Sprawowanie Eucharystii jest rzeczywiście centrum życia chrześcijańskiego, tak w odniesieniu do całego Kościoła, jak i w odniesieniu do jego lokalnych wspólnot. Trzeba jednak równocześnie pamiętać o tym, że wierni powinni w życiu i postępowaniu wprowadzać to, co pojęli przez wiarę i sakrament w sprawowaniu Eucharystii. Każdy przeto, kto uczestniczy we Mszy św., ma być później gorliwy w podejmowaniu dobrych czynów, podobaniu się Bogu, stawiając sobie jako główne zadanie przepojenie świata duchem chrześcijańskim. Ma stawać się świadkiem Chrystusa.
PIERWSZE CZYTANIE – Pwt 4, 1-2. 6-8
Wezwanie do zachowania przykazań
Czytanie z Księgi Powtórzonego Prawa
Mojżesz powiedział do ludu:
«A teraz, Izraelu, słuchaj praw i nakazów, które uczę was wypełniać,
abyście żyli i doszli do posiadania ziemi, którą wam daje Pan, Bóg waszych ojców.
Nic nie dodacie do tego, co ja wam nakazuję,
i nic z tego nie odejmiecie,
zachowując nakazy Pana, Boga waszego, które na was nakładam.
Strzeżcie ich i wypełniajcie je, bo one są waszą mądrością
i umiejętnością w oczach narodów,
które usłyszawszy o tych prawach, powiedzą:
„Z pewnością ten wielki naród to lud mądry i rozumny”.
Bo któryż wielki naród ma bogów tak bliskich,
jak Pan, Bóg nasz, ilekroć Go wzywamy?
Któryż wielki naród ma prawa i nakazy tak sprawiedliwe,
jak całe to Prawo, które ja wam dziś daję?»
Oto słowo Boże.
PSALM RESPONSORYJNY
Refren: Prawy zamieszka w domu Twoim, Panie.
Kto będzie przebywał w Twym przybytku, Panie, *
kto zamieszka na Twej górze świętej?
Ten, kto postępuje nienagannie, działa sprawiedliwie *
i mówi prawdę w swym sercu.
Refren: Prawy zamieszka w domu Twoim, Panie.
Kto swym językiem oszczerstw nie głosi, *
kto nie czyni bliźniemu nic złego
i nie ubliża swoim sąsiadom, *
ale szanuje tego, który oddaje cześć Bogu.
Refren: Prawy zamieszka w domu Twoim, Panie.
Kto dotrzyma przysięgi niekorzystnej dla siebie, *
kto nie daje swych pieniędzy na lichwę
i nie da się przekupić przeciw niewinnemu. *
Kto tak postępuje, nigdy się nie zachwieje.
Refren: Prawy zamieszka w domu Twoim, Panie.
DRUGIE CZYTANIE – Jk 1, 17-18. 21b-22. 27
Wprowadzać słowo w czyn
Czytanie z Listu Świętego Jakuba Apostoła
Bracia moi umiłowani:
Każde dobro, jakie otrzymujemy,
i wszelki dar doskonały zstępują z góry, od Ojca świateł,
u którego nie ma przemiany ani cienia zmienności.
Ze swej woli zrodził nas przez słowo prawdy,
byśmy byli jakby pierwocinami Jego stworzeń.
Przyjmijcie w duchu łagodności zaszczepione w was słowo,
które ma moc zbawić dusze wasze.
Wprowadzajcie zaś słowo w czyn,
a nie bądźcie tylko słuchaczami oszukującymi samych siebie.
Religijność czysta i bez skazy wobec Boga i Ojca jest taka:
opiekować się sierotami i wdowami w ich utrapieniach
i zachować siebie samego nie skażonym wpływami świata.
Oto słowo Boże.
Alleluja, alleluja, alleluja.
Ze swej woli zrodził nas Ojciec przez słowo prawdy,
byśmy byli jakby pierwocinami Jego stworzeń.
