Każda Msza św. jest szczególnym spotkaniem z Chrystusem, które wspiera naszą nadzieję chrześcijańską i potęguje miłość. Dziś kieruje do nas Zbawiciel radosne słowa: „Niech się nie trwoży wasze serce. W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Idę przygotować wam miejsce”. Te słowa Jezusa rzucają wiele światła na całe nasze chrześcijańskie życie. Przypominają nam, że jesteśmy w drodze do domu Ojca niebieskiego. A więc tutaj na ziemi nie mamy stałego mieszkania: czy jednak dajemy temu świadectwo naszym codziennym postępowaniem?
PIERWSZE CZYTANIE – Dz 6, 1-7
Wybór pierwszych diakonów
Czytanie z Dziejów Apostolskich
Gdy liczba uczniów wzrastała, zaczęli helleniści szemrać przeciwko Hebrajczykom,
że przy codziennym rozdawaniu jałmużny zaniedbywano ich wdowy.
Dwunastu, zwoławszy wszystkich uczniów, powiedziało:
«Nie jest rzeczą słuszną, abyśmy zaniedbali słowo Boże, a obsługiwali stoły.
Upatrzcie zatem, bracia, siedmiu mężów spośród siebie, cieszących się dobrą sławą,
pełnych Ducha i mądrości. Im zlecimy to zadanie.
My zaś oddamy się wyłącznie modlitwie i posłudze słowa».
Spodobały się te słowa wszystkim zebranym i wybrali Szczepana,
męża pełnego wiary i Ducha Świętego, oraz Filipa, Prochora, Nikanora,
Tymona, Parmenasa i Mikołaja, prozelitę z Antiochii.
Przedstawili ich apostołom, którzy, modląc się, nałożyli na nich ręce.
A słowo Boże szerzyło się, wzrastała też bardzo liczba uczniów w Jerozolimie,
a nawet bardzo wielu kapłanów przyjmowało wiarę.
Oto słowo Boże.
PSALM RESPONSORYJNY
Refren: Okaż swą łaskę ufającym Tobie.
Sprawiedliwi, radośnie wołajcie na cześć Pana, *
prawym przystoi pieśń chwały.
Sławcie Pana na cytrze, *
grajcie Mu na harfie o dziesięciu strunach.
Refren: Okaż swą łaskę ufającym Tobie.
Bo słowo Pana jest prawe, *
a każde Jego dzieło godne zaufania.
On miłuje prawo i sprawiedliwość, *
ziemia jest pełna Jego łaski.
Refren: Okaż swą łaskę ufającym Tobie.
Oczy Pana zwrócone na bogobojnych, *
na tych, którzy oczekują Jego łaski,
aby ocalił ich życie od śmierci *
i żywił ich w czasie głodu.
Refren: Okaż swą łaskę ufającym Tobie.
DRUGIE CZYTANIE – 1 P 2, 4-9
Powszechne kapłaństwo
Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Piotra Apostoła
Najmilsi:
Przybliżając się do Pana, który jest żywym kamieniem,
odrzuconym wprawdzie przez ludzi, ale u Boga wybranym i drogocennym,
wy również, niby żywe kamienie, jesteście budowani jako duchowa świątynia,
by stanowić święte kapłaństwo, dla składania duchowych ofiar, miłych Bogu
przez Jezusa Chrystusa.
To bowiem zawiera się w Piśmie:
«Oto kładę na Syjonie kamień węgielny, wybrany, drogocenny,
a kto wierzy w niego, na pewno nie zostanie zawiedziony».
Wam zatem, którzy wierzycie, cześć!
Dla tych zaś, co nie wierzą, właśnie ten kamień, który odrzucili budowniczowie,
stał się głowicą węgła – i kamieniem obrazy, i skałą potknięcia się.
Ci, nieposłuszni słowu, upadają, do czego zresztą są przeznaczeni.
Wy zaś jesteście wybranym plemieniem, królewskim kapłaństwem,
narodem świętym, ludem Bogu na własność przeznaczonym,
abyście ogłaszali chwalebne dzieła Tego, który was wezwał z ciemności
do przedziwnego swojego światła.
