Dziś po raz siódmy obchodzimy w Kościele Niedzielę Słowa Bożego, ustanowioną przez papieża Franciszka we wrześniu 2019 r. listem apostolskim Aperuit illis. Papież napisał w nim m.in.: „Ustanawiam III Niedzielę Zwykłą w ciągu roku jako poświęconą celebracji, refleksji oraz krzewieniu Słowa Bożego. Staje się ona odpowiednim momentem tego okresu roku, w którym jesteśmy wezwani do modlitwy o jedność chrześcijan. Nie jest to przypadek: celebrowanie tej Niedzieli wyraża charakter ekumeniczny, ponieważ Pismo Święte wskazuje tym, którzy się w nie wsłuchują, drogę do przebycia, aby dojść do trwałej i autentycznej jedności”.
PIERWSZE CZYTANIE – Iz 8, 23b – 9, 3
Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką
Czytanie z Księgi proroka Izajasza
W dawniejszych czasach upokorzył Pan krainę Zabulona i krainę Neftalego,
za to w przyszłości chwałą okryje drogę do morza,
wiodącą przez Jordan, krainę pogańską.
Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką;
nad mieszkańcami kraju mroków światło zabłysło.
Pomnożyłeś radość, zwiększyłeś wesele.
Rozradowali się przed Tobą, jak się radują w żniwa,
jak się weselą przy podziale łupu.
Bo złamałeś jego ciężkie jarzmo i drążek na jego ramieniu,
pręt jego ciemięzcy, jak w dniu porażki Madianitów.
Oto słowo Boże.
PSALM RESPONSORYJNY
Refren: Pan moim światłem i zbawieniem moim.
Pan moim światłem i zbawieniem moim, *
kogo miałbym się lękać?
Pan obrońcą mego życia, *
przed kim miałbym czuć trwogę?
Refren: Pan moim światłem i zbawieniem moim.
O jedno tylko Pana proszę i o to zabiegam, *
żebym mógł zawsze przebywać w Jego domu po wszystkie dni mego życia,
abym kosztował słodyczy Pana, *
stale się radował Jego świątynią.
Refren: Pan moim światłem i zbawieniem moim.
Wierzę, że będę oglądał dobra Pana *
w krainie żyjących.
Oczekuj Pana, bądź mężny, *
nabierz odwagi i oczekuj Pana.
Refren: Pan moim światłem i zbawieniem moim.
DRUGIE CZYTANIE – 1 Kor 1, 10-13. 17
Jedność chrześcijan
Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian
Upominam was, bracia, w imię Pana naszego, Jezusa Chrystusa,
abyście żyli w zgodzie i by nie było wśród was rozłamów;
abyście byli jednego ducha i jednej myśli.
Doniesiono mi bowiem o was, bracia moi, przez ludzi Chloe,
że zdarzają się między wami spory.
Myślę o tym, co każdy z was mówi:
«Ja jestem od Pawła, a ja od Apollosa; ja jestem Kefasa, a ja Chrystusa».
Czyż Chrystus jest podzielony?
Czyż Paweł został za was ukrzyżowany?
Czyż w imię Pawła zostaliście ochrzczeni?
Nie posłał mnie Chrystus, abym chrzcił,
lecz abym głosił Ewangelię,
i to nie w mądrości słowa,
by nie zniweczyć Chrystusowego krzyża.
Oto słowo Boże.
Alleluja, alleluja, alleluja.
Jezus głosił Ewangelię o królestwie
i leczył wszelkie choroby wśród ludu.
Alleluja, alleluja, alleluja.
EWANGELIA – Mt 4, 12-23
Na Jezusie spełnia się zapowiedź Izajasza
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Gdy Jezus posłyszał, że Jan został uwięziony, usunął się do Galilei.
Opuścił jednak Nazaret, przyszedł i osiadł w Kafarnaum nad jeziorem,
na pograniczu ziem Zabulona i Neftalego.
Tak miało się spełnić słowo proroka Izajasza:
«Ziemia Zabulona i ziemia Neftalego, na drodze ku morzu,
Zajordanie, Galilea pogan!
Lud, który siedział w ciemności, ujrzał światło wielkie,
i mieszkańcom cienistej krainy śmierci wzeszło światło».
Odtąd począł Jezus nauczać i mówić:
«Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie».
Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, Jezus ujrzał dwóch braci:
Szymona, zwanego Piotrem, i brata jego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro;
byli bowiem rybakami. I rzekł do nich:
«Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi».
Oni natychmiast, zostawiwszy sieci, poszli za Nim.