Alleluja, alleluja, alleluja.
EWANGELIA – Mk 7, 1-8a. 14-15. 21-23
Prawo Boże a zwyczaje
Słowa Ewangelii według Świętego Marka
U Jezusa zebrali się faryzeusze i kilku uczonych w Piśmie, którzy przybyli z Jerozolimy.
I zauważyli, że niektórzy z Jego uczniów brali posiłek nieczystymi,
to znaczy nie obmytymi rękami.
Faryzeusze bowiem, i w ogóle Żydzi, trzymając się tradycji starszych,
nie jedzą, jeśli sobie rąk nie obmyją, rozluźniając pięść.
I gdy wrócą z rynku, nie jedzą, dopóki się nie obmyją.
Jest jeszcze wiele innych zwyczajów, które przejęli i których przestrzegają,
jak obmywanie kubków, dzbanków, naczyń miedzianych.
Zapytali Go więc faryzeusze i uczeni w Piśmie:
«Dlaczego Twoi uczniowie nie postępują według tradycji starszych,
lecz jedzą nieczystymi rękami?»
Odpowiedział im:
«Słusznie prorok Izajasz powiedział o was, obłudnikach, jak jest napisane:
„Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie.
Ale czci Mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi”.
Uchyliliście przykazanie Boże, a trzymacie się ludzkiej tradycji».
Potem przywołał znowu tłum do siebie i rzekł do niego:
«Słuchajcie Mnie, wszyscy, i zrozumcie!
Nic nie wchodzi z zewnątrz w człowieka, co mogłoby uczynić go nieczystym;
lecz to, co wychodzi z człowieka, to czyni człowieka nieczystym.
Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd,
kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność,
podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota.
Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym».
Oto słowo Pańskie.
KOMENTARZ
Człowiek jest naprawdę przedziwną istotą. Stworzony przez Boga na Jego obraz i podobieństwo, otrzymał wspaniały dar: światło rozumu. Dzięki niemu może zaistnieć dialog pomiędzy Bogiem i człowiekiem. Stwórca ukazuje swemu stworzeniu drogę, którą powinien kroczyć. Wydawać by się mogło, że wszystko dalej będzie już proste, a więc człowiek przyjmie wyjaśnienia Boże i według niech ułoży swoje postępowanie. Ale właśnie tutaj bardzo często pojawiają się niezwykłe trudności. Człowiek bowiem posiada przedziwną zdolność powikłania tego, co jest proste.
Przedstawił Bóg w Starym Przymierzu swojemu ludowi ustanowione przez siebie prawa i nakazy, które zdolne były mu zapewnić życie doskonałe. Owszem, miały się stać okazją do pochwał pod adresem narodu wybranego, posiadającego tak sprawiedliwe prawa i nakazy. Ostrzegał jednak Pan równocześnie, aby do tej wyraźnej Jego woli nie dodawać niczego ani nie pomniejszać. Wbrew temu nakazowi Bożemu włączyła się do tego ludzka ręka. Uczeni w Piśmie i faryzeusze zaczęli po swojemu wykładać wolę Pańską. Do przykazań dołączono wiele drobiazgowych ludzkich już nakazów. Może by nawet nie było to wszystko godne potępienia, gdyby nie fakt, że właśnie te ludzkie nakazy stawiano na równi z nakazami Bożymi, a nawet czasem – o zgrozo! – stawiano je wyżej. Nie wczytując się w ducha przykazań i nakazów sprowadzono wszystko do zewnętrznej formalności.
