Jeśli kogoś naprawdę kochamy, pragniemy sprawić mu radość swoim postępowaniem. Nie ulega chyba wątpliwości, że taką postawę powinniśmy przyjąć przede wszystkim wobec Pana Boga, który okazał nam najwyższą miłość i czeka zawsze na odpowiedź z naszej strony. W związku z tym powinno nam zależeć również na dokładnym zorientowaniu się, co Panu Bogu się podoba. Szczególną okazję daje nam każda Msza święta, zwłaszcza zaś liturgia słowa, w której otrzymujemy pouczenie od samego Boga.
Żeby jednak dobrze skorzystać z tej okazji, trzeba z odpowiednim nastawieniem wewnętrznym uczestniczyć w każdej Mszy świętej, zabiegając na pierwszym miejscu o możliwie najlepsze oczyszczenie swojego serca z przywiązania do jakiegokolwiek grzechu.
PIERWSZE CZYTANIE – Pwt 30, 10-14
Prawo Boże nie przekracza ludzkich możliwości
Czytanie z Księgi Powtórzonego Prawa
Mojżesz powiedział do ludu:
«Będziesz słuchał głosu Pana, Boga swego,
przestrzegając Jego poleceń i postanowień zapisanych w księdze tego Prawa;
wrócisz do Pana, Boga swego, z całego swego serca i z całej swej duszy.
Polecenie to bowiem, które Ja ci dzisiaj daję, nie przekracza twych możliwości
i nie jest poza twoim zasięgiem.
Nie jest w niebiosach, by można było powiedzieć:
„Któż dla nas wstąpi do nieba i przyniesie je nam, a będziemy słuchać i wypełnimy je”.
I nie jest za morzem, aby można było powiedzieć:
„Któż dla nas uda się za morze i przyniesie je nam, a będziemy słuchać i wypełnimy je”.
Słowo to bowiem jest bardzo blisko ciebie:
w twych ustach i w twoim sercu, byś je mógł wypełnić».
Oto słowo Boże.
PSALM RESPONSORYJNY
Refren: Ożyje serce szukających Boga.
Panie, modlę się do Ciebie *
w czas łaski, o Boże.
Wysłuchaj mnie w Twojej wielkiej dobroci, *
w Twojej zbawczej wierności.
Refren: Ożyje serce szukających Boga.
Wysłuchaj mnie, Panie, bo miłość Twoja jest łaskawa, *
spojrzyj na mnie w ogromie swego miłosierdzia.
Jestem nędzny i pełen cierpienia, *
niech pomoc Twa, Boże, mnie strzeże.
Refren: Ożyje serce szukających Boga.
Pieśnią chcę chwalić imię Boga *
i wielbić Go z dziękczynieniem.
Patrzcie i cieszcie się, ubodzy, niech ożyje serce szukających Boga. *
Bo Pan wysłuchuje biednych i swoimi więźniami nie gardzi.
Refren: Ożyje serce szukających Boga.
Gdyż Bóg ocali Syjon i miasta Judy zbuduje, *
tam będą mieszkać i mieć posiadłości.
To będzie dziedzictwem potomstwa sług Jego, *
miłujący Jego imię przebywać tam będą.
Refren: Ożyje serce szukających Boga.
DRUGIE CZYTANIE – Kol 1, 15-20
Wszystko zostało stworzone przez Chrystusa i dla Niego
Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Kolosan
Chrystus Jezus jest obrazem Boga niewidzialnego,
Pierworodnym wobec każdego stworzenia,
bo w Nim zostało wszystko stworzone:
i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi,
byty widzialne i niewidzialne,
czy to Trony, czy Panowania, czy Zwierzchności, czy Władze.
Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone.
On jest przed wszystkim i wszystko w Nim ma istnienie.
I On jest Głową Ciała – Kościoła. On jest Początkiem.
Pierworodnym spośród umarłych,
aby sam zyskał pierwszeństwo we wszystkim.
