Słowo

ODPUST KU CZCI ŚWIĘTEGO BARTŁOMIEJA APOSTOŁA – 24.08.2024

„To prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu”. Tę piękną pochwałę, którą za chwilę usłyszymy w Ewangelii, przeznaczonej na dzisiejsze święto, wygłosił Chrystus, gdy zobaczył zbliżającego się Natanaela. Miał go właśnie zatrzymać u swego boku, a potem powołać do grona Dwunastu. Ale wygłaszając taką pochwałę, dotknął zarazem tego, co stanowi najlepsze naturalne podłoże dla rozwoju łaski i co w jakiejś mierze warunkuje wsłuchiwanie się w Boże wołania.
Gdy obchodzimy dziś w naszej Parafii odpust ku czci Apostoła Bartłomieja, którego powszechnie utożsamia się z Natanaelem, pomyślmy o tych zaletach, które mówiąc o nim podniósł sam Pan życia i śmierci. Zastanówmy się, czy odpowiadają one naszemu usposobieniu i naszemu postępowaniu z bliźnimi. Dokonajmy małego rachunku sumienia i zapytajmy się szczerze, czy nie przyoblekliśmy się w zbyt ciężką szatę dyplomacji, rzekomej roztropności, sprytu, może nawet obłudy. Spróbujmy się uwolnić od tego ciężaru. Będziemy wówczas sposobniejsi do spełniania apostolskich zadań, właściwych całemu Kościołowi i wszystkim jego członkom.

 

PIERWSZE CZYTANIE: Iż 49, 1-6

Czytanie z Księgi proroka Izajasza

Posłuchajcie mnie, wyspy!
Ludy najdalsze, uważajcie!
Powołał mnie Pan już z łona mej matki,
od jej wnętrzności wspomniał moje imię.
Ostrym mieczem uczynił me usta,
w cieniu swej ręki mnie ukrył.
Uczynił ze mnie strzałę zaostrzoną,
utaił mnie w swoim kołczanie.

I rzekł mi: «Ty jesteś Sługą moim, Izraelu,
w tobie się rozsławię».
Ja zaś mówiłem:
«Próżno się trudziłem,
na darmo i na nic zużyłem me siły.
Lecz moje prawo jest u Pana i moja nagroda u Boga mego».
Wsławiłem się w oczach Pana,
Bóg mój stał się moją siłą.

A teraz przemówił Pan,
który mnie ukształtował od urodzenia na swego Sługę,
bym nawrócił do Niego Jakuba
i zgromadził Mu Izraela.
A mówił:
«To zbyt mało, iż jesteś Mi Sługą dla podźwignięcia pokoleń Jakuba
i sprowadzenia ocalałych z Izraela!
Ustanowię cię światłością dla pogan,
aby moje zbawienie dotarło aż do krańców ziemi».

Oto słowo Boże.

 

REFREN: Niech wierni Twoi sławią Twe królestwo.

Niech Cię wielbią, Panie, wszystkie Twoje dzieła *
i niech Cię błogosławią Twoi święci.
Niech mówią o chwale Twojego królestwa *
i niech głoszą Twoją potęgę.

REFREN: Niech wierni Twoi sławią Twe królestwo.

Aby synom ludzkim oznajmić Twoją potęgę *
i wspaniałość chwały Twojego królestwa.
Królestwo Twoje królestwem wszystkich wieków, *
przez wszystkie pokolenia Twoje panowanie.

REFREN: Niech wierni Twoi sławią Twe królestwo.

Pan jest sprawiedliwy na wszystkich swych drogach *
i łaskawy we wszystkich swoich dziełach.
Pan jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają, *
wszystkich wzywających Go szczerze.

REFREN: Niech wierni Twoi sławią Twe królestwo.

 

DRUGIE CZYTANIE: Ap 21, 9b-14
Kościół zbudowany na fundamencie Apostołów

Czytanie z Księgi Apokalipsy świętego Jana Apostoła.

