Zbieramy się przy ołtarzu, by z radością wysławiać Pana. Nie ma jednak prawdziwej radości, gdy nas obwinia sumienie. Pragnąc zatem szczerze weselić się w Bogu, musimy najpierw dokonać rozrachunku z własnym sumieniem. Ono ukazuje nam zawsze chrześcijańską drogę życia.
Dostrzegając dziś swoje niedociągnięcia i grzechy, wyrażamy za nie szczery żal. Chcemy też otworzyć serce na działanie Ducha Świętego, który nas uświęca.
PIERWSZE CZYTANIE
Apostołowie nakładali ręce, a wierni otrzymywali Ducha Świętego
Czytanie z Dziejów Apostolskich
Filip przybył do miasta Samarii i głosił im Chrystusa.
Tłumy słuchały z uwagą i skupieniem słów Filipa,
ponieważ widziały znaki, które czynił.
Z wielu bowiem opętanych wychodziły z donośnym krzykiem duchy nieczyste,
wielu też sparaliżowanych i chromych zostało uzdrowionych.
Wielka zaś radość zapanowała w tym mieście.
Kiedy apostołowie w Jerozolimie dowiedzieli się, że Samaria przyjęła słowo Boże,
wysłali do niej Piotra i Jana, którzy przyszli i modlili się za nich,
aby mogli otrzymać Ducha Świętego. Bo na żadnego z nich jeszcze nie zstąpił.
Byli jedynie ochrzczeni w imię Pana Jezusa.
Wtedy więc nakładali apostołowie na nich ręce, a oni otrzymywali Ducha Świętego.
Oto słowo Boże.
PSALM RESPONSORYJNY
Refren: Niech cała ziemia chwali swego Pana.
Z radością sławcie Boga, wszystkie ziemie, *
opiewajcie chwałę Jego imienia,
cześć Mu wspaniałą oddajcie. *
Powiedzcie Bogu: «Jak zadziwiające są Twe dzieła!
Refren: Niech cała ziemia chwali swego Pana.
Niechaj Cię wielbi cała ziemia i niechaj śpiewa Tobie, *
niech Twoje imię opiewa».
Przyjdźcie i patrzcie na dzieła Boga, *
zadziwiających rzeczy dokonał wśród ludzi!
Refren: Niech cała ziemia chwali swego Pana.
Morze na suchy ląd zamienił, *
pieszo przeszli przez rzekę.
Nim się przeto radujmy! *
Jego potęga włada na wieki.
Refren: Niech cała ziemia chwali swego Pana.
Przyjdźcie i słuchajcie mnie wszyscy, którzy boicie się Boga, *
opowiem, co uczynił mej duszy.
Błogosławiony Bóg, który nie odepchnął mej prośby *
i nie oddalił ode mnie swej łaski.
Refren: Niech cała ziemia chwali swego Pana.
DRUGIE CZYTANIE
Znaczenie śmierci Chrystusa
Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Piotra Apostoła
Najdrożsi:
Pana Chrystusa uznajcie w sercach waszych za Świętego
i bądźcie zawsze gotowi do obrony wobec każdego,
kto domaga się od was uzasadnienia tej nadziei, która w was jest.
A z łagodnością i bojaźnią Bożą zachowujcie czyste sumienie,
ażeby ci, którzy oczerniają wasze dobre postępowanie w Chrystusie,
doznali zawstydzenia właśnie przez to, co wam oszczerczo zarzucają.
Lepiej bowiem – jeżeli taka wola Boża – cierpieć, czyniąc dobrze, aniżeli źle czyniąc.
Chrystus bowiem również raz jeden umarł za grzechy,
sprawiedliwy za niesprawiedliwych,
aby was do Boga przyprowadzić;
zabity wprawdzie na ciele, ale powołany do życia przez Ducha.
Oto słowo Boże.
Alleluja, alleluja, alleluja.
Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę,
a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego.
Alleluja, alleluja, alleluja.
EWANGELIA – J 14, 15-21
Będę prosił Ojca, a da wam Ducha Prawdy
Słowa Ewangelii według Świętego Jana
Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania.
Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Parakleta da wam,
aby z wami był na zawsze – Ducha Prawdy,
którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna.
Ale wy Go znacie, ponieważ u was przebywa i w was będzie.
Nie zostawię was sierotami. Przyjdę do was.
Jeszcze chwila, a świat nie będzie już Mnie widział.
