Słowo

UROCZYSTOŚĆ NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY KRÓLOWEJ POLSKI – 3 MAJA 2024

Przeżywamy dziś uroczystość Najświętszej Maryi Panny, Królowej Polski, głównej Patronki naszego narodu. Dnia 1 kwietnia 1656 roku król Jan Kazimierz uroczystym aktem oddał nasz kraj pod szczególną opiekę Matki Bożej, obierając Ją Królową Polski. Święto Królowej Polski, ustanowione przez świętego Piusa X dla archidiecezji lwowskiej, papież Pius XI rozszerzył na całą Polskę w 1924 roku. Papież Jan XXIII ogłosił Najświętszą Maryję Pannę Królową Polski oraz główną Patronką kraju, razem ze świętymi biskupami i męczennikami Stanisławem i Wojciechem.
Dziękujemy dziś Bogu za wszelkie dobro, jakie spłynęło na naszą ojczyznę i prosimy o dalszą opiekę. Równocześnie wpatrujemy się w naszą niebieską Matkę, aby jak najwięcej skorzystać z Jej przykładu.

 

PIERWSZE CZYTANIE – Ap 11, 19a; 12. 1-6a. 10ab
Wielki znak ukazał się na niebie

Czytanie z Apokalipsy Świętego Jana Apostoła

Świątynia Boga w niebie się otwarła
i Arka Jego Przymierza ukazała się w Jego świątyni.
Potem wielki znak ukazał się na niebie:
Niewiasta obleczona w słońce, i księżyc pod jej stopami,
a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu.
A jest brzemienna. I woła, cierpiąc bóle i męki rodzenia.
I inny znak się ukazał na niebie:
Oto wielki Smok barwy ognia, mający siedem głów i dziesięć rogów –
a na głowach jego siedem diademów.
A ogon jego zmiata trzecią część gwiazd nieba: i rzucił je na ziemię.
I stanął Smok przed mającą rodzić Niewiastą,
ażeby skoro porodzi, pożreć jej Dziecię.
I porodziła Syna – Mężczyznę, który wszystkie narody będzie pasł rózgą żelazną.
I zostało uniesione jej Dziecię do Boga i do Jego tronu.
A Niewiasta zbiegła na pustynię, gdzie miejsce ma przygotowane przez Boga.
I usłyszałem donośny głos mówiący w niebie:
«Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego i władza Jego Pomazańca».

Oto słowo Boże.

 

PSALM RESPONSORYJNY

Refren: Tyś wielką chlubą naszego narodu.

Błogosławiona jesteś, córko, przez Boga Najwyższego, *
spomiędzy wszystkich niewiast na ziemi
i niech będzie błogosławiony Pan Bóg, *
Stwórca nieba i ziemi.

Refren: Tyś wielką chlubą naszego narodu.
Twoja ufność nie zatrze się aż na wieki *
w sercach ludzkich wspominających moc Boga.
Niech Bóg to sprawi, *
abyś była wywyższona na wieki.

Refren: Tyś wielką chlubą naszego narodu.

 

DRUGIE CZYTANIE – Kol 1, 12-16
Bóg przeniósł nas do królestwa swojego Syna

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Kolosan

Bracia:
Dziękujcie Ojcu, który was uzdolnił do uczestnictwa w dziale świętych w światłości.
On to uwolnił nas spod władzy ciemności
i przeniósł do królestwa swego umiłowanego Syna,
w którym mamy odkupienie – odpuszczenie grzechów.
On jest obrazem Boga niewidzialnego – Pierworodnym wobec każdego stworzenia,
bo w Nim zostało wszystko stworzone:
i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi, byty widzialne i niewidzialne,
czy to Trony, czy Panowania, czy Zwierzchności, czy Władze.
Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone.

Oto słowo Boże.

 

Alleluja, alleluja, alleluja.

Jezus powiedział do ucznia: «Oto Matka twoja».
I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.

Alleluja, alleluja, alleluja.

 

EWANGELIA – J 19, 25-27
Oto syn Twój. Oto Matka twoja

Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego,
Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena.
Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował,
rzekł do Matki:
«Niewiasto, oto syn Twój».
Następnie rzekł do ucznia:
«Oto Matka twoja».
I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.

Oto słowo Pańskie.

