Podczas każdej Mszy świętej zebramy się na sprawowanie wielkiej tajemnicy naszej wiary, w której uobecnia się Ofiara Ciała i Krwi Jezusa Chrystusa, składana na pamiątkę Jego śmierci i chwalebnego zmartwychwstania. Wyrażamy wdzięczność Ojcu niebieskiemu, ponieważ w swej nieskończonej dobroci pozwala nam coraz głębiej wnikać w tajemnice dotyczące Królestwa Bożego. Wiemy jednak, że staje się to możliwe tylko wtedy, gdy przybieramy postawę ludzi pokornych, którzy dostrzegają swoje ludzkie wady i otwierają szeroko na działanie Boże.
PIERWSZE CZYTANIE – Za 9, 9-10
Król pokoju
Czytanie z Księgi proroka Zachariasza
Tak mówi Pan:
«Raduj się wielce, Córo Syjonu, wołaj radośnie, Córo Jeruzalem!
Oto Król twój idzie do ciebie, sprawiedliwy i zwycięski.
Pokorny – jedzie na osiołku, na oślątku, źrebięciu oślicy.
On usunie rydwany z Efraima, a konie z Jeruzalem;
łuk wojenny zostanie złamany. Pokój ludom obwieści.
Jego władztwo sięgać będzie od morza do morza,
od brzegów Rzeki aż po krańce ziemi».
Oto słowo Boże.
PSALM RESPONSORYJNY
Refren: Będę Cię wielbił, Boże mój i Królu.
Będę Cię wielbił, Boże mój i Królu, *
i sławił Twoje imię przez wszystkie wieki.
Każdego dnia będę błogosławił Ciebie *
i na wieki wysławiał Twoje imię.
Refren: Będę Cię wielbił, Boże mój i Królu.
Pan jest łagodny i miłosierny, *
nieskory do gniewu i bardzo łaskawy.
Pan jest dobry dla wszystkich, *
a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył.
Refren: Będę Cię wielbił, Boże mój i Królu.
Niech Cię wielbią, Panie, wszystkie Twoje dzieła *
i niech Cię błogosławią Twoi wyznawcy.
Niech mówią o chwale Twojego królestwa *
i niech głoszą Twoją potęgę.
Refren: Będę Cię wielbił, Boże mój i Królu.
Królestwo Twoje królestwem wszystkich wieków, *
przez wszystkie pokolenia Twoje panowanie.
Pan podtrzymuje wszystkich, którzy upadają, *
i podnosi wszystkich zgnębionych.
Refren: Będę Cię wielbił, Boże mój i Królu.
DRUGIE CZYTANIE – Rz 8, 9. 11-13
Jeżeli będziecie uśmiercać popędy ciała, będziecie żyli
Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian
Bracia:
Wy nie żyjecie według ciała, lecz według Ducha,
jeśli tylko Duch Boży w was mieszka.
Jeżeli zaś ktoś nie ma Ducha Chrystusowego, ten do Niego nie należy.
A jeżeli mieszka w was Duch Tego, który Jezusa wskrzesił z martwych,
to Ten, co wskrzesił Chrystusa Jezusa z martwych,
przywróci do życia wasze śmiertelne ciała mocą mieszkającego w was swego Ducha.
Jesteśmy więc, bracia, dłużnikami, ale nie ciała,
byśmy żyć mieli według ciała.
Bo jeżeli będziecie żyli według ciała, czeka was śmierć.
Jeżeli zaś przy pomocy Ducha zadawać będziecie śmierć popędom ciała – będziecie żyli.
Oto słowo Boże.
Alleluja, alleluja, alleluja.
Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi,
że tajemnice królestwa objawiłeś prostaczkom.
Alleluja, alleluja, alleluja.
EWANGELIA – Mt 11, 25-30
Jezus cichy i pokornego serca
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami:
«Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi,
że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi,
a objawiłeś je prostaczkom.
Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie.
Wszystko przekazał Mi Ojciec mój.
Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec,
ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić.
Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście,
a Ja was pokrzepię.
Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie,
bo jestem cichy i pokornego serca,
a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych.
Albowiem słodkie jest moje jarzmo, a moje brzemię lekkie».
Oto słowo Pańskie.
KOMENTARZ
Zwłaszcza obecnie słowo „pokój” pojawia się niezwykle często na ustach, co stanowi niewątpliwie wyraz pragnień współczesnego człowieka; ale wszyscy jednocześnie zdają sobie dobrze z tego sprawę, że osiągnięcie trwałego pokoju nie jest rzeczą łatwą. Rzeczywiście mimo tylu wysiłków mediacyjnych, w różnych miejscach kuli ziemskiej słychać wciąż szczęk broni, przelewa się krew ludzi, którzy przecież na pewno pragną żyć w pokoju.
Bardzo często zagadnienie pokoju jest traktowane zbyt powierzchownie i dlatego za dużą wagę przywiązuje się do różnego rodzaju rezolucji, traktatów, konwencji. Oczywiście nie wolno przekreślać czy nawet pomniejszać ich wagi, ale sam problem jest znacznie głębszy. Sięga wnętrza każdego człowieka. Nie będzie trwałego pokoju, dopóki wszyscy ludzie nie podejmą wysiłku, ażeby zaprowadzić pokój w swoim wnętrzu. A gdy sprawę ujmujemy w tych wymiarach, to trzeba powiedzieć, że taki pokój nie da się pomyśleć bez interwencji Boga.
Prorok Zachariasz sięgając aż do czasów mesjańskich zapowiada nadejście Króla pokornego, który wjedzie do Jerozolimy na osiołku, zniszczy ziemski oręż i obwieści pokój wszystkim ludziom. Nie ulega wątpliwości, że słowa te odnoszą się do Chrystusa, który też dokładnie je wypełnił wjeżdżając na osiołku do Jerozolimy.
Można żyć według ciała lub według Ducha. Postępowanie według ciała przybiera różną postać i obejmuje szeroki wachlarz działań, które najczęściej mają swoje źródło w tzw. odruchach, nie kontrolowanych w pełni przez sferę rozumną człowieka. Właśnie w tym sensie wprowadza św. Paweł przeciwstawienie ciała duchowi („ciało pożąda przeciwko duchowi”). Tak więc kierowanie się ciałem i jego pożądliwościami nie oznacza wcale tylko grzechów przeciw czystości, ale posiada znacznie szerszy zakres. Kto np. daje się unieść swoim nerwom i wypowiada przykre słowo pod adresem bliźniego, kieruje się ciałem.
Kiedy Apostoł mówi o postępowaniu według Ducha, to ma na uwadze przede wszystkim kierowanie się natchnieniami Ducha Świętego, mieszkającego w chrześcijaninie, żyjącym w przyjaźni z Bogiem. Chociaż jest to działanie Boże, jednak na pewno w jakiś sposób zależne od człowieka i stąd trzeba powiedzieć, że przy pomocy ducha uśmiercamy popędy ciała – co jest warunkiem pełnego doskonalenia życia.
Nie jest to proces ani krótki, ani łatwy, ale przecież jedynie słuszny, bo wprowadzający nas na drogę Bożą, a więc wskazaną przez Tego, który Jezusa wskrzesił z martwych. Uśmiercając to, co w nas cielesne, stajemy się coraz bardziej duchowi i przygotowani na ożywienie naszego śmiertelnego ciała.
Jezus Chrystus, zapowiedziany Mesjasz, został nazwany m.in. Księciem pokoju. I właśnie On wieści światu prawdziwy pokój, który osiąga się jednak wtedy, gdy człowiek świadomie i dobrowolnie poddaje się władaniu Króla pokoju.
Chrystus stale wzywa wszystkich ludzi dobrej woli, aby zapatrzyli się w Niego i uczyli się cichości i pokory serca, które niosą światu ukojenie i stwarzają podstawę do zaprowadzenia prawdziwego pokoju.