Ale wy Mnie widzicie; ponieważ Ja żyję i wy żyć będziecie.
W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was.
Kto ma przykazania moje i je zachowuje, ten Mnie miłuje.
Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego,
a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie».
Oto słowo Pańskie.
KOMENTARZ
Jakże nieraz różnie wierni rozumieją swoje chrześcijaństwo. Jedni sprowadzają je do sumy pewnych praktyk wchodzących w zakres kultu, inni próbują wybrać z Ewangelii to, co im odpowiada i zachwycają się tym… Tymczasem prawdziwe chrześcijaństwo to coś znacznie głębszego i zarazem przemieniającego człowieka od wewnątrz.
Fragment zaczerpnięty z Dziejów Apostolskich ukazuje nam sposób głoszenia Ewangelii i przyjmowania jej w pierwszych latach działalności Kościoła. Filip – jeden z siedmiu mężów, na których Apostołowie włożyli ręce – przybywa do Samarii. Zbierają się wokół niego tłumy, które z uwagą i skupieniem słuchają słów Bożych, potwierdzanych znakami. Godna podkreślenia jest postawa tych, którym Filip głosi Ewangelię: ze swojej strony czynią wszystko, by dotarło do nich głoszone słowo; stąd natężają uwagę i zachowują skupienie, co napełnia ich niekłamaną radością.
Głoszenie Słowa Bożego dokonane przez Filipa wydało owoc: ziarno padło na dobrą glebę i zaczęło kiełkować. Należało jednak tę nową i młodą roślinę utwierdzić i ugruntować. Potrzebna była do tego ręka Apostołów. Wysłali przeto do Samarii Piotra i Jana, aby wierzącym udzielili szczególnego daru Ducha Świętego. Wszystko zdaje się wskazywać na to, że szło o udzielenie sakramentu bierzmowania, który później zwykło się określać jako sakrament Ducha i mocy. „Przez sakrament bierzmowania wierni jeszcze ściślej wiążą się z Kościołem, otrzymują szczególną moc Ducha Świętego i w ten sposób jeszcze mocniej zobowiązani są jako prawdziwi świadkowie Chrystusa, do szerzenia wiary słowem i uczynkiem oraz do bronienia jej” .
Św. Piotr, ten sam, który ugruntowywał wiarę braci w Samarii, tłumaczy wszystkim, co w praktyce znaczy być chrześcijaninem. Jak wskazuje na to sama nazwa, każdy chrześcijanin musi nawiązać łączność z Chrystusem. Chodzi zaś o łączność bardzo głęboką, skoro samego Chrystusa należy mieć w swoim sercu, gdzie też powinna być złożona nasza nadzieja, wybiegająca poza ziemską rzeczywistość. Chrześcijanin żyje wprawdzie na tym świecie, ale nie wiąże z nim swojej nadziei. Mając jednak złożoną głęboko w sercu nadzieję życia wiecznego, potrafi w razie potrzeby zaświadczyć o niej nie tylko słowem, ale na pierwszym miejscu czynem. W ten sposób również postępowanie chrześcijanina ma być wyrazem spodziewania się udziału w pozaziemskiej rzeczywistości, którą otworzyła przed nami tajemnica paschalna śmierci i zmartwychwstania Jezusa.
Rozwijając powyższą myśl, św. Piotr wzywa do zachowania „czystego sumienia”. Dla chrześcijanina najważniejsze jest świadectwo dobrze urobionego sumienia: czyste sumienie to świadomość, że nasze postępowanie jest właściwe, zgodne z Ewangelią, dzięki łasce Jezusa Chrystusa. Można powiedzieć, że potwierdzeniem takiego sumienia staje się postępowanie z „łagodnością i bojaźnią Bożą”. Łagodność jest przejawem tej miłości, która pozwala rozpoznać chrześcijanina, prawdziwego ucznia Chrystusa, natomiast bojaźń Boża strzeże człowieka od wybrania własnej drogi. Kto się naprawdę boi Boga, uczyni wszystko, by podobać Mu się swoim życiem. Jeśli zaś mamy czyste sumienie, wtedy nie „przejmujemy się” tym, że ktoś oczernia nasze dobre postępowanie w Chrystusie. Owszem, nie wahamy się podjąć nawet cierpienia z powodu dobrego postępowania i nie wybierzemy złej drogi, na której może ominęłyby nas przykrości.