A idąc stamtąd dalej, ujrzał innych dwóch braci:
Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego, Jana,
jak z ojcem swym Zebedeuszem naprawiali w łodzi swe sieci.
Ich też powołał.
A oni natychmiast zostawili łódź i ojca i poszli za Nim. I obchodził Jezus całą Galileę, nauczając w tamtejszych synagogach,
głosząc Ewangelię o królestwie i lecząc wszelkie choroby
i wszelkie słabości wśród ludu.
Oto słowo Pańskie.
KOMENTARZ
Pismo święte posługuje się bardzo często symboliką światła, ponieważ posiada ona szerokie zastosowanie i bardzo przystępne dla umysłowości przeciętnego człowieka. Każdy przecież aż nazbyt często doświadcza dobroczynnego działania światła.
Zabulon to jedno z dwunastu pokoleń Izraelskich, które po wejściu do Palestyny otrzymało północną jej część. Na terytorium tego pokolenia leżało miasto Nazaret i Kana Galilejska. Również Neftali był protoplastą jednego z dwunastu pokoleń izraelskich i jego potomstwo otrzymało północną część Palestyny. Tak więc obydwa pokolenia zamieszkiwały Galileę, którą nazwano także „krainą pogańską”, ponieważ ludność żydowska zmieszana była i współżyła z poganami.
Mówiąc o upokorzeniu krainy Zabulona i Neftalego, prorok ma na uwadze inwazję Tiglat-Filesera III na królestwo izraelskie w 732 r. i deportację mieszkańców Galilei na wygnanie. Okres niewoli może być słusznie przyrównany do swego rodzaju ciemności, jaka zalega nad narodem, który się znalazł poza ziemią ojczystą. Izajasz zapowiada jednak wygnańcom równocześnie wyzwolenie z niewoli. Co więcej, wybiegając daleko w przyszłość, głosi ukazanie się wielkiej światłości. Była to przepowiednia odnosząca się do czasów mesjańskich. Wyzwolenie z niewoli i rozbłyśnięcie światła w ciemnościach przynosi zawsze radość i wesele. Tak właśnie było wtedy, gdy wygnańcy galilejscy powracali z niewoli do ojczystej ziemi i działo się zwłaszcza w momencie, gdy na ich ziemi zamieszkał Mesjasz.
Jednym z głównych powodów napisania listu przez św. Pawła do gminy korynckiej było rozbicie, jakie zaistniało w tym Kościele. Stąd słyszymy dziś tak mocne słowa, w których Apostoł upomina Koryntian w imię Jezusa Chrystusa, aby nie było wśród nich rozłamów. Zauważmy, jak trudno było zachować jedność już w czasach apostolskich i jak niezwykle łatwo dochodziło do rozbicia i to na tle stosunkowo mało ważnych spraw. Wszystko wskazuje na to, że wierni gminy korynckiej podzielili się aż na cztery odłamy. Jedni uważali się za uczniów Pawła, inni zaś Apollosa lub Kefasa (Piotra), podczas gdy część odwoływała się bezpośrednio do Chrystusa. Stąd mówiono wprost: „Ja jestem Pawła, a ja Apollosa; ja jestem Kefasa, a ja Chrystusa”.
Ponieważ wspólnota chrześcijańska jest Ciałem Chrystusa, stąd rozłam w niej zachodzący oznacza w praktyce podział samego Chrystusa, co prowadzi do jakiejś niedorzeczności. Tylko bowiem Chrystus umarł za wszystkich i tylko On jest najwyższym, jedynym Nauczycielem. Powołuje On wprawdzie Apostołów, ale nie po to, by dla siebie zdobywali uczniów. Z tej też racji ci, którzy głoszą Ewangelię, mają głosić Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego, a nie ludzką mądrość, aby ich podziwiano.
Chociaż sprawa, o której pisze Apostoł, dotyczyła wspólnoty korynckiej, jednak zawsze zachowuje swoją aktualność. W każdym bowiem okresie grozi wiernym niebezpieczeństwo rozłamu. O tym winni pamiętać nie tylko wierni, którym się głosi Ewangelię, ale również ci, którzy podejmują w Kościele funkcje apostolskie. Zadaniem głosiciela Ewangelii nie może być nigdy zdobywanie dla siebie uczniów, lecz głoszenie dobrej nowiny, której główną treść stanowi „krzyż Chrystusa”, czyli nauka o zbawieniu ludzi przez posłuszeństwo Syna Bożego, Jego poniżenie i śmierć krzyżową, podjętą z miłości ku ludziom.
