Stojąc na początku okresu przygotowania się do Świąt Wielkanocnych, musimy od razu uświadomić sobie, co stało się udziałem człowieka przez mękę, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa. Przede wszystkim zostaliśmy wykupieni z niewoli grzechu i otrzymaliśmy nadzieję zmartwychwstania do chwały.
Nie wolno nam jednak zapomnieć o tym, że te wielkie dary Boże nie staną się naszym udziałem, jeśli nie będziemy mieli głębokiej, żywej wiary. Właśnie wiara nakaże nam zawsze podjąć wysiłek w pracy nad sobą, aby pokonać szatańską pokusę i wytrwać na drodze chrześcijańskiej doskonałości.
PIERWSZE CZYTANIE – Pwt 26, 4-10
Wyznanie wiary ludu wybranego
Czytanie z Księgi Powtórzonego Prawa
Mojżesz powiedział do ludu:
«Kapłan weźmie koszyk z twoich rąk i położy go przed ołtarzem Pana, Boga twego.
A ty wówczas wypowiesz te słowa wobec Pana, Boga swego:
„Ojciec mój, tułacz Aramejczyk, zstąpił do Egiptu,
przybył tam w niewielkiej liczbie ludzi i tam się rozrósł w naród ogromny, silny i liczny.
Egipcjanie źle się z nami obchodzili,
gnębili nas i nałożyli na nas ciężkie roboty przymusowe.
Wtedy wołaliśmy do Pana, Boga ojców naszych.
Pan usłyszał nasze wołanie, wejrzał na naszą nędzę, nasz trud i nasze uciemiężenie.
Wyprowadził nas Pan z Egiptu mocną ręką i wyciągniętym ramieniem
wśród wielkiej grozy, znaków i cudów.
Przyprowadził nas na to miejsce i dał nam ten kraj opływający w mleko i miód.
Teraz oto przyniosłem pierwociny płodów ziemi, którą dałeś mi, Panie”.
Rozłożysz je przed Panem, Bogiem swoim.
Oddasz pokłon Panu, Bogu swemu».
Oto słowo Boże.
PSALM RESPONSORYJNY
Refren: Bądź ze mną, Panie, w moim utrapieniu.
Kto się w opiekę oddał Najwyższemu *
i w cieniu Wszechmocnego mieszka,
mówi do Pana: «Ty jesteś moją ucieczką i twierdzą, *
Boże mój, któremu ufam».
Refren: Bądź ze mną, Panie, w moim utrapieniu.
Nie przystąpi do ciebie niedola, *
a cios nie dosięgnie twojego namiotu.
Bo rozkazał swoim aniołom, *
aby cię strzegli na wszystkich twych drogach.
Refren: Bądź ze mną, Panie, w moim utrapieniu.
Będą cię nosili na rękach, *
abyś stopy nie uraził o kamień.
Będziesz stąpał po wężach i żmijach, *
a lwa i smoka podepczesz.
Refren: Bądź ze mną, Panie, w moim utrapieniu.
«Ja go wybawię, bo przylgnął do Mnie, *
osłonię go, bo poznał moje imię.
Będzie Mnie wzywał, a Ja go wysłucham i będę z nim w utrapieniu, *
wyzwolę go i sławą obdarzę».
Refren: Bądź ze mną, Panie, w moim utrapieniu.
DRUGIE CZYTANIE – Rz 10, 8-13
Wyznanie wiary prowadzi do zbawienia
Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian
Bracia:
Cóż mówi Pismo?
«Słowo to jest blisko ciebie, na twoich ustach i w sercu twoim».
A jest to słowo wiary, którą głosimy.
Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem,
i w sercu swoim uwierzysz,
że Bóg Go wskrzesił z martwych – osiągniesz zbawienie.
Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do sprawiedliwości,
a wyznawanie jej ustami – do zbawienia.
Wszak mówi Pismo:
«Żaden, kto wierzy w Niego, nie będzie zawstydzony».
Nie ma już różnicy między Żydem a Grekiem.
Jeden jest bowiem Pan wszystkich.
