Eucharystia jest uobecnieniem Ofiary Krzyża, w której Chrystus złożył siebie samego w ofierze w sposób krwawy. Był to najwyższy wyraz oddania się Syna Bożego Ojcu Niebieskiemu. Zawarta jest w tym i dla nas bardzo ważna nauka. Skoro Syn Boży podjął mękę za grzechy ludzkości – choć sam był bez grzechu – to jest rzeczą zrozumiałą, że każdy z nas, mając świadomość winy wobec Boga musi być gotowy do podjęcia pokuty. Cały okres, jaki obecnie przeżywamy, ma charakter pokuty. Czasem musimy sobie odmówić nawet i tego, co dozwolone, by wynagrodzić za grzech, który jest zawsze nadużyciem.
PIERWSZE CZYTANIE – Wj 3, 1-8a. 13-15
Powołanie Mojżesza
Czytanie z Księgi Wyjścia
Gdy Mojżesz pasł owce swego teścia imieniem Jetro, kapłana Madianitów,
zaprowadził owce w głąb pustyni i doszedł do Góry Bożej Horeb.
Wtedy ukazał mu się Anioł Pański w płomieniu ognia, ze środka krzewu.
Mojżesz widział, jak krzew płonął ogniem, a nie spłonął od niego.
Wtedy Mojżesz powiedział do siebie:
«Podejdę, żeby się przyjrzeć temu niezwykłemu zjawisku.
Dlaczego krzew się nie spala?» Gdy zaś Pan ujrzał, że podchodzi, by się przyjrzeć,
zawołał Bóg do niego ze środka krzewu: «Mojżeszu, Mojżeszu!»
On zaś odpowiedział: «Oto jestem».
Rzekł mu Bóg: «Nie zbliżaj się tu! Zdejmij sandały z nóg,
gdyż miejsce, na którym stoisz, jest ziemią świętą».
Powiedział jeszcze Pan: «Jestem Bogiem ojca twego, Bogiem Abrahama,
Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba».
Mojżesz zasłonił twarz, bał się bowiem zwrócić oczy na Boga.
Pan mówił: «Dosyć napatrzyłem się na udrękę ludu mego w Egipcie
i nasłuchałem się narzekań jego na ciemięzców, znam więc jego uciemiężenie.
Zstąpiłem, aby go wyrwać z rąk Egiptu i wyprowadzić z tej ziemi do ziemi żyznej
i przestronnej, do ziemi, która opływa w mleko i miód».
Mojżesz zaś rzekł Bogu: «Oto pójdę do Izraelitów i powiem im:
Bóg ojców naszych posłał mnie do was.
Lecz gdy oni mnie zapytają, jakie jest Jego imię, cóż im mam powiedzieć?»
Odpowiedział Bóg Mojżeszowi: «Jestem, który jestem». I dodał:
«Tak powiesz synom Izraela: Jestem posłał mnie do was».
Mówił dalej Bóg do Mojżesza: «Tak powiesz Izraelitom:
Pan, Bóg ojców waszych, Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba posłał mnie do was.
To jest imię moje na wieki i to jest moje zawołanie na najdalsze pokolenia».
Oto słowo Boże.
PSALM RESPONSORYJNY
Refren: Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia.
Błogosław, duszo moja, Pana, *
i wszystko, co jest we mnie, święte imię Jego.
Błogosław, duszo moja, Pana *
i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach.
Refren: Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia.
On odpuszcza wszystkie twoje winy *
i leczy wszystkie choroby.
On twoje życie ratuje od zguby, *
obdarza cię łaską i zmiłowaniem.
Refren: Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia.
Dzieła Pana są sprawiedliwe, *
wszystkich uciśnionych ma w swojej opiece.
Drogi swoje objawił Mojżeszowi, *
swoje dzieła synom Izraela.
Refren: Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia.
Miłosierny jest Pan i łaskawy, *
nieskory do gniewu i bardzo cierpliwy.
Bo jak wysoko niebo wznosi się nad ziemią, *
tak wielka jest łaska Pana dla Jego czcicieli.
Refren: Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia.
DRUGIE CZYTANIE – 1 Kor 10, 1-6. 10-12
Życie Izraela na pustyni jest zapowiedzią rzeczy przyszłych
Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian
Nie chciałbym, bracia, byście nie wiedzieli,
że nasi ojcowie wszyscy co prawda zostawali pod obłokiem,
wszyscy przeszli przez morze i wszyscy byli ochrzczeni w imię Mojżesza,
w obłoku i w morzu; wszyscy też spożywali ten sam pokarm duchowy
i pili ten sam duchowy napój. Pili zaś z towarzyszącej im duchowej skały,
a skałą był Chrystus.
Lecz w większości z nich nie upodobał sobie Bóg; polegli bowiem na pustyni.
Stało się zaś to wszystko, by mogło posłużyć za przykład dla nas,
abyśmy nie byli skłonni do złego, tak jak oni zła pragnęli.