Zrozumiałą jest rzeczą, że Chrystus nie mógł przejść obok tego obojętnie. Lekceważył więc to, co było ludzkie w tradycji „starszych”, bezwzględnie piętnował czysto zewnętrzny formalizm, zwracając jednocześnie uwagę na ducha Prawa Bożego. Tak np. wielkiego znaczenia nabrały w tradycji tzw. obmycia rytualne, które – trzeba to mocno podkreślić – nie miały nic wspólnego z higieną. Umycie rąk, o którym dziś mowa, oznaczało zewnętrzne zrzucenie z siebie nieczystości, jaka mogła przylgnąć do Izraelity wtedy, gdy udawał się poza próg swego domu i dotykał różnych rzeczy „nieczystych” lub rozmawiał z „nieczystymi” ludźmi itd. Wracając do domu miał ułatwioną sytuację, jednym symbolicznym obmyciem rąk uwalniał się od wszelkiej nieczystości. A więc zewnętrzny formalizm.
Odpowiedź na to stanowi wyjaśnienie Chrystusa, że czymś decydującym o moralnej postawie człowieka jest przede wszystkim jego wnętrze. Tutaj właśnie znajduje się siedziba zarówno tego, co dobre, jak i tego, co złe w życiu człowieka. Stąd czymś podstawowym jest kształtowanie własnego sumienia. Musi być ono wrażliwe i prawe. Już we wnętrzu trzeba poskromić wszystkie tzw. złe myśli, aby nie zostały wprowadzone w czyn.
„Sumienie jest jakby zalążkiem najgłębiej ukrytym i najbardziej intymnym w człowieku. Chroni się on tam ze wszystkimi bogactwami duchowymi w całkowitej samotności: sam z sobą, a raczej sam na sam z Bogiem, którego sumienie jest głosem. Tam decyduje się on na korzyść dobra lub zła, tam wybiera między drogą zwycięstwa i porażki…” (Pius XII).
Każdy człowiek – czasem może podświadomie – poszukuje dobra. Nie wszystko jednak z tego, co poszczególnej osobie wydaje się dobre, jest naprawdę dobrem. Już nie jeden z ludzi szukając „szczerze” dobra musiał potem wyznać, że to, co stanowiło przedmiot jego pragnień, nie było w rzeczywistości tym, czego naprawdę szukał.
Nie oznacza to bynajmniej, że człowiek nie może znaleźć prawdziwego i pełnego dobra. Jest ono osiągalne, lecz trzeba pamiętać, iż pochodzi ono od Boga. Najpierw w tym sensie, że tylko przy Bożej pomocy potrafimy dostrzec właściwe dobro: Ten, który jest Ojcem światłości, rozświetla nasze umysły, abyśmy łatwiej zorientowali się, co jest nieprzemijającym dobrem. Czyni zaś to głównie poprzez słowo, które obficie do nas kieruje, zwłaszcza podczas Mszy św. Następnie musimy pamiętać także i o tym, że wprowadzenie wspomnianego słowa w czyn jest również dziełem Tego, który oświeca nasz umysł. Sami z siebie jesteśmy słabi i dlatego potrzebujemy wsparcia z góry, od Ojca wszelkiego dobra.
Jeśli zaś chcemy sprawdzić, czy poznaliśmy prawdziwe dobro i czy osiągamy je swoim postępowaniem, musimy zrobić dokładny rachunek sumienia z naszej ziemskiej działalności. Gdy dostrzeżemy w swoim życiu sporo uczynków chrześcijańskiej miłości bliźniego i gdy zachowujemy siebie nieskalanymi od wpływów tego świata – możemy z radością stwierdzić, że poszukujemy i znajdujemy właściwe dobro.
ADORACJA – WRZESIEŃ’ 2024
Pieśń: O zbawcza Hostio…
Pieśń: My chcemy Boga (pierwsza zwrotka)
Panie Jezu, w dzisiejszej Ewangelii upominasz nas: Ten lud czci mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode mnie. Ale czci na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi. Uchyliliście przykazanie Boże, a trzymacie się ludzkiej tradycji.