 

KOMENTARZ

Słyszeliśmy przed chwilą wezwanie Apostoła Narodów do podjęcia aktu dziękczynienia za wielkie dzieło Bożej dobroci, okazanej wszystkim ludziom. Tylko jeden Bóg jest naprawdę dobry i potrafi w sposób prawdziwy tę dobroć okazać swoim stworzeniom, przede wszystkim zaś człowiekowi. To On posłał na świat swojego Jednorodzonego Syna, będącego obrazem Boga niewidzialnego, Pierworodnym wobec każdego stworzenia. A uczynił to po to, aby w Nim, przez Jego działalność ukazać wszystkim ludziom swoją nieskończoną miłość. Szczytem tej działalności było to, o czym nam mówi dzisiejsza Ewangelia, która poprowadziła nas na kalwaryjskie wzgórze. Tu właśnie jesteśmy świadkami podwyższenia Syna Człowieczego; tego podwyższenia, o którym sam powiedział, że gdy zostanie wywyższony nad ziemię, wszystkich pociągnie ku sobie, o którym też po ostatniej wieczerzy powiedział: „Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich”. Przez mękę, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa zostaliśmy uzdolnieni do uczestnictwa w dziale świętych, czyli uwolnieni spod władzy ciemności i przeniesieni do królestwa umiłowanego Syna Bożego, w którym mamy odkupienie i odpuszczenie grzechów.
Łatwo dostrzec, że w tym wielkim akcie dobroci Boga wobec człowieka pojawia się na pierwszym miejscu osoba Jezusa Chrystusa. To On został posłany na świat przez Ojca i podjął dzieło odkupienia, wyrażające najwyższą miłość Boga ku ludziom. Kiedy jednak słuchaliśmy pilnie kierowanego dziś do nas słowa Bożego, musieliśmy również zauważyć, że w tym wielkim dziele dobroci Boga obok Jezusa pojawia się Niewiasta. Powiedział nam o Niej św. Jan w pierwszym czytaniu, zaczerpniętym z Apokalipsy: „Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu”. Ta właśnie Niewiasta rodzi Syna, który otrzymuje władzę kierowania wszystkimi narodami. Ten Jej Syn zawisł na drzewie krzyża. Św. Jan, bezpośredni świadek kalwaryjskich wydarzeń, zapisał: „Obok krzyża Jezusa stała Jego Matka”. Możemy dodać, że stała nie tylko fizycznie, ale włączyła się czynnie w dzieło zbawienia, w sposób czynny towarzyszyła swojemu Synowi, a nawet – jak niektórzy stwierdzają – dobrowolnym aktem ofiarowywała swojego Syna Pierworodnego na odkupienie całej ludzkości.
I dlatego właśnie Chrystus, dokonujący na krzyżu odkupienia, chociaż bardzo cierpiał i słuchał przykrych słów pochodzących od Jego wrogów, jednak dostrzegł Matkę oraz stojącego obok Niej umiłowanego ucznia, Jana. Co więcej, jak sami słyszeliśmy, z wyżyn krzyża, z tego przedziwnego „podwyższenia”, skierował ważne słowa. Najpierw do Matki, wskazując na Jana: „Niewiasto, oto syn Twój”, a następnie do ucznia: „Oto Matka twoja”.
W tym wszystkim nie chodziło tylko o zapewnienie opieki dla Maryi, ale o coś znacznie więcej. Cała tradycja chrześcijańska dostrzega w tym akcie oddanie całej ludzkości – w osobie Jana – pod szczególną opiekę Matki Najświętszej. Stąd słusznie stwierdzamy, że Zbawiciel, wiszący na krzyżu, uczynił swoją Matkę – Matką całej odkupionej przez siebie ludzkości.
W ten też sposób ukazuje się szczególna rola Maryi w dziele zbawienia, a więc w tej długiej historii, która trwa od wieków i będzie biegła aż do powtórnego przyjścia Pana, kiedy to wszystkich odkupionych, całe swoje królestwo, przekaże Ojcu niebieskiemu, żeby zapoczątkować nigdy nie kończące się i niczym nie zmącone panowanie Boga nad światem. A więc ukazuje się szczególna rola Matki Bożej w historii zbawienia. Kiedy jednak w dniu dzisiejszym wsłuchujemy się w słowo Boże, to przychodzi nam na myśl przede wszystkim opieka Maryi, Matki całego ludu Bożego, nad naszym narodem. Wszak dziś czcimy Ją jako Królową Polski.
Patrząc na przeszło tysiącletnią historię naszego narodu, z łatwością dostrzegamy, że nasze „narodowe losy” złączyły się od samego początku z Matką Najświętszą, że Ona była i jest naszą drogą do Chrystusa, Jej Syna. Wystarczy przypomnieć, że nabożeństwem do Niej odznaczała się Dąbrówka, żona Mieszka I, który wraz z całym narodem przyjął chrzest; że znanym Jej czcicielem był św. Wojciech, który ugruntowywał w narodzie przyjętą co dopiero wiarę. Najstarsze świątynie w Polsce są poświęcone Matce Chrystusa, były wznoszone najczęściej pod wezwaniem Jej Wniebowzięcia. Najstarsza pieśń polska „Bogurodzica” była przez długi czas hymnem narodowym.
Sięgając dziś w historię, przywołujemy na pamięć w pierwszym rzędzie tzw. śluby Jana Kazimierza z 1656 roku, składane w katedrze lwowskiej, po cudownej obronie Jasnej Góry w czasie potopu szwedzkiego. Wtedy bowiem została Maryja obrana przez głowę państwa Królową Polski. Można powiedzieć, że tam wzięła początek dzisiejsza uroczystość.
Jednakże dzień dzisiejszy nie może być wypełniony tylko wspomnieniami, musimy sobie również uświadomić nasze obowiązki wobec Chrystusa i Jego Matki. Nie wystarczy tylko chlubić się opieką Maryi nad naszym narodem, lecz mamy jednocześnie pamiętać o tym, że wypływają stąd wielkie zobowiązania. Skoro Maryja jest naszą Matką, to powinniśmy się w Nią zapatrzeć i naśladować Jej życie. A Ona zawsze towarzyszyła Chrystusowi, zawsze była z Nim zjednoczona. Stąd i naszym największym pragnieniem ma być nie co innego, jak troska o to, by jak najściślej zjednoczyć się z naszym Zbawicielem.
Ponieważ historia jest „nauczycielką życia”, powinniśmy i na to zwrócić uwagę, że nasze dzieje naznaczone są wiernością Maryi, szczególną Jej opieką, a jednocześnie bardzo często niewiernością Polaków. Niech to będzie dla nas ostrzeżeniem, nasze przyrzeczenia trzeba poprzeć później solidnym wysiłkiem.

