Jak w Starym Testamencie centralnym dniem tygodnia była sobota, tak w Nowym jest nim niedziela, słusznie nazywana dniem Pańskim. Jest to nie tylko dzień odpoczynku, ale przede wszystkim dzień poświęcony Panu. Stąd słusznie uważamy za swój obowiązek gromadzić się w tym dniu przy ołtarzu, aby wziąć udział w Ofierze Ciała i Krwi Chrystusa. W ten też sposób Msza św. staje się centrum całego życia religijnego ludzi ochrzczonych. Niedziela ma być również dniem odnowienia naszej wspólnoty z bliźnimi, przede wszystkim w gronie rodzinnym. Módlmy się dziś szczególnie o to, by niedziela była dla wszystkich wierzących rzeczywiście dniem Pańskim, zbliżającym ich do Boga i pogłębiającym braterską miłość.
PIERWSZE CZYTANIE – Pwt 5, 12-15
Szabat przypomnieniem wyzwolenia z Egiptu
Czytanie z Księgi Powtórzonego Prawa
Tak mówi Pan:
«Będziesz zważał na szabat, aby go święcić, jak ci nakazał Pan, Bóg twój.
Sześć dni będziesz się trudził i wykonywał wszelką twą pracę,
lecz dzień siódmy jest szabatem Pana, Boga twego.
Nie będziesz wykonywał żadnej pracy ani ty, ani twój syn, ani twoja córka,
ani twój sługa, ani twoja służąca, ani twój wół, ani twój osioł,
ani żadne twoje zwierzę, ani przybysz, który przebywa w twoich bramach;
aby wypoczęli twój niewolnik i twoja niewolnica, jak i ty.
Pamiętaj, że byłeś niewolnikiem w ziemi egipskiej
i wyprowadził cię stamtąd Pan, Bóg twój, ręką mocną i wyciągniętym ramieniem:
przeto ci nakazał Pan, Bóg twój, strzec dnia szabatu».
Oto słowo Boże.
PSALM RESPONSORYJNY
Refren: Śpiewajcie Bogu, naszemu Obrońcy.
Zacznijcie śpiewać i w bęben uderzcie, *
w cytrę słodko dźwięczącą i lirę.
Zadmijcie w róg w czas nowiu, *
w czas pełni, w nasz dzień uroczysty.
Refren: Śpiewajcie Bogu, naszemu Obrońcy.
Bo tak ustanowiono w Izraelu *
przykazania Boga Jakuba.
Ustanowił to prawo dla Józefa, *
gdy wyruszał z ziemi egipskiej.
Refren: Śpiewajcie Bogu, naszemu Obrońcy.
Słyszę słowa nieznane: *
«Uwolniłem od brzemienia jego barki,
jego ręce porzuciły kosze. *
Wołałeś w ucisku, a Ja cię ocaliłem.
Refren: Śpiewajcie Bogu, naszemu Obrońcy.
Nie będziesz miał obcego boga, *
cudzemu bogu nie będziesz się kłaniał.
Ja jestem Panem, Bogiem twoim, *
który cię wywiódł z ziemi egipskiej».
Refren: Śpiewajcie Bogu, naszemu Obrońcy.
DRUGIE CZYTANIE – 2 Kor 4, 6-11
Życie Jezusa staje się widoczne w naszym ciele
Czytanie z Drugiego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian
Bracia:
Bóg, który rozkazał ciemnościom, by zajaśniały światłem,
zabłysnął w naszych sercach, by olśnić nas jasnością poznania chwały Bożej
na obliczu Jezusa Chrystusa.
Przechowujemy zaś ten skarb w naczyniach glinianych,
aby z Boga była owa przeogromna moc, a nie z nas.
Zewsząd cierpienia znosimy, lecz nie poddajemy się zwątpieniu;
żyjemy w niedostatku, lecz nie rozpaczamy;
znosimy prześladowania, lecz nie czujemy się osamotnieni,
obalają nas na ziemię, lecz nie giniemy.
Nosimy nieustannie w ciele naszym konanie Jezusa,
aby życie Jezusa objawiało się w naszym ciele.
Ciągle bowiem my, którzy żyjemy,
jesteśmy wydawani na śmierć z powodu Jezusa,
aby życie Jezusa objawiało się w naszym śmiertelnym ciele.
Oto słowo Boże.
Alleluja, alleluja, alleluja.
Słowo Twoje, Panie, jest prawdą,
uświęć nas w prawdzie.
Alleluja, alleluja, alleluja.
EWANGELIA – Mk 2, 23 – 3, 6
Jezus jest Panem szabatu
Słowa Ewangelii według Świętego Marka
Pewnego razu, gdy Jezus przechodził w szabat pośród zbóż,
uczniowie Jego zaczęli po drodze zrywać kłosy.
Na to faryzeusze mówili do Niego:
«Patrz, czemu oni czynią w szabat to, czego nie wolno?»