Anioł tak się do mnie odezwał:
Chodź, ukażę ci Oblubienicę, Małżonkę Baranka».
I uniósł mnie w zachwyceniu na górę wielką i wyniosłą,
i ukazał mi Miasto święte, Jeruzalem,|
zstępujące z nieba od Boga,|
mające chwałę Boga.
Źródło jego światła| podobne do kamienia drogocennego,
jakby do jaspisu o przejrzystości kryształu.
Miało ono mur wielki a wysoki, miało dwanaście bram,|
a na bramach dwunastu aniołów
i wypisane imiona,
które są imionami dwunastu pokoleń synów Izraela.
Od wschodu trzy bramy i od północy trzy bramy,
i od południa trzy bramy, i od zachodu trzy bramy.
A mur Miasta ma dwanaście warstw fundamentu,
a na nich dwanaście imion|
dwunastu apostołów Baranka.

Oto słowo Boże.

 

Alleluja, alleluja, alleluja

Nauczycielu, Ty jesteś Synem Bożym,
Ty jesteś Królem Izraela.

Alleluja, alleluja, alleluja

 

EWANGELIA – J 1, 45-51
Oto prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu

Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Filip spotkał Natanaela i powiedział do niego:
«Znaleźliśmy Tego, o którym pisał Mojżesz w Prawie i Prorocy – Jezusa,
syna Józefa, z Nazaretu».
Rzekł do niego Natanael:
«Czy może być co dobrego z Nazaretu?»
Odpowiedział mu Filip: «Chodź i zobacz».
Jezus ujrzał, jak Natanael podchodzi do Niego, i powiedział o nim:
«Oto prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu».
Powiedział do Niego Natanael: «Skąd mnie znasz?»
Odrzekł mu Jezus:«
Widziałem cię, zanim cię zawołał Filip, gdy byłeś pod figowcem».
Odpowiedział Mu Natanael:
«Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela!»
Odparł mu Jezus: «Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci:
Widziałem cię pod figowcem? Zobaczysz jeszcze więcej niż to».
Potem powiedział do niego:
«Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam:
Ujrzycie niebiosa otwarte
i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących nad Syna Człowieczego».

Oto słowo Pańskie.

 