Oto słowo Boże.
Alleluja, alleluja, alleluja.
Ja jestem drogą i prawdą, i życiem.
Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.
Alleluja, alleluja, alleluja.
EWANGELIA – J 14, 1-12
Ja jestem drogą i prawdą, i życiem
Słowa Ewangelii według Świętego Jana
Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie!
W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział.
Idę przecież przygotować wam miejsce.
A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie,
abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę».
Odezwał się do Niego Tomasz:
«Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?»
Odpowiedział mu Jezus: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem.
Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.
Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca.
Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście».
Rzekł do Niego Filip: «Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy».
Odpowiedział mu Jezus:
«Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś?
Kto Mnie widzi, widzi także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: „Pokaż nam Ojca”?
Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie?
Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie.
To Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł.
Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie.
Jeżeli zaś nie – wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła!
Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy,
będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję,
a nawet większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca».
Oto słowo Pańskie.
KOMENTARZ
Tajemnica paschalna śmierci i zmartwychwstania Chrystusa zawiera w sobie treść, którą trafnie wyraża obraz, jakim posłużył się sam Mistrz: „Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity”.
Właśnie w Okresie Wielkanocnym patrzymy z podziwem na wspaniałe owocowanie tajemnicy paschalnej Chrystusa: śmierci, z której ciągle wyrasta życie.
Apostołowie bez przerwy głosili słowo Boże, dzięki czemu ustawicznie wzrastała liczba wiernych. Kiedy jednak powiększała się społeczność wierzących, pojawiały się coraz to nowe problemy, które należało rozwiązać. Jednym z nich było rozdzielanie jałmużny. Dowiadujemy się, że nawet w tej sprawie odkryto pewne niedociągnięcia: helleniści (Grecy) oskarżali Hebrajczyków, że ci nie dbali w sposób wystarczający o ich wdowy.
Trzeba było wyznaczyć kogoś z urzędu do wykonywania tej funkcji. Wtedy właśnie Apostołowie zadecydowali, że oni nadal będą zajmowali się tylko głoszeniem Ewangelii, a posługę dotyczącą spraw materialnych przekażą w ręce specjalnie wybranych i przeznaczonych do tego mężów. Spotykamy tutaj ważne wymagania pod ich adresem: mają się cieszyć dobrą sławą, być pełni Ducha i mądrości. A więc wiele żądano od tych, którzy mieli spełniać pewne funkcje w imieniu Kościoła.
Charakterystyczny jest następnie sposób przeznaczenia do tych zadań: modląc się, włożyli na nich ręce. Tej czynności dokonali tylko Apostołowie. Ta forma przekazywania pewnych funkcji pozostanie już na zawsze w Kościele. Do dziś w ten sposób przekazuje się posługę biskupią, kapłańską i diakońską. Słusznie wolno przypuszczać, że w opisanym wypadku mamy święcenia diakonatu. Obserwując bowiem dalszą działalność tych siedmiu mężów, zwłaszcza św. Szczepana, możemy się przekonać, że wypełniali oni czynności właściwe diakonom.
Cokolwiek się dzieje w Kościele – ma na uwadze przede wszystkim jedno: by wszyscy wierzący w Chrystusa, odrodzeni z wody i Ducha Świętego, wzrastali w wielką, żywą budowlę, której kamieniem węgielnym jest sam Chrystus. „On to, Kapłan wzięty spośród ludzi, nowy lud uczynił królestwem i kapłanami Bogu i Ojcu swemu. Ochrzczeni bowiem poświęceni są przez odrodzenie i namaszczenie Duchem Świętym, jako dom duchowy i święte kapłaństwo, aby przez wszystkie, właściwe chrześcijaninowi uczynki składać ofiary duchowe i głosić moc Tego, który wezwał ich do swego przedziwnego światła. Toteż wszyscy uczniowie Chrystusa, trwając w modlitwie i chwaląc wspólnie Boga, samych siebie składać mają na ofiarę żywą, świętą, miłą Bogu, wszędzie mają głosić świadectwo o Chrystusie, a w tym, którzy się tego domagają, zdawać sprawę z nadziei życia wiecznego, która jest w nich” (KK, nr 10, 1).