Ważną jest niewątpliwie rzeczą wykształcić sumienie „czyste”. Niezwykle skutecznym do tego środkiem jest sprawiedliwe postępowanie, a więc zgodne z dobrze urobionym sumieniem. W praktyce wyrazi się to w zachowaniu Bożych przykazań, które ugruntowują nas w dobru i stanowią wyraz miłości względem Boga. Aby jednak dobrze poznać wolę Bożą, konieczne jest światło Ducha Świętego, stąd Chrystus mówi dziś o Duchu Prawdy, który zamieszkuje w sercu chrześcijanina. Światło Ducha Świętego, rozświetlające nasz umysł i wyrażane przez nas posłuszeństwo prawdzie, stanowią najlepszą gwarancję osiągnięcia i zachowania „czystości sumienia”.
„Sumienie jest najtajniejszym ośrodkiem i sanktuarium człowieka, gdzie przebywa on sam na sam z Bogiem, którego głos w jego sercu rozbrzmiewa. Przez sumienie dziwnym sposobem staje się wiadome to prawo, które wypełnia się miłowaniem Boga i bliźniego. Przez wierność sumieniu chrześcijanie łączą się z resztą ludzi w poszukiwaniu prawdy i w rozwiązywaniu w prawdzie tylu problemów moralnych, które narzucają się tak w życiu jednostek, jak i we współżyciu społecznym. Im bardziej więc bierze górę prawe sumienie, tym więcej osoby i grupy ludzkie unikają ślepej samowoli i starają się dostosować do obiektywnych norm moralności”.
Gotowość do obrony, ks. Edward Staniek
Święty Piotr pisze ważne słowa: „Chrystusa miejcie w sercach za Świętego i bądźcie zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się od was uzasadnienia tej nadziei, która w was jest”. Dziś niewielu ludzi jest gotowych do obrony wartości swego serca. Tymczasem w ewangelicznej szkole trzeba doskonalić sztukę obrony skarbu naszej wiary.
To jest podobnie jak na ringu. Trzeba umieć się bronić. Ten, kto tego nie potrafi, padnie od pierwszego uderzenia przeciwnika. Dotykamy zapomnianej umiejętności głęboko wpisanej w Ewangelię.
Jezus był wielokrotnie atakowany i za każdym razem umiał się obronić. W Ewangelii trzeba to odczytać i w swoim życiu opanować tę sztukę. Przypomnijmy jej zasadnicze elementy.
Pierwszym jest schodzenie z linii ciosu. Jezusa kilka razy chcieli zabić, a On się odsuwał. Dopiero wówczas, gdy Ojciec Go wezwał do przyjęcia uderzenia, zaczekał na nie, wyszedł mu na spotkanie i dobrowolnie zgodził się na cios, który wymierzono Mu w Getsemani.
W życiu trzeba wielokrotnie zamilknąć, gdy prowokacyjnie uderzają nas z powodu naszej wiary czy postawy moralnej. Nie ma o co prowadzić kłótni z tymi, którzy wartości ducha nie uznają, a prowokują nas do zabierania głosu.
Druga umiejętność polega na opanowaniu stosowania kontry. Jezusa atakują, a On kontruje. Pytają Go, czy należy płacić podatek cezarowi, czy nie. Każda odpowiedź byłaby klęską Jezusa. On pyta, czyj wizerunek jest na denarze. Odpowiadają, że cezara. On oznajmia, by oddali to, co jest cezara, cezarowi; co jest Bożego, Bogu. Takiej kontry nikt się nie spodziewał.
Chcą oskarżyć Jezusa i przyprowadzają Mu kobietę schwytaną na cudzołóstwie. Jeśli stanie po jej stronie, zostanie zabity, bo złamie prawo Mojżesza, a jeśli stanie po stronie Mojżesza, ludzie od Niego odejdą, bo jest mniejszy od Mojżesza. Jezus oświadcza: „Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień”. To jest kontra, w której ujawnia się wielkość Jezusa. Po chwili wokół kobiety nie było ani jednego oskarżyciela.
Trzecia umiejętność potrzebna do obrony Ewangelii polega na wyborze w ataku najwyższych wartości. Takie decyzje są połączone ze stratami. Są to jednak mądre straty, które zawsze nagradza Bóg, i to w sposób stokrotny. W rzeczywistości traci się to, co przemija, a zyskuje to, co jest wieczne.
Chrześcijanin, jeśli chce we współczesnym świecie ocalić swe wartości, musi opanować sztukę ich obrony. Warto pod tym kątem przeczytać całą Ewangelię.