KOMENTARZ

Słuchając pilnie dzisiejszego opisu ewangelicznego zapamiętaliśmy zapewne, że św. Jan wymienia imiona dwóch Apostołów: Filipa i Natanaela. Pierwsze imię znają wszyscy trzej pozostali Ewangeliści (tzw. synoptycy), nie spotykamy natomiast u nich imienia Natanael. Słusznie przypuszcza się, że Natanael występujący u św. Jana to po prostu Bartłomiej. Potwierdza to wyraźnie liturgia dnia dzisiejszego, skoro na dzień poświęcony św. Bartłomiejowi przeznacza Ewangelię o powołaniu przez Chrystusa Natanaela.
Chciałoby się powiedzieć, że wspaniała jest treść dzisiejszego opisu ewangelicznego. Można stwierdzić, że w powołaniu Bartłomieja niemałą rolę odegrał nieco wcześniej powołany, zapewne jego kolega, Apostoł Filip. On pierwszy spotkał Mistrza i tak był rozradowany, że gdy tylko spotkał Natanaela, woła do niego w uniesieniu: „Znaleźliśmy Tego, o którym pisał Mojżesz w Prawie i Prorocy”, a więc Mesjasza. Był to wspaniały gest apostolski, pierwsze jego przepowiadanie Chrystusa.
Zwróćmy jednak baczniejszą uwagę na osobę Natanaela, która jest dziś dla nas pierwszoplanowa. Jego pierwsza reakcja na wiadomość usłyszaną od Filipa, a dotyczącą Mesjasza, zdaje się wskazywać na to, że był to typ refleksyjny. Na entuzjastyczną wypowiedź Filipa odpowiada jakby wątpliwością: „Czyż może być co dobrego z Nazaretu?” Widocznie miasto to nie cieszyło się w czasach Chrystusa jakimś wielkim uznaniem, a może odbija się tu przekonanie, o którym wspomni tenże Ewangelista, relacjonując jedno z posiedzeń Sanhedrynu. Gdy Nikodem wziął na nim w obronę Chrystusa, usłyszał w odpowiedzi: „Czy i ty jesteś z Galilei? Zbadaj, zobacz, że żaden prorok nie powstaje z Galilei”. Nazaret leży w Galilei.
Pan Jezus nie poczytał tego za złe Natanaelowi, skoro widząc go zbliżającego się do niego tak mówi: „To prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu”. Przytoczone stwierdzenie Chrystusa weszło w przysłowie. Jeśli chcemy o kimś powiedzieć, że jest szczerym człowiekiem, nie knującym niczego, a więc inaczej mówiąc człowiekiem prostolinijnym, wtedy powtarzamy te słowa Chrystusa. Natanael, zetknąwszy się bezpośrednio z Chrystusem, szybko rozwiał wszystkie wątpliwości, jakie mu się nasunęły co do mesjańskiego posłannictwa Jezusa Chrystusa.
Poszedł więc za Mistrzem. Św. Jan ukaże nam go w swojej Ewangelii jeszcze po raz drugi, po zmartwychwstaniu Chrystusa, wyjaśniając nam przy okazji, że pochodził z Kany Galilejskiej; „Potem znowu ukazał się Jezus nad Morzem Tyberiadzkim. A ukazał się w ten sposób: Byli razem Szymon Piotr, Tomasz zwany Didymos, Natanael z Kany Galilejskiej…” . W związku z tym wolno dodać, że przy tej okazji był nie tylko świadkiem cudownego połowu ryb, lecz także innego bardzo ważnego faktu, który wtedy miał miejsce: nadania Piotrowi najwyższej władzy pasterskiej w Kościele.
Historia nie przekazała nam nic pewnego odnośnie życia i działalności apostoła Bartłomieja po Zesłaniu Ducha Świętego. Są tacy, którzy utrzymują, że Bartłomiej dotarł nawet do Indii i dlatego może być uważany za Apostoła tego wielkiego kraju. Wielu wskazuje na Arabię i Etiopię jako miejsca jego pracy misyjnej. Najczęściej wymienia się Mezopotamię oraz Armenię. Tradycja utrzymuje, że poniósł śmierć męczeńską i to bardzo okrutną, ponieważ został odarty ze skóry. Z tej racji czczą go jako swego patrona rzeźnicy, garbarze i introligatorzy. Jego kult w średniowieczu był powszechny, szybko też dotarł do Polski dzięki duchownym z otoczenia cesarza Ottona III, którzy przybyli do Polski w 1000 roku, gdy cesarz odbywał pielgrzymkę do Gniezna. Brali oni wcześniej udział w Rzymie w uroczystym sprowadzeniu do tego miasta relikwii z wyspy Lipari, położonej niedaleko Sycylii.
Oto co „Złota legenda” mówi na temat śmierci Apostoła: „Różne są zdania o rodzaju męczeństwa św. Bartłomieja: na przykład św. Doroteusz powiada, że został ukrzyżowany. Mówił bowiem tak: Bartłomiej nauczał Indów i przełożył Ewangelię św. Mateusza na ich własny język. Umarł w mieście Albana w Wielkiej Armenii ukrzyżowany głową ku ziemi. Św. Teodor zaś mówi, że Bartłomiej został odarty ze skóry. W wielu księgach natomiast czytamy tylko, że został ścięty. Te różnice zdań dałyby się pogodzić, gdyby się powiedziało, iż Bartłomiej został najpierw ukrzyżowany, później, zanim jeszcze umarł, dla większej męki zdjęto go z krzyża i obdarto ze skóry, na koniec zaś ścięto mu głowę”.