 

Królestwo Maryi, ks. Tomasz Jelonek

Pierwsze czytanie dzisiejszej uroczystości, wyjęte z Apokalipsy św. Jana, mówi o dwu wielkich znakach na niebie. Są to symbole o bogatej treści teologicznej. Jednym jest Niewiasta obleczona w słońce, co symbolizuje Jej bliskość wobec Boga, mająca księżyc pod stopami, to znaczy depcząca wszelką zmienność, niestałość. Wieniec z gwiazd symbolizuje natomiast Jej zwycięstwo odniesione w skali kosmicznej, przerastającej ludzkie kategorie. W tym znaku egzegeza Apokalipsy pozwala nam rozpoznać Maryję, która od swego niepokalanego poczęcia wolna jest od wszelkiego powiązania ze złem, które w historii zbawienia uosabia się w postaci Szatana, Węża starodawnego (jeszcze z raju) i Smoka, który w apokaliptycznej wizji jest drugim wielkim znakiem, znakiem sprzeciwu wobec Boga i Jego zbawczego planu. To on chce pożreć Dziecię Niewiasty. Od początku walczy z Bogiem, z Chrystusem i Jego Kościołem.

Wspaniała wizja św. Jana przedstawia w genialnej teologicznej syntezie całe dzieje ludzkości, które są dziejami zmagań Smoka z tymi, którzy opowiadają się za Bogiem i Jego zbawczym planem. Maryja w tej walce gra szczególną rolę. Ku Niej kierują się ataki Smoka, ale Ona otrzymała miejsce przygotowane Jej przez Boga, ataki Jej nie mogą dotknąć, bo w Niej realizuje się zapowiedź Księgi Rodzaju o nieprzyjaźni, jaką ustanowił Bóg między Wężem a Niewiastą. Jej Syn zdepcze głowę Węża czyhającego na Jego piętę. Smok potrafi doprowadzić do krzyżowej śmierci Chrystusa, wołając ludzkimi ustami: „Ukrzyżuj”, ale Chrystus w tryumfie powróci, aby zasiąść na tronie Boga.

Historia jednak toczy się dalej. Smok będzie atakował resztę potomstwa Niewiasty, tych, którzy stanowią eklezjalne Ciało Jej Syna. Również może dotknąć ich pięt. Będzie to czynił przez wzniecanie krwawych prześladowań, które towarzyszą całym dziejom Kościoła i organizowane są przez potęgi ziemskie, i będzie to czynił przez swoją propagandę, przez zalew kłamstwa, któremu służyć będą całe zastępy jego sług.