On im odpowiedział: «Czy nigdy nie czytaliście, co uczynił Dawid,
kiedy znalazł się w potrzebie i poczuł głód, on i jego towarzysze?
Jak wszedł do domu Bożego za Abiatara, najwyższego kapłana,
i jadł chleby pokładne, które tylko kapłanom jeść wolno;
i dał również swoim towarzyszom».
I dodał: «To szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu.
Zatem Syn Człowieczy jest Panem także szabatu».
Wszedł znowu do synagogi. Był tam człowiek, który miał uschniętą rękę.
A śledzili Go, czy uzdrowi go w szabat, żeby Go oskarżyć.
On zaś rzekł do człowieka z uschłą ręką:
«Podnieś się na środek!» A do nich powiedział:
«Co wolno w szabat: uczynić coś dobrego, czy coś złego?
Życie uratować czy zabić?»
Lecz oni milczeli.
Wtedy spojrzawszy na nich dokoła z gniewem,
zasmucony z powodu zatwardziałości ich serc, rzekł do człowieka:
«Wyciągnij rękę!» Wyciągnął, i ręka jego stała się znów zdrowa.
A faryzeusze wyszli i ze zwolennikami Heroda
zaraz się naradzali przeciwko Niemu, w jaki sposób Go zgładzić.
Oto słowo Pańskie.
KOMENTARZ
Żydowski szabat przypadał zawsze w dzisiejszą naszą sobotę. Ponieważ czas liczono od zachodu do zachodu słońca, stąd szabat zaczynał się w piątek wraz z zachodem słońca i kończył w sobotę, również z zachodem słońca. Święcenie szabatu stało się treścią trzeciego przykazania dekalogu. Jak to podkreśla sama nazwa, szabat nakładał przede wszystkim obowiązek powstrzymywania się od pracy, co dawało możność odpoczynku. Powoływano się przy tym na przykład samego Boga, który w ciągu sześciu dni stwarzał świat, a dnia siódmego odpoczął. Taki też sens posiada szabat w dzisiejszej wypowiedzi Mojżesza, który występuje w imieniu Pana. Odwołuje się jednak również do wyzwolenia narodu z niewoli egipskiej, która pozbawiała Izraelitów prawa korzystania z koniecznego odpoczynku. W ten jednak sposób szabat nabiera w większym jeszcze stopniu charakteru bezpośrednio religijnego, stanowiąc przypomnienie ważnego wydarzenia, którego sprawcą był Jahwe.
Pismo święte wyliczało prace, które należałoby uznać za ciężkie, a więc prace na roli, tłoczenie winogron, kupno, sprzedaż, noszenie ciężarów, a nawet gotowanie. Później szabat stał się dniem składania ofiar w świątyni jerozolimskiej. W okresie niewoli szabat stał się także symbolem Przymierza zawartego z Bogiem, i wyróżniał Izraelitów od innych narodów. Wtedy właśnie przyszło pierwsze obostrzenie obchodzenia szabatu. Następne obostrzenie przyniósł okres wojen prowadzonych przez Machabejczyków. Do niesłychanych natomiast rozmiarów treść tego przykazania rozbudowali rabini. W Talmudze wyliczali aż 39 rodzajów prac zakazanych w tym dniu. Określona została nawet odległość drogi szabatowej, tj. drogi, jaką można było odbyć w dniu szabatu (ok. 1 km, czyli 200 łokci).
Tak więc – podobnie jak i w innych wypadkach – zasadniczą uwagę zwrócono na stronę zewnętrzną, a więc na literę, przez co doprowadzono pośrednio do przekreślenia ważniejszych rzeczy, np. przykazania miłości.
Nawiązując do aktu stworzenia świata, Apostoł podkreśla, że Bóg stał się kiedyś stwórcą naturalnego światła, które odgrywa tak zasadniczą rolę zwłaszcza dla życia. Ten sam Bóg jest jednak również sprawcą innego, duchowego już światła, które rozbłyska w naszych sercach i pozwala wniknąć w tajemnicę chwały Bożej ukazanej w Chrystusie.
Ciemność pozostanie zawsze symbolem niewiedzy i grzechu, światło zaś symbolem prawdy, Chrystusa i świętości. Bóg, który jest samą światłością, udziela nam światła w sensie naturalnym i duchowym. Ale ten wielki dar Boży nosimy jakby w glinianych naczyniach i nie potrafimy go ocalić bez specjalnej pomocy z góry. Pan Bóg jednak jest nieskończenie dobry i tak wspaniale nas wspomaga, że potrafimy przetrwać i przezwyciężyć największe nawet przeciwności. Apostoł mówi dziś przede wszystkim o trudach i rozmaitych utrapieniach, jakie towarzyszą jego pracy apostolskiej. Mógł o sobie nawet powiedzieć, że w ciele swoim nosi konanie Jezusa Chrystusa, a więc ma bardzo poważny udział w krzyżu Zbawiciela i naśladuje Jego cierpienia oraz śmierć.