Nie szemrajcie, jak niektórzy z nich szemrali – i zostali wytraceni
przez dokonującego zagłady.
A wszystko to przydarzało się im jako zapowiedź rzeczy przyszłych,
spisane zaś zostało ku pouczeniu nas, których dosięga kres czasów.
Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł.
Oto słowo Boże.
Chwała Tobie, Słowo Boże.
Pan mówi: Nawracajcie się,
bliskie jest królestwo niebieskie.
Chwała Tobie, Słowo Boże.
EWANGELIA – Łk 13, 1-9
Jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
W tym czasie przyszli jacyś ludzie i donieśli Jezusowi o Galilejczykach,
których krew Piłat zmieszał z krwią ich ofiar.
Jezus im odpowiedział: «Czyż myślicie, że ci Galilejczycy
byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Galilei, iż to ucierpieli?
Bynajmniej, powiadam wam;
lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie.
Albo myślicie, że owych osiemnastu, na których zwaliła się wieża w Siloam i zabiła ich,
było większymi winowajcami niż inni mieszkańcy Jeruzalem?
Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie».
I opowiedział im następującą przypowieść:
«Pewien człowiek miał zasadzony w swojej winnicy figowiec;
przyszedł i szukał na nim owoców, ale nie znalazł.
Rzekł więc do ogrodnika:
„Oto już trzy lata, odkąd przychodzę i szukam owocu na tym figowcu, a nie znajduję.
Wytnij go, po co jeszcze ziemię wyjaławia?”
Lecz on mu odpowiedział: „Panie, jeszcze na ten rok go pozostaw,
aż okopię go i obłożę nawozem; i może wyda owoc.
A jeśli nie, w przyszłości możesz go wyciąć”».
Oto słowo Pańskie.
KOMENTARZ
Można obrazowo powiedzieć, że Pan Bóg ustawicznie szuka człowieka, pragnie nawiązać z nim łączność, czego wyraźnym dowodem są te liczne przymierza, jakie zawierał z ludźmi, opisane na kartach Pisma świętego. Z tego jednak wcale nie wynika, że człowiek jest zawsze godny tego poszukiwania. Bardzo często sprzeniewierza się Bogu i wybiera własną drogę. W takiej sytuacji nie pozostaje nic innego, jak tylko droga pokuty i nawrócenia.
Powołanie Mojżesza stanowiło jakby bezpośrednie przystąpienie do realizacji tych obietnic, jakie dał Bóg kiedyś Abrahamowi. Izrael zamieszkiwał w tym czasie Egipt, gdzie znalazł się na skutek sprzedania Józefa przez braci. Rozrósł się już w potężny naród, ale był prześladowany przez Egipcjan, którzy widzieli w Izraelitach poważnego wroga. Prześladowani Izraelici wołali do Boga, aby ich wybawił z niewoli, w której się znaleźli. W ten sposób nadeszła odpowiednia chwila, aby wypełnić obietnicę daną Abrahamowi odnośnie ziemi obiecanej.
Potrzebny był jednak Izraelowi przywódca, który by go wyprowadził z Egiptu, z domu niewoli. Osobą upatrzoną na to stanowisko stał się Mojżesz. Wychował się w Egipcie, na dworze faraona, ale musiał stamtąd uciekać po zabójstwie Egipcjanina, który znęcał się nad jednym z Izraelitów. Przebywając w krainie Madianitów, Mojżesz zajmował się pasterstwem. Tego dnia popędził owce w głąb pustyni i przyszedł do góry Bożej Horeb. Otrzymała ona nazwę „Bożej góry” ze względu na związane z nią objawienia.
Uwagę Mojżesza zwróciło niezwykłe zjawisko: płonący krzak, który jednak się nie spala. Gdy zbliżał się do krzaka, usłyszał ostrzeżenie, aby tego nie czynił, bo miejsce, na którym stoi, jest ziemią świętą. W dialogu, jaki następnie rozpoczął się między Bogiem i Mojżeszem, spotykamy kilka ważnych stwierdzeń. Otóż Mojżesz ma wyprowadzić naród z niewoli, następnie Bóg objawia po raz pierwszy swoje imię: brzmi ono w języku hebrajskim „Jahwe – Ten, który jest”. W ten sposób nawiązał Bóg do poprzednich obietnic, jakie dawał Abrahamowi, Izaakowi oraz Jakubowi, jak również podkreślał, że jest Bogiem żywych. Co więcej, w tym słowie słusznie dopatrujemy się najtrafniejszego określenia Boga z punktu widzenia filozoficznego: Ten, który jest, a więc Ten, do którego istoty należy istnienie. Dzięki temu Pan Bóg różni się od wszystkich innych tzw. przygodnych bytów, które od Niego pochodzą, ale nie muszą istnieć.