Zechciał bowiem Bóg, aby w Nim zamieszkała cała Pełnia
i aby przez Niego znów pojednać wszystko z sobą:
przez Niego – i to, co na ziemi, i to, co w niebiosach,
wprowadziwszy pokój przez krew Jego krzyża.
Oto słowo Boże.
Alleluja, alleluja, alleluja.
Słowa Twoje, Panie, są duchem i życiem.
Ty masz słowa życia wiecznego.
Alleluja, alleluja, alleluja.
EWANGELIA – Łk 10, 25-37
Przypowieść o miłosiernym Samarytaninie
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
Powstał jakiś uczony w Prawie i wystawiając Jezusa na próbę, zapytał:
«Nauczycielu, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?»
Jezus mu odpowiedział: «Co jest napisane w Prawie? Jak czytasz?»
On rzekł: «Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem,
całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem;
a swego bliźniego jak siebie samego».
Jezus rzekł do niego: «Dobrze odpowiedziałeś. To czyń, a będziesz żył».
Lecz on, chcąc się usprawiedliwić, zapytał Jezusa: «A kto jest moim bliźnim?»
Jezus, nawiązując do tego, rzekł:
«Pewien człowiek schodził z Jeruzalem do Jerycha i wpadł w ręce zbójców.
Ci nie tylko go obdarli, lecz jeszcze rany mu zadali
i zostawiwszy na pół umarłego, odeszli.
Przypadkiem przechodził tą drogą pewien kapłan; zobaczył go i minął.
Tak samo lewita, gdy przyszedł na to miejsce i zobaczył go, minął.
Pewien zaś Samarytanin, wędrując, przyszedł również na to miejsce.
Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko:
podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem;
potem wsadził go na swoje bydlę, zawiózł do gospody i pielęgnował go.
Następnego zaś dnia wyjął dwa denary, dał gospodarzowi i rzekł:
„Miej o nim staranie, a jeśli co więcej wydasz, ja oddam tobie, gdy będę wracał”.
Kto z tych trzech okazał się według ciebie bliźnim tego, który wpadł w ręce zbójców?»
On odpowiedział: «Ten, który mu okazał miłosierdzie».
Jezus mu rzekł: «Idź, i ty czyń podobnie!»
Oto słowo Pańskie.
KOMENTARZ
W wieloraki sposób Bóg objawia swoje prawo człowiekowi. Czyni to najpierw przez naturalny głos naszego sumienia, który wzmacnia i ubogaca swoim objawieniem. Stąd nikt z ludzi nie może się tłumaczyć, że nie miał okazji poznać prawa Bożego. Jego zaś treść jest łatwa do zapamiętania, bo sprowadza się ostatecznie do dwóch najważniejszych przykazań: miłości Boga i bliźniego.
Chodzi jednak nie tyle o teoretyczną znajomość Prawa Bożego, o recytowanie z pamięci jego treści: czymś znacznie ważniejszym jest wprowadzenie w czyn woli Bożej. Stąd trzeba ją mieć w ustach i w sercu, ale po to, aby była wypełniana. Wydawać by się mogło, że jest to rzeczą łatwą. Niestety, właśnie tutaj zjawiają się najpoważniejsze trudności. Człowiek jest przedziwną istotą, która nieraz czyni wszystko, aby uciec przed wprowadzeniem w życie woli Bożej. Starotestamentowi bracia chętnie zawieszali Torę na swoim czole i przeprowadzali stąd wstążkę aż do ręki, przybijali ją na odrzwiach swoich domostw; i wydawało się im, że już uczynili zadość wymaganiu postawionemu przez Boga.
