Przeżywamy IV Niedzielę Wielkiego Postu. W dzisiejszą niedzielę rozpoczynamy rekolekcje wielkopostne.
Witamy w naszej wspólnocie parafialnej księdza Tomasza Łacha ze Zgromadzenia Księży Salezjanów, który poprowadzi tegoroczne nauki rekolekcyjne.
O godz. 16.00, nabożeństwo Gorzkich Żali z kazaniem pasyjnym i o 17.00 Msza święta wieczorna z nauką rekolekcyjną.
Nauki rekolekcyjne będą w poniedziałek, wtorek i w środę podczas Mszy świętych o godzinie 8.00 i 17.00.
W poniedziałek o godz. 18.00 nauka stanowa dla kobiet,
a we wtorek o godz. 18.00 nauka stanowa dla mężczyzn.
W tych dniach będzie również okazja do spowiedzi.
We wtorek, 17 marca, o godzinie 12.00 zostanie odprawiona Msza święta dla chorych.
Przed Mszą świętą będzie okazja do spowiedzi.
Również we wtorek od godziny 14.00 udamy się do chorych z posługą sakramentalną. Prosimy o zgłoszenie tych osób w zakrystii.
W środę, 18 marca, będzie w naszej parafii spowiedź przed Wielkanocą.
Do sakramentu spowiedzi będzie można przystąpić:
rano od godz. 9.00 do 10.00,
O godzinie 12.30 zostanie odprawiona Msza święta w intencji Dyrekcji, nauczycieli, uczniów oraz wszystkich pracowników Szkoły Podstawowej w Porębie Wielkiej.
Po południu do spowiedzi będzie można przystąpić
od godz. 15.30 do 17.00,
oraz po Mszy świętej wieczornej
od godz. 18.00 do 19.00.
W czwartek, 19 marca, przypada uroczystość św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny.
W sprawie szczegółów życia św. Józefa musimy polegać na tym, co przekazały o nim Ewangelie. Poświęcają mu one łącznie 26 wierszy, a jego imię wymieniają 14 razy. Osobą św. Józefa zajmują się wprawdzie bardzo żywo także apokryfy: Protoewangelia Jakuba (z w. II), Ewangelia Pseudo-Mateusza (w. VI), Ewangelia Narodzenia Maryi (w. IX), Ewangelia Tomasza (w. II) i Historia Józefa Cieśli (w. IV), opowiadając o rodzinie Józefa, jego małżeństwie, pracy i śmierci; zbyt wiele w nich jednak legend, by można je było traktować poważnie. Niewiele mówią one także o latach dzieciństwa i wczesnej młodości Józefa.
Józef pochodził z rodu króla Dawida. Wykazuje to św. Mateusz w genealogii przodków św. Józefa. Genealogię przytacza również św. Łukasz. Ta jednak różni się zasadniczo od tej, którą nam przekazuje św. Mateusz. Już Julian Afrykański (w. III) wyraża zdanie, że jest to genealogia Najświętszej Maryi Panny. Św. Łukasz, który podał nam tak wiele szczegółów z Jej życia, mógł nam przekazać i Jej rodowód. Na mocy prawa lewiratu św. Józef mógł być synem Jakuba, a równocześnie adoptowanym synem Helego, noszącego także w tradycji chrześcijańskiej imię Joachima, który był ojcem Najświętszej Panny. Tak więc genealogia przytoczona przez św. Łukasza wyliczałaby przodków Maryi rzeczywistych, a odnośnie do Józefa – jego przodków zalegalizowanych. Taka jest dzisiaj opinia przyjęta przez wielu biblistów.
Mimo wysokiego pochodzenia Józef nie posiadał żadnego majątku. Na życie zarabiał stolarstwem i pracą jako cieśla. Zdaniem św. Justyna (ok. 100 – ok. 166), który żył bardzo blisko czasów Apostołów, Józef wykonywał sochy drewniane i jarzma na woły. Przygotowywał więc narzędzia gospodarcze i rolnicze.
Zaręczony z Maryją, Józef stanął przed tajemnicą cudownego poczęcia. Nie był według ciała ojcem Chrystusa. Był nim jednak według prawa żydowskiego jako prawomocny małżonek Maryi. Chociaż więc Maryja porodziła Pana Jezusa dziewiczo, to jednak wobec prawa żydowskiego i otoczenia Józef był uważany za ojca Pana Jezusa. Tak go też nazywają Ewangelie. W takiej sytuacji trzeba było wykazać, że Józef pochodził w prostej linii od króla Dawida, jak to zapowiadali prorocy. Kiedy Józef dowiedział się, że Maryja oczekuje dziecka, wiedząc, że nie jest to jego potomek, postanowił dyskretnie usunąć się z życia Maryi, by nie narazić Jej na zhańbienie i obmowy. Wprowadzony jednak przez anioła w tajemnicę, wziął Maryję do siebie. Podporządkowując się dekretowi o spisie ludności, udał się z Nią do Betlejem, gdzie urodził się Jezus. Po nadaniu Dziecku imienia i przedstawieniu Go w świątyni, w obliczu prześladowania, ucieka z Matką i Dzieckiem do Egiptu. Po śmierci Heroda udaje się do Nazaretu. Po raz ostatni Józef pojawia się na kartach Pisma Świętego podczas pielgrzymki z dwunastoletnim Jezusem do Jerozolimy. Przy wystąpieniu Jezusa w roli Nauczyciela nie ma już żadnej wzmianki o Józefie. Prawdopodobnie wtedy już nie żył. Miał najpiękniejszą śmierć i pogrzeb, jaki sobie można na ziemi wyobrazić, gdyż byli przy św. Józefie w ostatnich chwilach jego życia: Jezus i Maryja. Oni też urządzili mu pogrzeb. Może dlatego tradycja nazwała go patronem dobrej śmierci.
Ikonografia zwykła przedstawiać Józefa jako starca. W rzeczywistości był on młodzieńcem w pełni męskiej urody i sił.
W piątek, 20 marca, o godzinie 16.00, nabożeństwo Drogi Krzyżowej.