Cichość lub łagodność stanowią niezwykle trudną do osiągnięcia cechę człowieka, ale też jednocześnie wprowadzają bardzo skuteczne uspokojenie we wzajemnym obcowaniu ludzi. Wypływa zaś ona z naprawdę bogatego wnętrza człowieka, który nawiązał ścisłą łączność z Chrystusem. Nie da się jej osiągnąć bez pokory serca, która odrzuca daleko od siebie chęć wynoszenia się ponad drugich czy tym bardziej świadomego szkodzenia bliźnim.
Pokora i prostota, ks. Jan Machniak
W dzisiejszej Ewangelii Pan Jezus zachęca wszystkich swoich słuchaczy, by odważnie poszli Jego drogą. Nie obiecuje przyjemnych przeżyć, lecz wskazuje na brzemię, ciężar, który trzeba wziąć, by stać się Jego uczniem. Zachęca też do postawy pokory i cichego serca. Tylko na tej drodze uczeń Chrystusa może znaleźć radość Jego poznania.
Droga, którą ukazuje Chrystus, jest drogą dla ludzi prostych, to znaczy takich, którzy są gotowi powierzyć Mu swoje życie bez żadnych zastrzeżeń. Ludziom prostego serca Pan Jezus chce przekazać mądrość, którą przyniósł z nieba.
1. Błogosławieni prostaczkowie
Jako „hymn radości” określana jest modlitwa dziękczynienia, w której Chrystus uroczyście zwraca się do swego Ojca, wielbiąc Go za to, że tajemnicę swojego Syna objawił prostaczkom. Bóg wielki i utrzymujący w istnieniu wszechświat nie wybrał ludzi uczonych, mądrych i roztropnych, lecz podarował swoje objawienie małym tego świata.
Paradoks jedynego Boga Jahwe polega na tym, że Jego mocy doświadczają najbardziej pokorni (Ps 113,5-7). Prostaczkowie – termin grecki nepiois – dosłownie oznacza małe dzieci, a pośrednio wskazuje na ludzi prostych i skromnych, którzy nie potrafią intrygować, zastawiać podstępnych pułapek i działać za plecami. Takich ludzi Pan Jezus nazywał również „ubogimi w duchu” (Mt 5,3). W dzisiejszej Ewangelii Chrystus chce powiedzieć, że do takich ludzi, którzy są jak małe dzieci, należy królestwo Boże (por. Łk 18,16). Oni bardziej niż uczeni w Piśmie, pseudointelektualiści, którzy używają swojego umysłu do oszukiwania biednych ludzi, są bliscy Chrystusowi. Oni są zdolni pojąć Jego naukę, ponieważ są podobni do Niego w swoim ubóstwie i pokorze. W modlitwie Pan Jezus dziękuje więc Bogu Ojcu za ten wybór, który w pełni odpowiada Jego misji.
Chrystus powołuje na swoich uczniów ludzi małych i nieuczonych, ponieważ oni uwierzyli Jego słowu i Jego cudom. Wydaje się, jakby w tym fakcie kryła się pewna słabość Boga czy szczególne umiłowanie ludzi, którzy nie liczą się w świecie: „Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie” (Mt 11,25-26).
Tajemnica Chrystusa, Boga, który przyjął ludzkie ciało i stał się człowiekiem, została jakby zakryta przed „mądrymi i roztropnymi”. Oni sami nie mogą zobaczyć i rozpoznać Mesjasza, nie mogą Go również usłyszeć i uwierzyć Mu, ponieważ ich serce jest zamknięte na Boga. Pewność i pycha z powodu wiedzy, którą posiadają, zamyka ich na działanie słowa Bożego.
Mądrzy i roztropni mają własną wizję Boga i świata, dlatego nie są gotowi przyjąć czegoś nowego, co nie jest zgodne z ich punktem widzenia i z ich intelektualnym przekonaniem. Żyją pewnością, że oni wiedzą o Bogu wszystko. Jest to odwieczna pokusa ludzkiego ducha od chwili, gdy zwodziciel przekonał pierwszych rodziców, że otworzą się im oczy i będą podobni do Boga, gdy zjedzą owoc z drzewa poznania dobra i zła.