On to rozdziela swe bogactwa wszystkim, którzy Go wzywają.
Albowiem «każdy, kto wezwie imienia Pańskiego, będzie zbawiony».
Oto słowo Boże.
Chwała Tobie, Słowo Boże.
Nie samym chlebem żyje człowiek,
lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.
Chwała Tobie, Słowo Boże.
EWANGELIA – Łk 4, 1-13
Jezus przebywał w Duchu Świętym na pustyni i był kuszony
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
Pełen Ducha Świętego, powrócił Jezus znad Jordanu,
a wiedziony był przez Ducha na pustyni czterdzieści dni, i był kuszony przez diabła.
Nic przez owe dni nie jadł, a po ich upływie poczuł głód.
Rzekł Mu wtedy diabeł:
«Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz temu kamieniowi, żeby stał się chlebem».
Odpowiedział mu Jezus:
«Napisane jest: „Nie samym chlebem żyje człowiek”».
Wówczas powiódł Go diabeł w górę,
pokazał Mu w jednej chwili wszystkie królestwa świata i rzekł do Niego:
«Tobie dam potęgę i wspaniałość tego wszystkiego,
bo mnie są poddane i mogę je dać, komu zechcę.
Jeśli więc upadniesz i oddasz mi pokłon, wszystko będzie Twoje».
Lecz Jezus mu odrzekł:
«Napisane jest: „Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon
i Jemu samemu służyć będziesz”».
Zawiódł Go też do Jerozolimy, postawił na szczycie narożnika świątyni
i rzekł do Niego:
«Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się stąd w dół.
Jest bowiem napisane: „Aniołom swoim da rozkaz co do ciebie,
żeby cię strzegli, i na rękach nosić cię będą,
byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień”».
Lecz Jezus mu odparł:
«Powiedziano: „Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego”».
Gdy diabeł dopełnił całego kuszenia, odstąpił od Niego do czasu.
Oto słowo Pańskie.
KOMENTARZ
Natura człowieka jest rzeczywiście niezmienna. Zmieniają się tylko warunki, w których upływa ludzkie życie. Jako zaś istota rozumna i wolna został człowiek od samego początku postawiony wobec konieczności wyboru. Łączy się to niewątpliwie z niezwykle zaszczytną dla nas sytuacją, bo mamy możność wyboru, która wypływa z wielkiego daru wolności; ale równocześnie musimy zdawać sobie z tego sprawę, że właściwe korzystanie z daru wolności jest rzeczą bardzo trudną i zarazem odpowiedzialną. Należy bowiem najpierw prawidłowo ocenić to, co zamierzamy czynić, a następnie, z wielkim nieraz wysiłkiem, wprowadzić w życie to, cośmy już ocenili jako słuszne. Z tego wszystkiego właśnie będziemy musieli zdać kiedyś sprawę.
Dokonując wyboru zostajemy niejako postawieni wobec rozlicznych pokus, które trzeba pokonać. Zbawiciel, który upodobnił się do nas we wszystkim, prócz grzechu, zechciał na początku swej publicznej działalności poddać się pokusie, aby pokazać, jak należy ją pokonać. Przy tej okazji mamy możność przekonać się, że treść tych pokus, o jakich mówi Ewangelia, jest bardzo podobna do tych, wobec których stoi współczesny człowiek. Najpierw pokusa powszedniego chleba. Jest on z całą pewnością potrzebny człowiekowi, ale nie powinien nigdy stać się jedynym celem życia. A dalej pokusa pychy, tak bliska zwłaszcza dzisiejszemu człowiekowi: chęć zdobycia za wszelką cenę sławy, potęgi. U podstaw tego wszystkiego leży jakieś nieuporządkowanie tkwiące w naszym wnętrzu na skutek grzechu pierworodnego. I wreszcie pokusa kuszenia nawet samego Pana Boga, powszechna znowu u tych, którzy – jak im się wydaje – są bardzo pobożni i dlatego uważają, że wszystko im się od Boga należy.
Jakże łatwo zagubić się wśród takich pokus. Człowiek często rezygnuje z wysiłku poznania prawdy i ułożenia według niej swojego życia i dlatego często ulega pokusom, głównie pokusie chleba powszedniego.