„Chrystus jest pierworodnym wobec wszelkiego stworzenia”. Przedstawiając możliwie najkrócej treść tego twierdzenia Apostoła narodów, trzeba by powiedzieć, że Chrystus wyprzedza wszystko, cokolwiek jest poza Bogiem albo że jest przed wszelkim stworzeniem. W tym właśnie wyraża się Jego boska godność. On bowiem nie stał się w czasie, lecz jest ponad czasem – jest po prostu obrazem Boga niewidzialnego i wszystko w Nim ma istnienie. W sposób szczególny stał się Pierworodnym w stosunku do ludzi. Jako odwieczne Słowo Boże, przyjął w czasie ludzką naturę, aby w swoim człowieczeństwie przywrócić utracone kiedyś przez ludzi synostwo Boże. Stąd pokonał na krzyżu grzech i śmierć, a zmartwychwstając otworzył wszystkim drogę do chwalebnego zmartwychwstania ciała.
Aby więc stać się bratem Chrystusa i otrzymać udział w Jego pełni, trzeba pójść tą drogą, którą On wszystkim ukazał.
Również dzieciom Nowego Przymierza zdarza się tylko zewnętrzne przyjęcie słowa Bożego. Wielu z nas potrafi wyrecytować przykazania Boże, ale jakże często nie dostrzegamy bliźnich czekających na naszą pomoc. Jakże łatwo stajemy się podobni do tych, którzy obojętnie przechodzili obok człowieka, który wpadł między zbójców. Warto często i skutecznie robić sobie rachunek sumienia z wypełnienia przykazań Bożych.
Dzisiejsza przypowieść Chrystusa o miłosiernym Samarytaninie nakazuje nam rozliczyć się przede wszystkim z naszej postawy wobec bliźnich. Wymaga ona na pierwszym miejscu dostrzeżenia potrzeb tych, którzy razem z nami idą przez życie. Zapewne jesteśmy oburzeni na kapłana i lewitę, którzy minęli zranionego człowieka, zdanego na łaskę innych. Kiedy jednak rozejrzymy się dokładniej po współczesnym nam świecie chrześcijańskim, musimy ze wstydem przyznać, że może i gorsze rzeczy się zdarzają. Były przecież wypadki, że chrześcijanie potrafili zatratować swoich bliźnich, pragnąc dostać się do samochodu. A ilu to wyznawców Chrystusa z niefrasobliwym spokojem stwierdza, że w naszych czasach nie ma właściwie ludzi potrzebujących, podczas gdy mają ich nieraz bardzo blisko siebie. Zajęci jednak własnymi tylko sprawami, nie dostrzegają naglących nieraz potrzeb swoich bliźnich.
SUMIENIE, Ks. Edward Staniek
W sercu każdego z nas Stwórca ustawił wagę, przy pomocy której możemy dokładnie określić wartość każdego własnego czynu i z dużą precyzją wartość czynu drugiego człowieka. Tę wagę nazywamy sumieniem.
Na świecie są różne wagi. Bardzo czułe, laboratoryjne, na których można sprawdzić ciężar rzędu setnych miligrama. Są też takie, na których ważymy dziesiątki ton, a te nie reagują na kilogramy. Są wagi dobre i wagi zepsute. Podobnie jest z ludźmi. Jedni mają sumienie bardzo wrażliwe, inni zupełnie nieczułe. Jedni właściwie reagują na dobro i zło, inni, jak uszkodzona waga, nie potrafią oddzielić dobra od zła. Każda bowiem waga ma swój punkt krytyczny, którego nie wolno przekroczyć, gdyż grozi to zerwaniem sprężyny i zniszczeniem wagi. Tak jest i z ludzkim sumieniem.