Wszystko to jednak możemy i powinniśmy, przynajmniej w części, odnieść także do siebie. Musimy pamiętać o tym, że życie chrześcijanina nie jest wcale jakąś sielanką, upływającą w beztroskim spokoju. Pojawiają się liczne i nieraz nieoczekiwane trudności, ale wspiera nas jednocześnie stale moc Boża, jeśli tylko chcemy z niej skorzystać. W ten sposób upodabniamy się do śmierci Chrystusa; jednak po to, by otrzymać udział w zmartwychwstaniu.
Pan Jezus nie zniósł prawa szabatu, ale zakwestionował jego ciasną interpretację, dokonywaną przez uczonych w Piśmie i faryzeuszów. To właśnie było niejednokrotnie okazją do ostrych dyskusji między Chrystusem i Jego przeciwnikami, co nam ukazuje również dzisiejsza Ewangelia. Zbawiciel przechodzi z Apostołami wśród zbóż w dzień szabatu. Głodni uczniowie zaczynają zrywać kłosy i pożywiać się wyłuskanym ziarnem. Obecni przy tym faryzeusze wyrażają przekonanie, że w ten sposób naruszyli prawo szabatu, które zabrania pracy w tym dniu.
Pan Jezus korzysta z okazji, aby wyprostować błędne pojęcia i wskazać na właściwy sens szabatu, którego nie może wypaczać błędna ludzka interpretacja. Pragnąc udowodnić faryzeuszom, że się mylą, ujmując w ten sposób odpoczynek świąteczny, Chrystus odwołuje się do znanego przykładu w historii Izraela. Mianowicie kiedyś Dawid zdecydował się na spożywanie chlebów ofiarowanych Bogu, co było dozwolone jedynie kapłanom. Nie naruszył jednak przez to prawa Bożego, bo silniejsze było w tym wypadku inne prawo, również Boże, dotyczące zaspokojenia naturalnego głodu. Trzeba więc zawsze pamiętać o tej podstawowej zasadzie, że szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie odwrotnie – człowiek dla szabatu. Zatem nieporozumieniem staje się takie tłumaczenie, które przynosi wyraźną szkodę i nie pozwala np. dobrze czynić. Tymczasem w swojej błędnej interpretacji faryzeusze posunęli się aż tak dlatego, że posądzali Chrystusa o naruszenie szabatu nawet wtedy, gdy w tym dniu uzdrawiał człowieka.
Odpoczynek warunkiem życia, ks. Edward Staniek
Stwórca wkomponował nasze życie w rytm dnia i nocy. Dzień dla pracy, noc dla odpoczynku. Sen jest warunkiem regeneracji mózgu. Bez snu o tej regeneracji nie ma mowy.
Prąd elektryczny doprowadził do przełamania prawa nocy. Można teraz w godzinach nocnych pracować jak w ciągu dnia. Można też się bawić, słuchając radia, oglądając telewizyjne programy, śledząc treści w internecie, tańcząc w nocnych klubach… Taka zabawa to nie odpoczynek. Wielu po niej śpi cały dzień.
Prąd to kolejny dar Boga do wykorzystania. Posiadanie go nie uchyla Bożego prawa odpoczynku. Mądry człowiek się z tym liczy. Dba więc o sen i odpoczynek nocny. Jeśli musi pracować po zmroku, dba o sen w ciągu dnia.
Drugim sposobem odpoczynku jest szabat. Jeden dzień w tygodniu trzeba przeznaczyć na odpoczynek. Chodzi w nim o czas dla Boga, bo spotkanie z Nim zawsze regeneruje siły ciała i ducha; o czas dla siebie, aby nabrać dystansu w tej karuzeli, w jaką włącza nas codzienne życie, zwłaszcza praca zawodowa; o czas dla bliskich, zwłaszcza w rodzinie. Ich życie i problemy winny być nam znane. Trzeba się spotkać, by wysłuchać, by radować się z sukcesów i wspomagać w pokonywaniu przeciwności. Jest to również czas dla ludzi samotnych, chorych, kalekich, pogrążonych w depresji. Oni czekają na spotkanie. Chcą uczestniczyć w naszym życiu, ale chcą też, byśmy mieli dla nich chwilę i uczestniczyli w ich życiu.
Zlekceważenie odpoczynku nocnego i niedzielnego jest poważnym zagrożeniem życia. Zmęczenie skraca życie ciała i ducha. Kto chce żyć w pełni, winien docenić odpoczynek, który nigdy nie jest lenistwem.
Kiedy prosimy Boga o wieczny odpoczynek dla naszych zmarłych, nie mamy na uwadze lenistwa, lecz twórcze działanie, w którym człowiek odpoczywa. Przed nami wieczny odpoczynek, którego trzeba nauczyć się już na ziemi. Kto bowiem ceni życie, ceni odpoczynek. Kto nie umie odpoczywać, nie umie żyć tak, jak tego pragnie Bóg.