W Ewangelii Chrystus tłumaczy, co dla wszystkich chrześcijan znaczy zdążać do celu. Najpierw wskazuje, co powinniśmy widzieć u kresu naszego ziemskiego pielgrzymowania: wspólny nasz dom u Ojca niebieskiego. Jest tam mieszkań wiele, a więc nie braknie dla nikogo spośród ludzi dobrej woli. Tam do Ojca poszedł już Chrystus, bo jest pierworodnym wszelkiego odkupionego stworzenia. Stamtąd przyjdzie powtórnie, aby wraz z uwielbionym już ciałem wprowadzić do domu Ojca wszystkich, którzy w Niego uwierzyli i pozostali Mu wierni aż do śmierci.
Idąc wszakże przez życie, trzeba stale pamiętać o tym, że On, Jezus, jest dla nas drogą, prawdą i życiem, że tylko przez Niego możemy znaleźć się w domu Ojca. Jest naszą drogą, bo pierwszy pokazał, jak ma wyglądać postępowanie nowego „stworzenia”, my zatem winniśmy wstępować w Jego ślady. Jest dla wszystkich prawdą, głównie poprzez swoje słowo, które mówi nam dokładnie, Kim jest Ojciec, Syn i Duch Święty i co mamy czynić, aby postępować sprawiedliwie. Wreszcie jest naszym życiem, bo kto Go naśladuje i postępuje zgodnie z głoszoną przez Niego prawdą, osiąga już tutaj udział w życiu samego Boga.
Jam jest drogą, ks. Edward Staniek
Życie jest pełne niespodzianek. Nie da się wszystkiego przewidzieć ani zaplanować. Wydarzenia, takie jak śmierć bliskich, kalectwo, choroba, kradzież, nienawiść otoczenia, uśmiech szczęścia, wygrana dużych pieniędzy, w ciągu godziny potrafią przekładać zwrotnice i decydują o zupełnie innej drodze życia, niż była planowana. Trzeba się z tym liczyć. To wymaga nie tylko dobrej znajomości praw życia i układów, z jakimi mamy do czynienia. To wymaga kontaktu z mądrym człowiekiem dysponującym doświadczeniem. On w takich decydujących momentach jest skarbem.
Nie jest łatwo znaleźć takiego człowieka, dlatego Jezus w Ewangelii sygnalizuje, że On jest drogą, prawdą i życiem. Wskazał też konkretne rozwiązanie zawarte w słowach: „Pójdź za Mną”. On sam pragnie być tym mądrym doradcą i w krytycznym momencie chce, aby Mu zawierzono.
Bliskie spotkanie z Nim pomaga dostrzec, że prawdziwy pokój na drodze pełnej niespodzianek jest wówczas, gdy prowadzącym jest Chrystus. On nie popełnia błędów. On daje pewność mądrych kroków w konkretnej sytuacji. To nie tylko mądry towarzysz, ale to przewodnik, który zna drogę i nie postawi kroku na błędną ścieżkę.
Ponieważ ścieżki świata są labiryntem kłamstwa, chciwości, erotyki, brudnych pieniędzy, unikania sprawiedliwości, książę tego świata nienawidzi Jezusa jako tego, który w tym labiryncie doskonale się orientuje i zawsze zna z niego wyjście. Gdy ktoś usidlony wezwie Jezusa, On natychmiast staje przy nim i wyprowadza go z labiryntu.
Człowiek wierzący zawsze żyje z Chrystusem, dlatego nie obawia się zastawionych na niego sideł. Jezus sygnalizuje mu te sidła i nie pozwala w nie wpaść.
Trzeba dobrze znać Ewangelię, bo w niej jest napisane, jak Chrystus chodził po labiryncie tego świata i co Go w nim spotkało. On daje pewność, że ktokolwiek zbłądzi, w Nim znajdzie drogę. Ktokolwiek zostanie okłamany, w Nim znajdzie prawdę, i ktokolwiek zostanie zabity, w Nim znajdzie życie. Dla Niego nie ma sytuacji bez wyjścia. Takiego przewodnika potrzebuje każdy mądry człowiek.