Ewangelia wyraźnie wskazuje na to, że na Jezusie spełnia się zapowiedź proroka Izajasza. Dzięki Chrystusowi nad Galileą zabłysło wielkie światło. Tu przecież w Nazarecie Słowo stało się ciałem w dniu zwiastowania. A chociaż zgodnie z przepowiednią proroka Micheasza narodzenie Chrystusa miało miejsce w Betlejem judzkim, to jednak całe swoje dzieciństwo i młodość, aż do publicznego wystąpienia, spędził On w Nazarecie galilejskim. Stąd nazywano Go Mistrzem z Nazaretu lub po prostu Nazarejczykiem. Był to jednak wszystko okres życia ukrytego, w którym Chrystus wzrastał na podobieństwo innych Izraelitów, niczym specjalnie na zewnątrz się nie wyróżniając. Dlatego szczególnego znaczenia nabiera to, co jest związane z publiczną działalnością Chrystusa, poczynając od chrztu w Jordanie.
Jak wiadomo Jan Chrzciciel udzielał chrztu pokuty w pobliżu Jerozolimy, a więc w Judei. I tutaj przybył Chrystus, aby przyjąć chrzest z rąk Jana. Przy tej okazji nastąpiła inauguracja publicznej działalności Mesjasza. Bezpośrednio po chrzcie Chrystus udał się na pustynię, aby pościć przez czterdzieści dni. I ten epizod z życia Chrystusa związany był z Judeą (pustynia judzka). Po zakończeniu tego czterdziestodniowego przygotowania miał Jezus rozpocząć już publiczne nauczanie. Nie pozostał jednak w Judei, ponieważ dowiedział się o uwięzieniu Jana Chrzciciela przez Heroda. Na skutek tego usunął się do Galilei. Tutaj nawiedził najpierw Nazaret, lecz przez swoich został odepchnięty. Osiadł przeto w Kafarnaum nad jeziorem, na pograniczu Zabulona i Neftalego, aby publicznie nauczać. Co więcej, nad jeziorem Galilejskim powołał ostatecznie Szymona i brata jego Andrzeja oraz innych dwóch braci: Jakuba i Jana. Obchodził też całą Galileę, nauczając w tamtejszych synagogach, głosząc Ewangelię o Królestwie i lecząc wszelkie choroby i słabości wśród ludu. W ten sposób rzeczywiście nad całą Galileą zabłysło wielkie światło. Rozproszyło ono mroki ciemności i przyniosło prawdziwą radość wszystkim, którzy zetknęli się z Chrystusem, słuchali Jego przepowiadania i doznali bezpośrednio Jego dobroci.
Nic przeto dziwnego, że Ewangelista Mateusz, który jak wiadomo kierował swoją Ewangelię przede wszystkim do chrześcijan nawróconych z judaizmu, przytacza dziś proroctwo Izajasza (z pierwszego czytania) i wyraźnie stwierdza, że miało ono charakter mesjański.
Tajemnica współpracy, ks. Edward Staniek
Jezus wybiera apostołów. Ocenia ich według umiejętności współpracy. Rybacy, znajdując się w łodzi lub kutrze, muszą umieć ściśle ze sobą współpracować. Bez tego praca na jeziorze czy morzu jest niemożliwa. Dodatkowo apostołowie byli połączeni więzami rodzinnymi. Umieli współpracować z ojcem i rodzeństwem.
Jezus mówi do nich językiem zawodowym. Wzywa ich „do pójścia za Nim”, ale ma na uwadze dalszą ich pracę i współpracę. Mają być „rybakami ludzi”. Ta współpraca w przepowiadaniu Ewangelii jest jej kartą atutową. W Wieczerniku usłyszą od Mistrza słowa: „Po tym poznają, żeście uczniami moimi, jeśli się będziecie wzajemnie miłowali” (por. J 13,35). Ta miłość jest podstawą świadectwa Ewangelii i dobrego wykonania wspólnie podjętych zadań.
Święty Paweł upomina Koryntian, by umieli ze sobą współpracować, by nie było wśród nich rozłamów, by byli jednego ducha i jednej myśli (por. 1 Kor 1,10). Wprawdzie ma na uwadze waśnie i spory personalne wewnątrz Kościoła, ale podaje zasadę podstawową, dotyczącą ewangelicznego życia w rodzinie i w społeczeństwie.
Pytania dotyczące naszej współpracy w zawodzie: Czy ona jest świadectwem naszej przynależności do Jezusa? Czy umiemy współpracować z innymi? Jeśli tak, to wszyscy na tym korzystają: jakość pracy, szef, instytucja, my sami. Jeśli tego zabraknie, miejsce pracy zamienia się w teren stresogenny, a on przypomina strefę trzęsienia ziemi, które w ułamkach sekundy potrafi zniszczyć wszystko.