W Teatrze Telewizji wystawiono kiedyś sztukę zatytułowaną „Godzina szczytu”. Widowisko poprzedziła powieść wydana przez Jerzego Stefana Stawińskiego pod tym samym tytułem. Sam autor przetworzył ją na scenariusz telewizyjny. Stawiński, autor kilku powieści, scenarzysta, reżyser filmowy, w tym utworze jeszcze raz demonstruje swoje żywe wyczulenie na problemy współczesności. Stawiński przedstawia historię człowieka, któremu się powiodło: osiągnął powodzenie, zdobył pozycję życiową. Ma stanowisko, precyzyjnie zorganizowane życie, samochód i tzw. perspektywy. Drobne na pozór wydarzenia, a potem lekarska diagnoza, stawiają jednak te osiągnięcia pod znakiem zapytania. Przychodzi moment, w którym bohater pragnie dokonać konfrontacji tych swoich życiowych zdobyczy z ich rzeczywistą wartością, odpowiedzieć sobie na pytanie o słuszność dokonanych kiedyś wyborów. Przystępuje więc do tego bilansu, ażeby ostatecznie przekonać się o swoim bankructwie. Chyba jednak nie ci inni – żona, córka, zwierzchnicy – nie zdają egzaminu, ale po prostu nie sprawdzają się jego własne rachuby życiowe. To jego własny wybór, jego własne postępowanie doprowadziły go do tej żałosnej sytuacji…
Mimo trudności, na jakie napotykamy w życiu codziennym, musimy dokonywać świadomego i odpowiedzialnego wyboru. Dotyczy to każdej chwili naszego życia. Niczego bowiem nie da się później zmienić. Jeżeli zaś taka zasada obowiązuje każdego człowieka z tej racji, że jest istotą rozumną, to z jeszcze większą stanowczością należy ją odnieść do tych, którzy noszą nazwę chrześcijan. Przez sakrament chrztu zostaliśmy spokrewnieni z Chrystusem, zanurzeni w Jego śmierci po to, by chodzić w nowości życia. Od tej chwili zobowiązaliśmy się zrzucić z siebie starego człowieka i zawsze pamiętać o wielkiej godności dzieci Bożych. Te ważne zobowiązania przypomina nam w sposób szczególny każda Msza św., dając jednocześnie siłę do pokonania pokus, odciągających nas od Chrystusa.
Siła pokusy, ks. Edward Staniek
Jesteś głodny, więc zjesz. Jeśli jesteś Synem Boga, zamień kamienie w chleb.
Planujesz podbój ziemi w duchu swego królestwa? Dam ci to wszystko, bo tym zarządzam. Za jeden pokłon, który mi złożysz.
Podejmujesz się trudnej misji, potrzebni są ci ochroniarze. Wezwij ich, masz to zagwarantowane w świętych księgach.
Pokusa zawsze jawi się tam, gdzie czegoś pragniemy, ona idzie po linii naszych upodobań. W tym jest jej siła.
Dla chciwca pieniądz, dla alkoholika piwo, dla erotomana pornografia, dla leniwego rezygnacja z pracy, dla pysznego pochwała…
Trzeba być dobrym znawcą słabości i pokus, które nas powalają. Jezus umiał odpowiedzieć na pokusy, i to zdecydowanie. Odeszły. Ponieważ nie został złamany, przeciwnik długo przygotowywał plan, aby Go powalić przemocą. Wykorzystał do tego wszystkie ówczesne siły polityczne i społeczne.
Z jakimi pokusami musimy się liczyć? Oto pytanie na progu Wielkiego Postu. Każdy z nas ma inne słabości. Każdy też w spotkaniu z Jezusem ma szansę odnieść zwycięstwo nad pokusami. Trzeba, byśmy w zmaganiu się z nimi mieli na uwadze siebie i bliskich.
Dziś potrzeba świadków, którzy odnoszą zwycięstwa nad pokusami. Niech Wielki Post będzie czasem zwycięstw!