Bóg jednak liczy na ludzi prostodusznych, którzy otwierają się na Jego działanie i w kwestii wiary w Niego niczego nie kalkulują. Jakież przestawienie porządku! Bóg wybiera właśnie taką drogę dla Dobrej Nowiny.
2. Pełnić wolę Ojca
Ludzi ubogich, głodnych, prostaczków i maluczkich zaprasza Chrystus do współpracy: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię” (Mt 11,28). On jest tym, który zna Ojca i objawia Go wszystkim ludziom. Ubodzy i chorzy zawsze pierwsi otaczali Chrystusa, szukając u Niego pomocy, dotykając Jego płaszcza. Utrudzeni i obciążeni doświadczeniami życia, chorobami, troską o byt rodziny, o pracę i o jutro. Jezus proponuje swoje przykazania, które nie są ciężkie (por. 1 J 5,3) i wyrażają się w dwóch wymaganiach: miłości Boga i bliźniego.
Pomimo prostego wymagania pełnienie woli Bożej jest ciężarem, który może być lekki, gdy człowiek będzie się uczył postawy życiowej od Chrystusa, idąc Jego drogą. Jezus daje przykład wypełniania przykazania miłości Boga i bliźniego, gdy staje się posłuszny woli Ojca i przyjmuje postać sługi, będąc „cichy i pokorny sercem”. Przykazanie miłości jest jarzmem słodkim, a brzemię staje się lekkie.
Wypełnienie przykazania miłości jest warunkiem znalezienia ukojenia dla duszy. Pokój, który obiecuje Chrystus, nie jest wygodnictwem, lecz polega na przeżywaniu radości płynącej ze spełnionego dobra, które nigdy nie przemija. Gdy człowiek wypełnia Boże przykazania, jarzmo Chrystusa staje się źródłem nieprzemijającej pociechy i wewnętrznego spokoju.
3. Życie według ducha
Święty Paweł w odczytanym dzisiaj fragmencie Listu do Rzymian wskazuje na to, że przyjęcie jarzma miłości Chrystusa jest życiem według ducha. Pójście za pożądaniami ciała jest głoszeniem własnej samowystarczalności i zamknięciem się na dar Bożej łaski. W ten sposób staje się jasnym, że ciało zmierza do śmierci, natomiast człowiek żyjący według pożądań ciała zamyka się w sobie i odrzuca propozycję zbawienia. Człowiek kierujący się duchem i opierający się na łasce, którą Bóg mu ofiarowuje w Chrystusie, ma pewną perspektywę życia i pokoju. Pokój, o którym św. Paweł zapewnia człowieka duchowego, jest tożsamy z ukojeniem duszy zagwarantowanym przez Chrystusa wszystkim, którzy przyjmą jarzmo Jego miłości.
Prorok Zachariasz w pierwszym czytaniu każe wyjść poza ścisłe ramy czasowe i przestrzenne i cieszyć się z przyjścia mesjańskiego Króla pokoju. Jest on sprawiedliwy i pokorny, staje się pokojem i zbawieniem dla uciśnionych, identyfikowany z ubogimi (hebr. anawim), gdy pojawia się na „osiołku, na oślątku, źrebięciu oślicy”. Na nic się przyda mądrość i przebiegłość tych, którzy bardziej ufają rydwanom i łukom wojennym, ponieważ Jego zwycięstwo jest zwycięstwem cierpiącego sługi, który składa siebie w ofierze miłości.
Pokój duszy człowieka i odpoczynek w trudzie szarego dnia nie są dziełem dyplomatów ani wojny, lecz owocem przyjęcia jarzma miłości Chrystusa ubogiego i pokornego.
Chrystus zachęca nas dziś, byśmy wybrali drogę pokory i prostoty, którą On przeszedł przez życie. Czasem wydaje się, że jest to droga ludzi przegranych. W ostatecznym rozrachunku jest to jednak droga tych, którzy zwyciężają razem z Chrystusem.
