ewangelię, jednak z niego nie skorzystał, ale pracował nawet i nocą, by tylko zdobyć środki na utrzymanie własne oraz tych, którzy go wspomagali w posłudze głoszenia Ewangelii.
Największą zaś radością dla Apostoła był fakt, że Tesaloniczanie przyjęli głoszone przez niego słowo, i to nie jako słowo ludzkie, lecz jako słowo Boże. Za to nieustannie dziękował Bogu, który działa we wszystkich wierzących.

 

Na świeczniku, ks. Edward Staniek

Kapłaństwo przewyższa wszystkie możliwości człowieka. Nikt bowiem nie może nawiązać stałego połączenia z Bogiem, by móc załatwiać z Nim sprawy innych. Musi być do tego wybrany i powołany przez Boga. Ta funkcja nie ma nic wspólnego z zadaniami, jakie podejmują sami ludzie. Kapłaństwo służy do budowy środowiska Bożego, a materiałem jest tu łaska i nic więcej.

Bóg zdecydował o ustanowieniu kapłaństwa. Zaryzykował budowanie świętej wspólnoty nie bezpośrednio przez Ducha Świętego, ale najął sobie jako pomocników wybranych mężczyzn. To oni przelewają świętość w serca innych, przemawiają w Jego imieniu, przypominając zasady, jakimi winni żyć wierzący.

Kapłaństwo łączy się z bezpośrednią odpowiedzialnością przed Bogiem. Nikt z ludzi nie jest w stanie osądzić kapłana. Jest on postawiony na świeczniku przez Boga. Biskup posiada władzę wyświęcania kapłana i może go pozbawić funkcji w Kościele. To jest w zasięgu jego możliwości. To on odpowiada przed Bogiem za te decyzje.

Jezus w Ewangelii mówi o zachowaniu starotestamentowych duchownych, które kompromituje ich funkcję. Mówi o odpowiedzialności. Wzywa uczniów do krytycznego posłuszeństwa, a jeśli zachowanie duchownych jest gorszące, zaleca zachowanie dystansu wobec nich. Te wskazania są nadal aktualne. Wirusy grzechów starotestamentalnego duchowieństwa przedostały się do Kościoła.

Modlitwa za kapłanów jest ważnym aktem każdego ucznia Chrystusa. Posiada ona wymiar społeczny.