Często myślimy, że te zarzuty są skierowane do ludzi żyjących dawno temu, ale nie do nas. Czy jednak świat, który tworzymy nie jest pełen obłudy i fałszu? Tyle miejsca i wysiłku poświęcamy trosce o zdrowy wygląd, o czystość rąk i powietrza. Natomiast grzechy przeciw Tobie traktujemy mało poważnie. Bardziej nas boli zanieczyszczenie środowiska, czy niezdrowy tryb życia niż zaniedbanie Mszy świętej, modlitwy czy Twoich przykazań. Mówisz nam dzisiaj, że z wnętrza, czyli z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. Wszystko to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym.
Twoje słowa, które dzisiaj kierujesz do nas, to napiętnowanie pobożności czysto sentymentalnej, która nie przechodzi w nawrócenie i żywą wiarę. Na nic zdaje się opłakiwanie słowne i sentymentalne cierpień tego świata, kiedy prowadzimy nasze życie jak dotąd, bez zmian. Dlatego, Panie Jezu, przestrzegasz nas przed niebezpieczeństwem, w którym sami się znaleźliśmy. Ukazujesz nam wagę grzechu i powagę sądu. Czyż nie jesteśmy, pomimo wszystkich naszych słów przestrachu wobec zła i cierpień niewinnych, zbyt skłonni do pomniejszania tajemnicy zła?
Czy ostatecznie w obrazie Boga i Jezusa nie uznajemy przypadkiem jedynie aspektu słodyczy i miłości, podczas gdy spokojnie wymazaliśmy aspekt sądu? Myślimy: jakże Bóg mógłby dramatyzować naszą słabość? Przecież zawsze jesteśmy tylko ludźmi!
Patrząc jednak na cierpienia Syna widzimy całą powagę grzechu, widzimy jak do końca musi być odpokutowany, by został przezwyciężony. Zła nie można wciąż traktować niepoważnie wobec obrazu cierpiącego Pana. Panie Jezu, Ty również do nas mówisz: nie płaczcie nade mną, płaczcie raczej nad sobą… Bo jeśli z zielonym drzewem to czynią, cóż się stanie z suchym? Ukazujesz nam powagę naszej odpowiedzialności, niebezpieczeństwo uznania na Sądzie winnymi i bezowocnymi. Spraw, byśmy nie ograniczali się do kroczenia u Twego boku jedynie ze słowami współczucia. Nawróć nas i daj nam nowe życie; nie dopuść, abyśmy na końcu pozostali niczym suche drzewo, lecz spraw, byśmy stali się w Tobie żywymi latoroślami, prawdziwym krzewem winnym, i abyśmy wydali owoc na życie wieczne.
Pieśń: My chcemy Boga (druga zwrotka )
Panie, prosimy Cię o błogosławieństwo we wszystkich szkołach. Błogosław nauczycielom i wychowawcom. Błogosław dzieciom i młodzieży w zdobywaniu wiedzy i mądrości.
Prosimy Cię o szczególne błogosławieństwo w katechezach, by spotkania w nich były przeżyciem żywego spotkania z Tobą, Panie. Spotkaliśmy Cię na długiej drodze naszych dziejów. Spotykali Cię przodkowie nasi z pokolenia na pokolenie. Umacniałeś ich Twoim słowem przez życie i posługę Kościoła. Panie zostań z tymi, którzy po nas przyjdą! Pragniemy tego, abyś był z nimi, tak jak z nami jesteś. Pragniemy tego i o to Cię prosimy. Zostań z nami, kiedy dzień się nachylił! Zostań i pomagaj nam stale kroczyć tą drogą, która prowadzi do domu Ojca. Zostań z nami w Twoim słowie – w tym słowie, które staje się sakramentem: Eucharystią Twojej obecności.
Pragniemy słuchać Twojego słowa i wypełniać je. Pragniemy mieć udział w błogosławieństwie. Pragniemy być wśród tych błogosławionych, którzy «słuchają słowa Bożego i zachowują je». Amen.
Pieśń: Przed tak wielkim…