 

Święty Bartłomiej jest jednym z dwunastu Apostołów, których wybrał sobie Jezus spośród kilkudziesięciu uczniów.
W Ewangeliach spotykamy dwa imiona: Bartłomiej i Natanael. Synoptycy (Mateusz, Łukasz i Marek) używają nazwy pierwszej, natomiast Jan posługuje się imieniem drugim. Aramejskie słowo Bartolmaj znaczy tyle, co „syn Tolmaja”. Z tym imieniem spotykamy się w Biblii kilka razy (Joz 15, 14; 2 Sm 3, 3). Wyraz Natanael jest imieniem hebrajskim i znaczy tyle, co „Bóg dał”. Jeśli Bartłomiej jest tożsamy z Natanaelem, to jego imię brzmiałoby poprawnie: Natanael, bar Tholmai (Natanael, syn Tolmaja).

Ewangeliści Mateusz, Marek i Łukasz wymieniają imię św. Bartłomieja jedynie w katalogach Apostołów. Św. Jan podaje, że pochodził z Kany Galilejskiej. Szczegółowo zaś opisuje pierwsze spotkanie Natanaela z Chrystusem, którego był naocznym świadkiem. To Filip, uczeń Pana Jezusa, późniejszy Apostoł, przyprowadził Natanaela do Chrystusa i dlatego zawsze w wykazie Apostołów Natanael znajduje się tuż za Filipem. Niektórzy uważają, że to właśnie na weselu Natanaela w Kanie był Chrystus z uczniami i Matką, gdzie na Jej prośbę dokonał pierwszego cudu.

Z opisu pierwszego spotkania wynika, że Natanael nie był zbyt pozytywnie nastawiony do mieszkańców Nazaretu. Kiedy jednak usłyszał słowa Chrystusa i poznał, że Chrystus przeniknął głębię jego wnętrza, serce i duszę, od razu zdecydowanie w Niego i Jemu uwierzył. Świadczy to o wielkiej prawości jego serca i otwarciu na działanie łaski Bożej. Odtąd już na zawsze pozostał przy Chrystusie. O Natanaelu św. Jan Ewangelista wspomina jeszcze raz – brał on udział w cudownym połowie ryb na jeziorze Genezaret po zmartwychwstaniu Chrystusa.
Tradycja chrześcijańska ma niewiele do powiedzenia o św. Bartłomieju. Zainteresowanie innymi Apostołami jest znacznie większe, postać św. Bartłomieja jest raczej w cieniu.
Pierwszy historyk Kościoła, św. Euzebiusz, pisze, że ok. roku 200 Pantenus znalazł w Indiach Ewangelię św. Mateusza. Wyraża przy tym przekonanie, że zaniósł ją tam właśnie św. Bartłomiej. Podobną wersję podaje św. Hieronim.

Z apokryfów o św. Bartłomieju zachowały się Ewangelia Bartłomieja i Apokalipsa Bartłomieja. Znamy je jednak w dość drobnych fragmentach. Zachował się również obszerniejszy apokryf Męka Bartłomieja Apostoła. Według niego Bartłomiej miał głosić Ewangelię w Armenii. Tam miał nawet nawrócić brata królewskiego – Polimniusza.
Na rozkaz króla Armenii, Astiagesa, został pojmany w mieście Albanopolis, ukrzyżowany, a w końcu ścięty. Od św. Izydora (+ 636), biskupa Sewilli, rozpowszechniła się pogłoska, że św. Bartłomiej został odarty ze skóry. Jako przypuszczalną datę śmierci Apostoła podaje się rok 70.

Zaraz po śmierci Bartłomiej odbierał cześć jako męczennik za wiarę Chrystusową. Dlatego i jego relikwie chroniono przed zniszczeniem. Około roku 410 biskup Maruta miał je przenieść z Albanopolis do Majafarquin, skąd przeniesiono je niedługo do Dare w Mezopotamii. Stamtąd zaś relikwie umieszczono w Anastazjopolis we Frygii w Azji Mniejszej ok. roku 507. Kiedy jednak najazdy barbarzyńców groziły zniszczeniem i profanacją, w roku 580 przewieziono je na Wyspy Liparyjskie, a w roku 838 do Benewentu. Obecnie znajdują się pod mensą głównego ołtarza tamtejszej katedry. Część tych relikwii została przeniesiona za panowania cesarza Ottona III do Rzymu. Ku ich czci wystawił tenże władca Bazylikę na Wyspie Tyberyjskiej.