Kierownik sięgnął raz po łapówkę i schował do kieszeni tysiąc złotych. Później, niszcząc kilku innym stanowiska, sam awansował. Dziś za załatwienie sprawy żąda dwieście pięćdziesiąt tysięcy złotych. Ginekolog. Przeprowadził w ciągu dnia siedem zabiegów przerwania ciąży. Pytam go, czy nie ma oporów? Najgorzej było zrobić pierwszy – przyznaje – a później coraz łatwiej. Po kilku miesiącach praktyki nie ma już w ogóle oporów. Zepsute sumienie, przekroczony punkt krytyczny. Inny przykład. Dziś człowiek ten przebywa w więzieniu. Rozmawiałem z nim, gdy grunt palił mu się pod nogami, gdy milicja robiła rewizję. Pytałem: Kiedy się to zaczęło? – Gdy po raz pierwszy przyniosłem kradzione części samochodu do domu. Potem było coraz łatwiej. Pękła sprężyna. Przekroczony punkt krytyczny. Młoda kobieta. Pracowała w kuchni. Zaczęła wynosić wędliny, mięso. Początkowo dla znajomych z okazji świąt i imienin, a później systematycznie dwa razy w tygodniu. Sumienie już nie reagowało. I ona zawędrowała za kratki. Dzisiejsza Ewangelia mówi o ludziach o zniszczonym sumieniu. Byli to: kapłan i lewita. Obaj mienili się sługami Boga i świątyni. Byli ludźmi poświęconymi Bogu, a jednak ich sumienia były zepsute i nieczułe na Jego głos. Wrażliwe i dobre sumienie posiadał Samarytanin. On pochylił się nad nieszczęśliwym i udzielił mu pomocy. Jego sumienie reagowało tak, jak tego pragnie Bóg.
Chrześcijanin to człowiek, który troszczy się o dobre i czułe sumienie. To wielki skarb. W chwilach wątpliwości znakiem troski o dobre sumienie jest szukanie mądrej rady. W żadnym wypadku nie wolno doprowadzić do przekroczenia punktu krytycznego, jest to bowiem początek tragedii.
Filipiny: „Marsz pokory” jako zadośćuczynienie za grzechy „marszów dumy”
W Davao City na Filipinach katolicy zorganizowali „Marsz pokory”, aby publicznie oddać cześć Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. Wydarzenie to było aktem wynagrodzenia Panu Bogu za grzechy spowodowane paradami tzw. społeczności LGBT.
– Celem Marszu pokory jest promowanie nabożeństwa, przywrócenie Najświętszego Serca na nasze ulice, do naszych domów i do naszych serc – powiedział Raven Castañeda, organizator wydarzenia, w wywiadzie dla portalu LifeSiteNews.
Castañeda jest studentem jezuickiego uniwersytetu Ateneo de Manila. Kiedy w 2023 r. zobaczył na swoim kampusie przechodzącą paradę zboczeń LGBT, był głęboko zszokowany tyloma bluźnierstwami wobec Najświętszego Serca Jezusowego i zastanawiał się, jak im zadośćuczynić.
W czerwcu 2024 roku z grupą dwunastu znajomych modlił się przed katedrą San Pedro i opublikował zdjęcia z nabożeństwa w mediach społecznościowych. Już kilka godzin później fotografie znalazły się na wielu katolickich stronach internetowych.
– Jakiś czas później osoby z Manili, które ostatecznie stały się moimi przyjaciółmi, zapytały, czy mogą zorganizować takie nabożeństwo wynagradzające u siebie. Odpowiedziałem, że ono nie należy do nas. Nie mamy do tego praw autorskich. Mogą robić, co chcą – powiedział Castañeda.
W tym roku katolicy na Filipinach zgromadzili się już na wspólnym marszu w Davao City, aby zadośćuczynić za grzechy „marszów dumy”. Również w Manili – stolicy Filipin – zorganizowano nabożeństwo wynagradzające. W obu wydarzeniach wzięło udział łącznie ok. 300 osób.
– To naprawdę fascynujące, jak Chrystus – nawet w tak bardzo świeckim i nowoczesnym świecie – wciąż potrafi gromadzić ludzi – powiedział inicjator wydarzenia. Ma on nadzieję, że nabożeństwo rozprzestrzeni się na cały kraj. – Wyobrażamy sobie, że pewnego dnia czerwiec zostanie ogłoszony na Filipinach Miesiącem Najświętszego Serca, a nasz naród ponownie zostanie publicznie poświęcony przez Prezydenta Najświętszemu Sercu Chrystusa Króla – dodał.
Źródło: lifesitenews.com