Kościół odniesie ostateczne zwycięstwo. Męczennicy są zastępami tych, którzy to zwycięstwo odnoszą, ale wielu może ulec kłamliwej propagandzie i przejść na stronę Smoka, który sprowadzi ich na końcu do jeziora ognia, to jest do wiecznego potępienia.

Walka trwa. Stojącym po stronie Boga przewodzi Maryja. Ta walka objęła także naszą historię, historię naszego narodu. W chwilach przełomowych nasi ojcowie uciekali się do Matki Bożej i doznawali Jej orędownictwa. Gdy Maryja pozwoliła nam odeprzeć nawałę bolszewicką w 1920 roku, polscy biskupi zwrócili się do papieża z prośbą o ustanowienie uroczystości NMP Królowej Polski, którą wyznaczono na 3 maja, a więc na dzień, w którym obchodzimy rocznicę uchwalenia konstytucji.

5 listopada 1917 roku w Kopenhadze św. Urszula Ledóchowska tak mówiła o tej konstytucji:

Rozbiór Polski rzucił jaskrawe światło na stan całego kraju. Zrozumiano, że potrzebuje on konstytucji opartej na zasadach dobrze zrozumianej wolności, aby uratować się od zguby. Naród polski zabrał się do tej sprawy z siłą i poświęceniem niezrównanym. Wszystkie stany wzięły udział w Zgromadzeniu Narodowym, które wypracowało program konstytucji tak wielkiej, tak wolnej, tak pięknej, że żaden naród nie sformułował nigdy czegoś równie wspaniałego. W porywającym uniesieniu zrzekli się wszyscy wielcy i mali swych praw, przywilejów i korzyści osobistych, by wszystko – bez zastrzeżeń – składać na ołtarzu Ojczyzny. Całkowity przewrót nastąpił w dziedzinie prawa i sprawiedliwości, a wszystko stało się bez przelewu jednej kropli krwi, bez żadnej banicji, bez zerwania nici braterskiej miłości. Czyste i wonne powietrze pięknego poranka 3 maja drgało brzmieniem tych czarujących słów z ust tysięcy ludzi w całym kraju: wolność, równość, braterstwo […] i nie mieszały się z nimi żadne zgrzyty gilotyny, żadne jęki ani łkania nieszczęśliwych ofiar.

Ta konstytucja rozpoczynała się słowami: „Ustawa Rządowa w Imię Boga w Trójcy Jedynego” i ona stała się jasną kartą naszej historii w latach narodowej niewoli. Dziś chcą nam narzucić konstytucję, która odżegnuje się od wszelkich chrześcijańskich wartości. Czy ona staje po stronie Niewiasty, czy raczej Smoka? Zostańmy przy Maryi i do Niej módlmy się słowami cytowanej już świętej, która taką modlitwę proponowała siostrom założonego przez siebie Zgromadzenia Sióstr Serca Jezusa Konającego:

Królowo Korony Polskiej, Królowo Ojczyzny naszej, roztaczaj opiekę nad Twoim krajem, Ty, co Jasnej bronisz Częstochowy i w Ostrej świecisz Bramie, nie zapomnij nigdy, żeśmy ludem Twoim, że naród Twój, choć zgrzeszył, choć od Boga się oddalił, jednak nigdy się nie wyrzekł miłości ku Tobie. Imię Twoje jest nam tarczą, różaniec Twój naszą bronią, godzinki Twoje naszą radością, miłość ku Tobie naszą siłą. Ty nas znasz, o Maryjo, Ty znasz nasze wady, nasze słabe strony, Ty wiesz, co dla nas jest niebezpieczeństwem. Matko, strzeż lud Twój od niezgody, od waśni i kłótni, strzeż od pychy, od ambicji, która do niezgody prowadzi. A nam daj siłę, abyśmy to, o co dla narodu naszego prosimy, w życiu na czyn wprowadzały. Daj nam żyć w zgodzie z wszystkimi, którzy nas otaczają, daj nam utrzymać zgodę wśród nas, choćby kosztem naszej miłości własnej, daj by każda z nas starała się być w swym środowisku aniołem pokoju przez swą ustępliwość, miłość, usłużność i głęboką pokorę. Z miłości ku Tobie, o Królowo nasza, z miłości ku naszej Polsce chcemy roztaczać około siebie święty pokój Boży.