Trzeba jednak pamiętać o tym, że wszystkie wydarzenia opisane w Piśmie świętym mają na pierwszym miejscu sens religijny i dlatego stanowią historię świętą, z której wszyscy mogą i powinni czerpać pouczenie. Wyjście Żydów z Egiptu, który został słusznie nazwany „domem niewoli”, było figurą wyzwolenia, jakiego Bóg miał kiedyś dokonać posyłając na świat swego Syna, dla wyzwolenia ludzkości z niewoli grzechu. Z tej też racji dzieje Izraela po wyjściu z Egiptu, zwłaszcza jego podróż po pustyni, stanowią pouczenie dla tych, do których przyszedł Chrystus, aby ich wyzwolić z niewoli. Mojżesz występuje tutaj jako typ Chrystusa.
Wszyscy Izraelici zostali wyprowadzeni z Egiptu, wszyscy znaleźli się na pustyni i mogli wejść do ziemi obiecanej, ale nie wszyscy okazali się tego godni. Owszem, nawet większość z nich została odrzucona przez Boga: wzgardzili bowiem Bożym wezwaniem. Ciągle się buntowali, szemrali przeciw Bogu i Mojżeszowi, stąd spotkała ich zasłużona kara. Mówimy nieraz, że „historia się powtarza”. Ma to zastosowanie również do historii świętej, jak nas o tym poucza dziś św. Paweł.
Nawet człowiek odkupiony skłonny jest ciągle do zła, którego zarzewie tkwi w nim i jakby czeka na sposobną chwilę, ażeby rozpalić się płomieniem niegodziwości. Stąd na każdym człowieku dobrej woli ciąży obowiązek nawracania się, czyli ciągłej odmiany wewnętrznej, polegającej na tym, że uśmiercamy w sobie to, co jest złe, a pozwalamy zatryumfować dobru. Musi to być czynność permanentna, stała, ponieważ dopóki żyjemy narażeni jesteśmy na zło, nieustannie dokonuje się w nas jakby walka dobra ze złem; ciągle dobro musi odnosić zwycięstwo. Nawracanie, o którym tu mowa, dokonuje się przez pokutę, do której jesteśmy wzywani w sposób szczególny w obecnym czasie.
Wszystko ma zmierzać ku temu, byśmy owocowali w swym życiu dobrymi czynami. Tego Bóg od nas oczekuje i to stanowi naszą prawdziwą odpowiedź na Bożą dobroć, której najwyższym wyrazem stał się krzyż Chrystusa. Jeśli zaś nie przyniesiemy spodziewanego owocu, musimy się liczyć z tym, że zostaniemy wycięci na podobieństwo tego drzewa figowego, o którym mowa w dzisiejszej Ewangelii.
Każde uczestnictwo we Mszy św. ma nam przypominać o obowiązku pokuty i owocowania chrześcijańskimi czynami. Wszak tutaj przeżywamy na nowo ofiarę krzyża, która stanowi dla nas przynaglenie, abyśmy na nieskończoną miłość Bożą odpowiadali miłością z naszej strony. Ofiara Mszy św. przypomina nam również, że zostaliśmy odkupieni cierpieniem Syna Bożego, który sam – choć był bez grzechu – podjął pokutę. Otrzymujemy wreszcie szczególne wzmocnienie, które pozwała nam ożywić dobrą wolę i pójść do codziennych spraw, by tutaj ukazać w pełni chrześcijańską postawę.
Świadectwo nawrócenia, ks. Edward Staniek
Człowieka, który potrzebuje nawrócenia, można porównać do drzewa owocowego, które rośnie, ale nie wydaje owoców.
Najczęściej, gdy mówimy o potrzebie nawrócenia, mamy na uwadze drzewo wydające owoce zła, człowieka popełniającego grzechy. W Ewangelii nawrócenie jest dokumentowane dobrymi owocami. Mówi o tym obraz sądu ostatecznego. Na nim ludzie miłosierni, czyli czyniący dobro, zostają zbawieni, natomiast niemiłosierni, czyli nieczyniący dobra, zostają z pustymi rękami potępieni. Tak jest z tym drzewem figowym, które – skoro nie wydaje owoców – jest skazane na wycięcie.
Ogrodnik postanawia dać mu szansę i prosi właściciela winnicy, w której drzewo rośnie, aby jeszcze na jeden sezon je zostawił, bo być może wyda owoce… Czas czekania na nawrócenie, na mobilizację sił, na odkrycie piękna życia w czynieniu dobra.
Jest dziś wielu ludzi, którzy mają ręce puste, bo nie troszczą się o dobre owoce, z których korzystają inni. Kto zbiera tylko dla siebie, musi te dobra zostawić, one go nie ubogacają duchowo, liczy się dobro w sercach innych ludzi. Ubogacenie potrzebujących jest znakiem nawróconego serca.
Dziękujemy dziś za wszystkich ludzi, którzy czynią dobro w gronie rodzinnym, parafialnym, w środowiskach pracy. Oni widzą potrzebujących i czynią dobro. Drzewo wydaje owoce nie dla siebie, ale dla innych… Taki jest sens ewangelicznie rozumianej miłości.
